Blog będę się starał pisać z pozycji 50-latka i dla osób, które są zainteresowane internetem,ale gramatyki uczyły się z elementarza, a nie z gadu-gadu, a pierwsze rysunki robiły kredkami zamiast GIMP-em.

gry

wtorek, 11 listopada 2014

Na stronce The Internet Arcade  niektórzy, co starsi czytelnicy mojego blogu mogą sobie przypomnieć wspaniałe czasy, gdy gry były proste i wciągające. 

W serwisie znajdziemy około 900 tytułów gier co prawda nie pierwszej świeżości - ponoć z lat 1970 do 1990 - ale wiele z nich było prawdziwymi przebojami, katowanymi "na automatach", lecz również na Atari, Commodore, Spectrum i co tam wtedy jeszcze kto miał (w Millipede akurat grałem na klubowym Amstradzie...).

W te wszystkie gry możemy zagrać w przeglądarce.

Wybierzmy jedną - są uporządkowane alfabetycznie:

Arcade1

Następnie naciskamy Spację, komputer chwilę coś mieli i wyświetla informację o grze:

Arcade1-1

Teraz klikamy Run pod obrazkiem i możemy grać.

Co prawda menu jest "automatowe" i domaga się wrzucenia monety...

Zamiast wrzucić monetę wciśnijcie 5 (należność możecie ewentualnie przesłać mi na konto), następnie 1 aby wybrać opcję "Player 1" i teraz naprawdę możemy grać.

Sterowanie to na ogół klawisze kierunków ("strzałki") tudzież Spacja, Ctrl i Alt - czyli różne strzały czy rzuty.

Arcade1-2

Niestety... Są dwa "niestety":

  1. emulacja gier jest pozbawiona dźwięku, a więc gramy w ciszy. Co prawda muzyczki w grach nie były zbyt rozbudowane, ale - jak dla mnie - brak muzyczek i automatowych odgłosów odbiera mi znaczną część przyjemności z grania...
  2. No cóż... To już nie te czasy i nie te wrażenia, gdy siedziało się godzinami nad komputerem i strzelało do obcych... To se ne vrati...

Ale... Możemy chociaż pokazać dziecku, co to było Millipede:

Arcade2

Nawiasem mówiąc tak sobie przeglądam te gierki, wybór bogaty - są strzelanki, można kogoś skopać w Kung Fu Master  czy nawet zagrać w koszykówkę (Super Basketball)...
Gdybyż jeszcze ten dźwięk... (coming soon).

Tagi: games
17:10, one.jack , gry
Link Komentarze (6) »
czwartek, 01 sierpnia 2013

Wiadomo, że w dzisiejszych czasach prawdziwy mężczyzna powinien kogoś posadzić, komuś nakopać i napisać grę. 

Z tym ostatnim jest w zasadzie najtrudniej, ale ludzie z Cartoon Network  postanowili pomóc osobom niespełnionym; na ich stronie można znaleźć kolorową aplikację o nazwie Adventure Time Game Creator, służącą właśnie do tworzenia gier. 

ATGC ma oczywiście ograniczenia; liczba możliwych postaci, czynności, obrazków tła itd. jest ograniczona, za pomocą aplikacji nie zrobimy przeboju w stylu Call od Duty, Max Payne, FIFA  czy chociaż Doom, ale ogromną zaletą jest to, że w ogóle zrobimy grę, w którą można zagrać.

Ba, przy odrobinie inwencji zrobimy grę, w którą chętnie zagrają inni użytkownicy.

AdventureTime 1

Na stronie głównej mamy wybór: walnąć mieczem zza prawego ucha (PLAY NOW!) czy też w lewo (BUILD NOW!).
Proponuję walnąć na odlew w prawo i zobaczyć, jakie też gry stworzyli ci, którzy zajrzeli na stronkę wcześniej.

Możemy liczyć na proste (co nie znaczy łatwe...) platformówki, i to niezbyt rozbudowane (z jedną planszą...), ale... Jeśli wybierzemy coś z tematu TOP GAMES, zabawa może być niezła.

