Blog będę się starał pisać z pozycji 50-latka i dla osób, które są zainteresowane internetem,ale gramatyki uczyły się z elementarza, a nie z gadu-gadu, a pierwsze rysunki robiły kredkami zamiast GIMP-em.

o mnie

poniedziałek, 01 września 2008

Kilka zdań o sobie i blogu. Postaram się, żeby nie było nudno...

Powód

Prawie pół roku pisania i... Blog Day.

Zwyczaj mi nieznany, blogami i blogowaniem zająłem się niedawno.
Zaglądam sobie rano na blog – podejrzany ruch. Patrzę skąd – i już kojarzę, co to jest Blog Day.
Kilku bardziej doświadczonych blogerów (dwóch to kilku, nie?) napisało z tej okazji o moim „dziele”.
Nie powiem, żeby nie zrobiło to na mnie wrażenia – miło, gdy fachowiec ocenia pozytywnie to, co robisz.

Początek

W marcu.
Zacząłem pisać blog przez... naszą-klasę, bo zainteresowały mnie inne serwisy społecznościowe, a jednocześnie chciałem koleżankom i kolegom z n-k uświadomić, że są inne sposoby korespondencji i inne serwisy do zamieszczania zdjęć, niż „klasa”.
Udało się średnio, dlatego zmieniłem trochę tematykę.

Rozwinięcie

Blog rozwinął się do dzisiejszej postaci dzięki „Poradnikowi webmastera” Pawła Wimmera. Kapitalna rzecz. Z tego bloga uczyłem się podstawowych zasad pisania, stamtąd brałem inne ciekawe adresy (blogroll się przydaje – wbrew temu, co niektórzy mówią) i podpatrywałem blogowe zwyczaje. Nadal jest to dla mnie przykład bardzo profesjonalnego i inteligentnego bloga.
Doceniam również poczucie humoru Pawła, który ze stoickim spokojem znosił drobne żarty (na różnym poziomie...Nie każdy jest Monty P.) pod swoim adresem, wplatane w moje wpisy.

Ok, przyspieszmy, bo robi się zbyt poprawnie.

Czytam w miarę regularnie kilkanaście polskich i zagranicznych blogów – większość jest podana w blogrollu.
Oprócz typowo „internetowych” - regularnie czytam np. „Biznes bez stresu”. Zamieszczanych tam krótkich „przypowieści” używałem skutecznie, aby zdopingować do pracy kolegę – fotografa, który robił dla naszego zakładu fotoreportaż i...hmm... nie bardzo mieścił się w terminach. Zadziałało – polecam.

Piszę głównie o serwisach zagranicznych i na podstawie serwisów zagranicznych – staram się pisać o sprawach, serwisach, usługach nieznanych u nas. Jest to trudniejsze, ale o wiele ciekawsze.
Podstawa to oczywiście czytnik RSS (Feed Demon, Google Reader, ostatnio YouBookMarks).

Jak niektórzy zauważyli – staram się przetestować każdy opisywany serwis i usługę.
Proste opisywanie jest nudne – takie rzeczy mógłbym robić za pieniądze, pisząc za darmo chcę mieć z tego przyjemność.

Plany na przyszłość:

  • first – podszlifować język angielski. To niezbędne przy tym sposobie pracy,
  • po drugie – zrobić serię opisów „wielkich” serwisów.
    Chodzi mi o serwisy, o których w świecie głośno, a przeciętny polski neostrader niewiele wie – bo skąd? A więc nie tylko Facebook, ale i np. Twitter . Do tej pory Twitter kojarzy mi się z wielorybem albo ptaszkiem (bez freudowskich skojarzeń proszę!) – opiszę więc przede wszystkim – jak zwykle – dla siebie,
  • po trzecie – być może postaram się w przyszłości zacząć zarabiać na blogowaniu.
    Idee i posłannictwa to piękna rzecz, ale na razie niektórzy patrzą na mnie jak na coś w rodzaju nieszkodliwego (dobre i to) dziwaka wydającego intrygujące dźwięki typu „twitter”, „mashable” czy „delicious” . Miło byłoby płacić podatek od wydawania tych dźwięków.

A jednak nudziłem!
Postaram się, aby to się nie powtórzyło częściej, niż co pół roku, słowo blogera bauera powera z Twittera. To bez sensu - ale ostatnio na blogu cenię to, że jest to taki "mój kawałek podłogi i nie mówcie mi...itd." - tak mi przykro, że musicie to znosić :-)

20:24, one.jack , o mnie
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 14 kwietnia 2008

Zacząłem pisać bloga kilka tygodni temu, bo zainteresowały mnie serwisy typu WEB 2.0 i tematy pokrewne - np. blogi. Poza tym - chciałem sprawdzić, czy potrafię, a także przekazać podstawową wiedzę o necie. Jak zauważyłem, wiele osób ma baaardzo podstawową wiedzę o komputerach i sieci - IE6, OE, Windows i Word - reszta to dla maniaków.

Mam 50 lat, pierwszy komputer - Spectrum ZX48 - kupiłem w połowie lat 80-tych. Poza tym - 2 psy, 3 koty, a ja sam - inż. mechanik. Co dał mi blog? Dużo frajdy, nowe wiadomości i narastającą kupkę nieprzeczytanej prasy. To tyle.

22:36, one.jack , o mnie
Link Komentarze (12) »