Blog będę się starał pisać z pozycji 50-latka i dla osób, które są zainteresowane internetem,ale gramatyki uczyły się z elementarza, a nie z gadu-gadu, a pierwsze rysunki robiły kredkami zamiast GIMP-em.
wtorek, 28 maja 2013

CompressNow to prosty, darmowy serwis do kompresji plików graficznych w formacie gif, jpg, jpeg, png. Pliki o mniejszej objętości zajmują - co oczywiste - mniej miejsca na dysku, a także wczytują się szybciej.

Serwis jest - jak napisałem - darmowy, bez reklam i logowania, ale i bez żadnych udogodnień. Brakuje np. opcji kompresji kilku czy kilkunastu plików.

Ale to na razie Beta Version 0.7.

compressnow1

Sprawdźmy.

Wybieramy z dysku zdjęcie o wielkości do 9 MB, określamy wymagany stopień kompresji (wpisałem 70%)  i... Compress now:

compressnow2

To tyle. Działa...

21:46, one.jack , Grafika
Link Komentarze (3) »
piątek, 24 maja 2013

Każdy lubi korzystać z przyjaznych, ciekawie zaprojektowanych i ładnych serwisów, a Forecast.io właśnie taki jest.

Prognoza pogody... Cóż może być trudnego w przedstawieniu prognozy? Setki serwisów prezentują prognozę na najbliższe dni, najczęściej bardzo ogólną albo - przeciwnie - szczegółową i nudną.

A można tak:

Forecast-io1

Wygląda estetycznie, do tego gdzieniegdzie proste animacje... Fajne. 

Wprowadziłem lokalizację - Cieszyn. 
Nie wiem, czemu serwis uparł sie na Plac Londzina w Cieszynie, ale to szczegół; za to mam ładny widok kuli ziemskiej z frontami, prognozę na najbliższe godziny, a poniżej - na najbliższy tydzień.

Kliknięcie globusa uruchamia kolejną animację:

Forecast-io2

Potrzebna bardziej szczegółowa prognoza? Proszę bardzo, wystarczy kliknąć "+" przy wybranym dniu: 

Forecast-io3

I tak idziemy o danych ogólnych do szczegółowych...
Twórcy serwisu wychodzą z założenia, że najczęściej nie interesuje nas siła wiatru czy wilgotność. 

Ale, jeśli koniecznie chcemy... Klikamy DETAILS: 

Forecast-io4

Z ciekawszych rzeczy jest jeszcze time machine; możemy np. sprawdzić, jaka pogoda była rok temu. Albo trzynaście lat temu, jak na następnym obrazku.

Forecast-io5

Jak widać, 13 lat temu było jakby nieco cieplej:

Forecast-io6

Należy dodać, że dla niektórych krajów dostępne są uszczegółowione dane - dokładna prognoza na najbliższą godzinę.

 

21:18, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (2) »
wtorek, 21 maja 2013

Picadilo - opisywałem już wiele edytorów do obróbki zdjęć, działających w przeglądarce. Nie nudzi mnie to, bo edytory są coraz lepsze...

Niektóre z nich po fazie rozbudowy funkcji i poprawiania błędów wprowadzają opłaty za dostęp do bardziej zaawansowanych funkcji. Picadilo jest jak na razie za darmo - 100% Free, taki komunikat widnieje na stronie głównej. 

Pocadilo1

I niech tak zostanie - bo edytor ma rzeczywiście spore możliwości, a przy tym jest prosty w użyciu.

Nie będę opisywał wszystkich narzędzi, bo jest ich dość sporo.

Na pierwszy rzut oka ma wszystko, co potrzebuję, i dużo więcej. W sekcji pierwszej są podstawowe narzędzia do zmiany rozmiaru zdjęcia, przycinania, obracania, zmiany kontrastu, temperatury kolorów... Ale też narzędzie do "odręcznego" zaznaczania dowolnego obszaru i Magic Wand (różdżka...) z regulacją tolerancji.

Picadilo2

W sekcji Effects - kupa efektów, czyli dużo zabawy. Tym bardziej, że można na ogół regulować parametry wybranego efektu.