Prawdę mówiąc najbardziej przypomina mi to platformówki z ZX Spectrum, typu np. Jet Set Willy, lecz mniej dopracowane - za to z lepszą grafiką i dźwiękiem.

Bawiłem się dłuższą chwilę, usiłując jako bodajże Flame Princess  zlikwidować jakieś dziwne, plujące ogniem stwory i przedostać się na drugą stronę planszy; udało się dopiero po kilku próbach.  Noo, radość - dałem radę...   :)

Gierek z księżniczką jest więcej: 

AdventureTime 2 

Sterowanie jest wyjątkowo proste: klawisze kursora to ruch, spacja to atak - księżniczka np. strzela z miotacza płomieni (przynajmniej taki jest efekt...):

AdventureTime 3

Jeszcze ciekawsze jest tworzenie własnej gry.

Serwis prowadzi nas "za rączkę" przez sześć etapów tworzenia gry (co przy odrobinie wprawy zajmuje 2-3 minuty. Potem tylko poprawki...).

1. Wybieramy więc z grubsza wygląd planszy (można będzie coś dodać...):

AdventureTime 4

2. ...następnie tło:

AdventureTime 5

3. ...potem bohatera - do wyboru są Finn, Jake, Marcelina, Ice King i Flame Princess.
Ponoć to postacie z filmów  Cartoon Network, ale trudno mi się autorytatywnie wypowiadać...
Każda postać ma nie tylko własne sposoby na pokonanie przeciwnika, ale też wydaje specyficzne odgłosy.  

4. Na czwartej planszy wybieramy cel - warunek zakończenia gry.
Warunki też są cztery, do wyboru. Może to być dotarcie do wyjścia, pozbieranie wszystkich gadżetów z planszy, pokonanie wrogów lub też pozbieranie gadżetów i pokonanie wrogów...

5. Krok piąty - wybieramy różne dodatki: elementy sceny po których można skakać i wchodzić, jakieś gadżety do zbierania, niebezpiecznych przeciwników, czarodziejskie eliksiry czy... wodę (nasi bohaterowie potrafią nawet pływać...) i rozmieszczamy to gustownie.
Żeby nie było za łatwo...

Na tej planszy dostępna jest gumka, służąca do usuwania zbędnych elementów.  

AdventureTime 5a

6. Krok szósty to przetestowanie naszego dzieła - staramy się więc przejść własną planszę.

Można wrócić do poprzednich kroków i poprawić dowolny szczegół - na ogół będzie to potrzebne...

AdventureTime 6

Licznik liczy czas, my bawimy się w bohatera... Gdy już uznamy, że gierka jest dopracowana i na pewno będzie przebojem internetu, możemy ją udostępnić:

AdventureTime 7

Całkiem fajna zabawa, nie tylko dla dzieci - układanie elementów i tworzenie ciekawej, niezbyt łatwej planszy można potraktować jako niezłą łamigłówkę...

18:48, one.jack , gry
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 marca 2013

Pamiętacie Bombermana,  taką super gierkę, wypuszczoną w 1983 roku przez japońską firmę Hudson Soft? Jeśli zaczynaliście przygodę z komputerami w latach 80-tych, na pewno pamiętacie.

Gra była dość prosta, ale szalenie wciągająca. W skrócie - chodziło się (czy raczej biegało) po labiryncie i zostawiało bomby, które wybuchały wykańczając naszych przeciwników. Lub nas, jeśli nie zdążyliśmy się schować...
Widok z góry, grafika oczywiście 2D.... Miodzio...

Wszystko wraca, a więc pojawiła się podobna gierka (na razie w wersji beta), ale do pogrania w sieci - taka moda...

Gra nazywa się Bombermine , jest zrobiona w HTML5 i - jak sami autorzy piszą - jest to  the most Massively Multiplayer Online Retro Arcade on the web.

A więc mamy dwie główne różnice: nie musimy niczego instalować - bo gramy w przeglądarce - a przeciwnicy są żywi.