Picadilo3

Sekcja Retouch  jest bardzo fajna, ale przeznaczona raczej do pracy nad zdjęciami portretowymi. Zwłaszcza kobiet.

No, chyba że lubicie bawić się Mascarą czy nakładać podkłady na policzki... A jest tego dużo.

Picadilo4

Są jeszcze sekcje Text  i  Textures.

Warto zwrócić uwagę, że można przesłać dwa a nawet trzy zdjęcia i pracować nad nimi. Mogą to być oczywiście te same zdjęcia, które opracujemy w różny sposób i porównamy efekt.

Picadilo5

Taki widok to w sumie przydatna rzecz: Picadilo pozwala np. zaznaczyć dowolny obszar na jednym zdjęciu, skopiować i wkleić do drugiego okna (drugiego zdjęcia), ustawiając na dodatek stopień przezroczystości wklejanego wycinka.

Poprawione czy obrobione zdjęcie można zapisać w formacie JPG lub PNG.

Bezpłatny, działający w przeglądarce, o dużych możliwościach, bez potrzeby zakładania konta - podoba mi się to Picadilo...

niedziela, 19 maja 2013

SendnaO to nowy serwis do przesyłania dużych plików, z kilkoma ciekawymi opcjami. 

Krótki filmik na stronie startowej wyjaśnia, w czym problem; pliki o wielkości do około 25 MB prześlemy e-mailem (no, nie zawsze...), z większymi plikami trzeba już kombinować. Oczywiście jest kilka sposobów, ale wymagają pewnego zachodu, a z plikami dużymi (rzędu kilku GB) jest już duży problem.

Sprawdźmy, co proponuje sendnaO.

Od razu dodam, że serwis jest w prywatnej becie i aby założyć konto, trzeba podać swój adres e-mail i czekać na zaproszenie.

Ale potem już z górki...

Dostajemy 5 GB na drobne wydatki swoje potrzeby plus krótką wskazówkę: przeciągnij pliki, które chcesz przesłać, na wyznaczone miejsce:

sendnao1

Spróbowałem z jednym plikiem, ale można przesyłać od razu kilka.

I już plik sobie leci:

sendnao2

Mój plik już przesłany - mogę go udostępnić, pobrać, usunąć... A także dodać hasło, które będzie musiała znać osoba pobierająca plik.

Zabezpieczyłem plik hasłem, co można poznać po symbolu kłódki:

sendnao3

Na dole strony mamy link do aktualnej sesji przesyłania. Link możesz przesłać znajomemu.
A nawet czterem znajomym (na koncie płatnym - nawet dwunastu...), którzy mogą w ramach sesji pobierać pliki.

I przesyłać.

sendnao5

Na dole strony, po prawej stronie jest zegar, pokazujący czas do końca sesji. Normalnie sesja trwa nie dłużej niż 24 godziny i tak długo będą dostępne pliki, ale ten czas można wydłużyć do 72 godzin.

Jeśli chcesz mieć pliki przechowywane dłużej, konieczne jest wniesienie opłaty.

sobota, 18 maja 2013

Gdy zbliża się termin "zamknięcia" Google Readera, wiele osób zdaje sobie sprawę, jakie to było pożyteczne ustrojstwo. Trzeba szukać czegoś odpowiedniego...

Kolejna alternatywa: MultiPLX

Nie wiem czy jest to najlepsza propozycja dla twardzieli, dla których GR był zbyt pstrokaty, ponieważ twórcy MultiPLX - mały zespół z Kalifornii - wyszli z innego założenia.
MultiPLX to czytnik RSS dla ludzi, którzy nie wiedzą nawet, co to za zwierzę ten cały RSS...

Aby sprawdzić, o co chodzi, należy poprosić o zaproszenie - serwis jest w fazie beta. Zaproszenie przyszło szybko i mogę się już bawić:

MultiPLX1

Zacząć można różnie. Jak widać powyżej, MultiPLX proponuje na początek wybór tematów, które użytkownika interesują. 