W zasadzie sprawa jest prosta: wybieramy sobie jakiś nick, klikamy Play  i do dzieła:

Bombermine1

Każda runda trwa 20 minut, a ruch na serwerach jest duży - możecie więc zapomnieć o podaniu nicka  typu Jack, Bob czy 123 - widać wiele osób gra i zarejestrowało swoje nicki. 

Możemy zresztą sprawdzić, jak aktualnie wygląda sytuacja:

Bombermine2

Zarejestrowałem się jako JaCek - stoję sobie na planszy, jak widać na poniższym obrazku, i rozglądam się - kolorowo, różni goście przelatują zostawiając bomby, kolorowe różności naokoło, coś jakby żyrafa chodzi sobie na dole planszy - ki diabeł?

Sterowanie - proste, tak proste, że nie chce mi się przepisywać:

Arrows or W S A D — movement
SPACE or K — place bomb / respawn on the map
CTRL or L — detonate radio-bomb
Q — "Eagle's eye" view
ENTER — message to chat
P — toggle fullscreen mode

Bombermine3

Naciśnięcie Q pokazuje całą planszę... ale plansza i tak jest dość dynamiczna i co chwilę się zmienia. Natomiast taki widok może być przydatny, gdy gramy zespołowo.

Bombermine4

Oczywiście stanie i rozglądanie się nie jest najlepszą taktyką - szybko się ginie. Zanim zrobiłem zrzut ekranu już jakiś gościu podrzucił mi bombę...

Na szczęście nie oznacza to końca gry - wciskamy Spację i zaczynamy od nowa.

Mamy też dostęp do chatu - można sobie pogadać czy też skląć przeciwnika...

Bombermine45jpg

Prawdę mówiąc nie szło mi najlepiej - sterowanie reagowało z opóźnieniem, a szybkie bieganie i skręcanie, aby schować się "za węgłem", to w tej grze podstawa. 

Może to wina łącza, bo niektórzy goście na planszy wykazywali się dużą sprawnością, rozrzucając bomby i zbierając bonusy.

Właśnie... Gra jest prosta, ale oferuje liczne bonusy, uatrakcyjniające rozgrywkę - obszerny opis bonusów, różnych typów bomb itp. znajdziemy tu:

http://bombermine.com/#/how-to-play



20:41, one.jack , gry
Link Komentarze (3) »
wtorek, 25 grudnia 2012

Skrillex to dość znany producent muzyki elektronicznej, specjalizujący się głównie w gatunkach electro i dubstep. 

Jason Oda z kolei potrafi robić gry komputerowe; wynikiem współpracy obu panów jest gra Skrillex Quest, gra przeglądarkowa - a więc gramy w nią w przeglądarce, bez potrzeby instalowania czegokolwiek na komputerze - i darmowa.
Przy tym dość oryginalna.

Gra nawiązuje do klasycznych gier na konsolę Nintendo, zarówno historią, jak i oprawą graficzną. Ogólnie porównuje się ją ze słynną The Legend of Zelda: tu również mamy bohatera z bardzo ważnym zadaniem, biegającego i wymachującego mieczem.

Bohater Skrillex Quest nazywa się P1i ma dość proste zadanie: ocalić świat.
W tym celu musi m. in. znaleźć pięć kluczy i uwolnić zamkniętą na pięć zamków Dead Princess...

Grać możemy "z marszu", co mi się podoba.
Instrukcja jest raczej krótka: używamy czterech klawiszy kursora oraz spacji (energiczne machnięcie mieczem), natomiast krótkie instrukcje dostajemy w trakcie gry od spotykanych postaci - nawet osobiście od księżniczki:

Skr --1

Grafika - jak widać - jest specyficzna, pikselowa, kolorowa i dość odlotowa, a przy tym raczej dynamiczna; gdzieś chyba powinno być ostrzeżenie dla osób wrażliwych na migające szybko obrazy (chociaż w życiu nie spotkałem takiej osoby...):

Skr2

Do stylu grafiki doskonale pasuje muzyka Skrillexa (tak naprawdę to on się nazywa Sonny John Moore) - też dynamiczna, trochę "brudna", jakby pochodząca z 8-bitowych urządzeń lat 80-tych. 