Użytkownicy któregoś z czytników RSS - na przykład Google Readera - mogą po prostu zaimportować listę kanałów z dotychczas używanego czytnika.

A przykładowa strona z nowinkami wygląda tak:

MultiPLX2

Od razu powiem, że w ustawieniach można zmienić ten układ strony na widok listy albo skompresowanej listy, ale domyślny układ, gdzie artykuły są przedstawiane jako blok składający się z tytułu, ilustracji i kilkudziesięciu słów tekstu wygląda kusząco. 

Ostatecznie Pinterest cieszy się dużym powodzeniem...

Możemy przeglądać nowinki wybierając dowolny temat z listy:

MultiPLX3

Oczywiście kliknięcie w tytuł pozwala przeczytać cały artykuł - jest wyświetlany "nad" otwartą stroną MultiPLX, co jest rozwiązaniem dość wygodnym, a na pewno czytelnym.
W prawym górnym rogu są opcje pozwalające przesłać znajomym link do artykułu, a na dole strony - ikonki symbolizujące  Twitter, Facebook, Pinterest, Google +, LinkedIn i Tumblr, do których też możemy "wrzucać" linki.

MultiPLX4

Są dwie metody dodawania pojedynczych kanałów; korzystamy z wbudowanej wyszukiwarki albo dodajemy do przeglądarki mały błękitny guziczek +PLX  - za jego pomocą łatwo dodamy kanał przeglądanej aktualnie strony internetowej. 

Dodałem mój blog; ostatecznie znam go dobrze i łatwo mi ocenić, jak wygląda w czytniku.

Całkiem nieźle:

MultiPLX5

Zgodnie z zapowiedziami, obsługa MultiPLX jest prosta. Nawet ustawienia są wyjątkowo czytelne; dodanie czy usunięcie kanału, zmiana nazwy, przydzielenie do dowolnego folderu - to wszystko robi się intuicyjnie:

MultiPLX6

Trzeba przyznać, że serwis może zaciekawić. Tym bardziej, że zespół ma całkiem skonkretyzowane plany rozwoju.

 

15:06, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (1) »
niedziela, 12 maja 2013

My Player Twin to zabawny serwis, pozwalający sprawdzić, do jakiej gwiazdy Premiership jesteś podobny (bądź podobna... To też działa).

Człowiek sobie chodzi po ulicach, nie interesuje się zbytnio piłką, a tu się może okazać, że jest podobny do Lamparda. Franka ...
Lepiej sprawdzić.

Po pierwsze - przesyłamy swoje zdjęcie, możliwie en face, bez okularów czy kapeluszy. Można użyć kamerki internetowej lub zdjęcia z Facebooka.

Ustawiamy mniej więcej w widocznej na ekranie siatce.

Znalazłem jakieś swoje przypadkowe zdjęcie, wstawiłem w siatkę - na razie to raczej jestem podobny do Hannibala Lectera...

myplayertwin1

Teraz naciskamy guziczek i wyszukiwanie rusza - za chwilę jest wynik.

Okazuje się, że jestem podobny do bramkarza Fulham. No, nie do złudzenia - w 42 procentach...

myplayertwin2 

Niektórzy są jednak bardziej podobni:

myplayertwin3

 

15:44, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (1) »
piątek, 10 maja 2013

Po festiwalu skarg z powodu zapowiedzi zamknięcia ukochanego przez wielu czytnika RSS, Google Readera, czas na rozejrzenie się za następcą.

Ostatnio pojawia się stosunkowo dużo programów i serwisów, mających ochotę zająć miejsce na tronie albo przynajmniej uszczknąć trochę tortu. Samo zadanie od strony programistycznej nie jest specjalnie trudne (przynajmniej dla fachowców...), a co powinno się w czytniku znajdować już mniej więcej wiadomo.

Wiadomo nawet, jak taki czytnik RSS powinien wyglądać - dlatego pojawiają się aplikacje, będące z wyglądu prawie klonami GR. Chociaż pojawiają się również inne, wzorowane raczej na układzie znanym z Pinterest - zapewne będą miały powodzenie na tabletach...