Skr --3

Łazimy sobie (poruszać się należy raczej szybko...), machamy mieczem, czasem dostaniemy flet czy znajdziemy kolejny klucz (trzeba zebrać 5) i... akcja posuwa się do przodu.

Nie wiem, jaka gra jest długa, bo jak na razie zdobyłem jeden klucz (ale znalazłem jakiś papirus, dostałem flet i nawet zagrałem, rozwaliłem jedną parę kajdanek mieczem - da się! itd...), ale trudno się nudzić, bo akcja jest - jak wspomniałem - dość żwawa.

Skr --4

Na szczęście mamy zapas "źyć" (te czerwone serduszka), a miecz jest dość skuteczny na usiłujące rozdeptać bohatera... hm... cosie:

Skr3

O, teraz przełączyłem jakąś wajchę i wyrósł Pałac Kultury: 

Skr --5

Chyba będę wracał do gry, warto byłoby ocalić świat...


20:53, one.jack , gry
Link Komentarze (10) »
niedziela, 03 czerwca 2012

Magnum Pleasure Hunt 2  to miła zabawa niezbyt absorbująca szare komórki i nie wymagająca małpiej zręczności. Dość smakowita przy tym...

Polecana szczególnie wielbicielom słodyczy, na przykład - lodów Magnum.

Magnum1

Sterujemy panią, która truchta sobie w różnych miejscach i zbiera słodycze.
Głównie czekoladki, ale zdarzają się też bonusowe orzeszki bodajże... Nie przyjrzałem się dokładnie, bo byłem zajęty bieganiem i robieniem zrzutów ekranu. 

Magnum2

Sympatyczną panią (chociaż łasą na słodycze...) widzimy na ogół w widoku zza jej pleców, a sterujemy klawiszami kursorów. Jak trzeba podskoczyć po czekoladkę, używamy spacji - dziewczyna ma całkiem niezłą skoczność...

Czasem widok jest inny - przypomina mi to jedną z gier na ZX Spectrum. Byłem wtedy żabą...

Magnum3

A widoki są na ogół ładne. Lokalizacji jest kilka, nie pokazuję wszystkich - spróbujcie sami.

Magnum4

Przy okazji zbieramy punkty; to moje osiągnięcie:

Magnum5

Takie sobie średnie osiągnięcie - wyżej na liście było kilku Polaków...

 

18:12, one.jack , gry
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 maja 2012

Clay IO  to założony przez dwójkę młodych ludzi serwis z grami napisanymi przy użyciu HTML5 - możesz w nie grać w przeglądarce na komputerze, ale też - na komórce...

Gier jak na razie jest kilka i są dość proste - i to jest niebezpieczne, bo takie proste gry bardzo wciągają... Niektóre są całkiem ładne.

clay-io1

Można się zalogować za pośrednictwem serwisów Twitter, Facebook czy Google, co daje pewne dodatkowe możliwości (na przykład można się pochwalić osiągnięciami...), ale nie jest to konieczne - możemy pograć bez logowania.

clay-io2

Jak wspomniałem, gier jest kilka, na przykład fajna strzelanka pomiędzy okrętami piratów czy... coś w rodzaju siatkówki.

To oczywiście wcale nie jest proste, ale można ustawić stopień trudności, jakby co...

clay-io3

Jeśli wspominamy o grach, warto zajrzeć na stronę Wolfenstein - tak, to ta słynna strzelanka, dla której (i dla Doom-a...) kupiłem PC-ta...

Gra została wydana w maju 1992, a więc akurat mija 20 lat.

Z tej okazji udostępniono pełną wersję, w którą możemy sobie pograć w przeglądarce, wspominając stare czasy.

clay-io4 ,

Williama Josepha Blazkowicz błądzi po labiryncie, muzyczka leci...

Co najciekawsze, gra dla wielu osób nadal jest "grywalna"...

clay-io5


22:12, one.jack , gry
Link Dodaj komentarz »
sobota, 28 kwietnia 2012

LuxAhoy  to prosta gra dla każdego - tak na kilka(naście) minut zabawy.

Pogoda rewelacyjna, w wolnej chwili (kiełbaski z grilla zjedzone, akacje skrócone, hamulce w rowerze podregulowane...) można się rozerwać przy komputerze. LuxAhoy świetnie się do tego nadaje, bo zasady są proste jak szprycha...

Wchodzimy na stronę - piracka muzyczka przygrywa (można wyłączyć...), a my wybieramy jedną z dwóch dość charakterystycznych postaci:

Luxahoy1

Teraz jeszcze wybieramy pole bitwy:

Luxahoy1a

I do tego, no... do boju! (bo abordażu nie przewidziano...).

Strzelamy na zmianę - my i nasz obmierzły przeciwnik. 

Dobieramy pochylenie działa i zasięg strzału (przytrzymując dłużej lub krócej lewy klawisz myszki). Cel jest jeden - przeciwnik. 

Przeciwnik po trzech trafieniach idzie na dno (my też... ale do tego nie dojdzie!). Każde pole bitwy ma różne przeszkadzajki, typu np. wieloryb wypuszczający fontannę wody wtedy akurat, kiedy oddajemy strzał...

Luxahoy2

Całość jest zrobiona w HTML i ma jedną wadę - dostępne są na razie tylko 3 poziomy (More Levels Coming Soon!  No zobaczymy...).

Może to zresztą zaleta, bo gra jest wciągająca...

 

20:19, one.jack , gry
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 30 stycznia 2012

Little Alchemy  to prosta gra, występująca w kilku wersjach - jak słyszałem, dość popularna na urządzenia z systemem Android.

Teraz mamy wersję przeglądarkową.

Gra, jak wspomniałem, ma proste zasady. Nie odznacza się też wysmakowaną grafiką, a dźwięk... Chyba go nie ma?

A jednak jest dość interesująca; wiadomo, że proste gry mają wiele zalet. 
Nie trzeba studiować instrukcji, a do rozgrywki można zasiąść w każdej chwili.

Tym bardziej, że rozgrywka jest dość długa.

Bawimy się w alchemika, a więc łączymy dwa proste elementy w celu uzyskania czegoś nowego.

Na początku mamy 4 elementy: wodę,  ogień,  ziemię  i powietrze

LittleAlchemy1

Spróbujmy połączyć wodę + ziemię  - wystarczy przeciągnąć jeden element na "powierzchnię roboczą" po lewej stronie i przykryć drugim.

LittleAlchemy2

W efekcie otrzymamy mud,  czyli błoto...

LittleAlchemy3

Efekt mało spektakularny; wolałbym złoto, ale... błoto  też się przyda.

Na przykład z połączenia błoto+ogień  powstaje  cegła.

I tak sobie łączymy...
Oczywiście nie każde dwa elementy dają po połączeniu trzeci.

Same połączenia są w miarę logiczne, ale i tak większość elementów tworzymy po prostu próbując połączyć co tam nam wpadnie pod myszkę...

W ten sposób można uzyskać ponoć 230 elementów. Mnie - jak na razie - udało się uzyskać 32...

LittleAlchemy4

Jeśli ktoś potrzebuje pomocy, znajdzie w sieci podpowiedzi typu:

  • Water + Water = Sea
  • Water + Sea = Ocean
  • Water + Fire = Steam
  • Water + Earth = Mud
  • Water + Air = Rain

i tak dalej...

Natomiast klikając prawym klawiszem myszki dowolny element możemy sprawdzić, z czego powstał.

LittleAlchemy5

Ptak=powietrze+jajko?

Cóż, nawet dość logiczne...

16:35, one.jack , gry
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 27 listopada 2011

HaxBall to niebezpieczna rzecz; wciąga jak bagno.

Nie ma w tym nic dziwnego - HaxBall  to gra w piłkę nożną z prościutką grafiką, za to z żywymi przeciwnikami. Same zalety - wiadomo, że najbardziej wciągające są proste gierki (pamiętacie "Kulki"? W daaawnych czasach podrzuciłem gierkę do zaprzyjaźnionego działu, o mało nie paraliżując jego pracy...).

Dodatkową zaletą jest fakt, że wchodzimy na stronę i... możemy przystąpić do gry.  
Wystarczy wpisać dowolny nick, pod którym chcemy występować.

Możemy utworzyć swoje "boisko", ustawiając m. in. maksymalną liczbę graczy, a nawet zabezpieczając wejście hasłem - to wtedy, gdy gramy "swoją paczką" i nie potrzebujemy innych zawodników:

HaxBall1

Szybciej i prościej jest zajrzeć na działające już boiska (nazywane room'ami...) - a wyświetlana lista jest bogata.

Siadłem w niedzielne popołudnie - na 1021 boiskach gra 3841 graczy.

Przy czym na górze listy widzimy te najbliższe. Jak widać, blisko mojego miejsca zamieszkania są zarówno rozgrywki na boiskach polskich, jak i czeskich.

Możemy oczywiście dołączyć do gry na dowolnym boisku - zagranicznych jest mrowie...

Niektóre boiska zabezpieczone są hasłem - tych nie klikamy, jeśli nie znamy hasła.  

HaxBall2

Klik na Join Room  i gramy.

Sterowanie - maksymalnie proste. 
Klawisze kierunkowe ("strzałki") to ruch w odpowiednim kierunki, klawisz X  to strzał. Tyle...

Piłka jedna, bramki - dwie. Ilość zawodników - różna. 

HaxBall3

Wynik dość wysoki - moi strzelili gola!

HaxBall4

Akcje są szybkie. Jest możliwość pogadania poprzez chat, aby na przykład skomentować szczególnie efektowne (albo zepsute...) zagranie. 
Okno chatu widzimy na dole ekranu. 

HaxBall5

A czyj to pomysł?

Hi, my name is Mario Carbajal (a.k.a. Basro), and I'm an Argentine indie game creator with a passion for multiplayer games.

No tak, Argentyńczyk, fajnie! Mario wraz z bratem stworzyli ten serwis dla zabawy, aby sobie pograć i... teraz grywa nawet 5000 graczy równocześnie.

Serwis ma wielu fanów, różne rozgrywki - w tym ligowe, na YouTube znajdziemy zapisy rozgrywek...

Ale - co tam YouTube; jest już HaxBall Tube:

http://www.haxballtube.com/

Jest też polski serwis z polską ligą:

http://hbaleague.xaa.pl/

A rozgrywki wyglądają tak:



19:23, one.jack , gry
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 20 czerwca 2011

Pamiętacie Pac-Mana ?

Pro forma tylko przypomnę - to takie żółte coś, ganiające po labiryncie i zjadające białe kulki. Polują na niego cztery duszki - czasem Pac-Man się odgryza...

Na stronie WorldsBiggestPacMan można sobie pograć.

Długo...

PacMan-1

Serwis oferuje ogromny zbiór różnorodnych map, czyli układów labiryntów z kulkami i duszkami; małą część widzimy na obrazku powyżej. 
Jest nawet Navigator  dla ułatwienia orientacji w mapach, a każda mapa ma swój adres - można więc przesłać znajomym jakiś szczególnie udany lub trudny labirynt... 

Oczywiście zadanie jest takie samo - zjeść białe kulki nie dając się samemu zjeść i nabić jak najwięcej punktów. 

Dodatkowo można przechodzić pomiędzy poszczególnymi lokalizacjami.
A także - tworzyć własne mapy, po zalogowaniu poprzez konto w serwisie Facebook. 

PacMan-2

Ale tworzenia map nie próbowałem - w zupełności wystarczają mi te dostępne...

Ponoć stronka została utworzona dla zademonstrowania możliwości przeglądarki Internet Explorer 9.

Skutek jest taki, że nie mogłem pograć ani na IE 8, ani na Chrome 12...

Ale na Operze i Firefox 4  Pac-Man śmiga.

 

19:46, one.jack , gry
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2