CommaFeed nie zamierza wprowadzać rewolucyjnych zmian; układ jest mniej więcej taki, jak we wzorcu, czyli Google Readerze:

Commafeed1

Błyskawicznie założyłem konto (wystarczy podać jakiś login i hasło), CommaFeed zaproponował grzecznie import kanałów RSS z Google Readera. Zgodziłem się - trzeba przyznać, że zrobił to sprawnie.

Można oczywiście dodać dowolny kanał "ręcznie".

Przegląda się nieźle, aplikacja jest dość szybka - chyba nie obciążona niepotrzebnymi wodotryskami... Ale ma większość funkcji, które znamy, np. sortowanie według dat publikacji, zaznaczanie jako przeczytane, oznaczanie wiadomości "gwiazdką", porządkowanie w folderach czy - oczywiście - wrzucanie do strumienia Twittera, Facebooka czy innego G+ (także do kieszonki...):

Commafeed2

Ma również dwa różne widoki.

Czyli - standard, ale nieźle zrobiony, w razie czego przeżyjemy zamknięcie GR...

Commafeed3

Jeśli komuś nie odpowiada standardowy wygląd czytnika, warto zajrzeć do Ustawień. Jest tam opcja Custom CSS; wygląda na to, że można będzie zrobić sobie "spersonalizowany" czytnik.

19:02, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (3) »
wtorek, 07 maja 2013

Memofon to ciekawy serwis do szybkiego tworzenia czegoś na kształt "map myśli". Piszę tak ostrożnie, gdyż zastosowania mogą być różne, łącznie z robieniem listy zakupów czy rzeczy do zrobienia.

Memofon1

Podstawowa różnica pomiędzy tym serwisem a typowymi aplikacjami do tworzenia "map myśli" polega na sposobie tworzenia graficznych prezentacji: po prostu wpisujemy treść w odpowiednim układzie.

Łatwo się zorientować, o co chodzi, ponieważ serwis udostępnia proste przykłady. Można sprawdzić, jak to działa, bez potrzeby logowania się do serwisu.

Proste rzeczy robi się - jak widać - prosto. W lewym panelu wpisujemy treść w odpowiednim układzie, po prawej widzimy od razu, co nam wychodzi...

Memofon2

Można tworzyć i bardziej skomplikowane rzeczy...

Memofon3

Oczywiście jeśli chcemy stale korzystać z serwisu, warto się zalogować; najprościej za pośrednictwem serwisu Facebook, Twitter lub Google.

sobota, 04 maja 2013

AudioSauna to zestaw wirtualnych urządzeń, który pozwoli nam sprawdzić, czy rzeczywiście tworzenie muzyki typu Oxygen czy inne Dzwony Rurowe to łatwizna, polegająca po prostu na naciskaniu guziczków. 

Lata temu interesowałem się trochę różnymi hammondami, korgami i innymi synclavierami; były to urządzenia profesjonalne i profesjonalnie drogie. Dzięki fińskiej Naive Solutions możemy się podobnymi urządzeniami pobawić za darmo i w przeglądarce.

Strona główna wygląda przyjaźnie, widać jakiś instrument z dużą ilością gałek i suwaków - nie jest źle....

Konta zakładać nie trzeba, trzeba tylko kliknąć niebieski guziczek Open Studio!

Audiosauna1

I już po chwili możemy się bawić - strona przeznaczona do tworzenia wielkopomnych dzieł wygląda jeszcze lepiej, mamy do wyboru 2 typy syntezatorów, sampler i oczywiście mikser.

Wszystko z dużą ilością guziczków i pokręteł; to lubię...

Poniżej - syntezator FM.

Audiosauna2  synt FM

Każdy z instrumentów ma zaprogramowane brzmienia, które możemy dowolnie modyfikować naciskając, przełączając, pokręcając i przesuwając różne regulatory.

Jeśli ktoś lubi takie zabawy - będzie zachwycony: wszystko działa, efekty są od razu i brzmią bardzo dobrze.

Drugi instrument - syntezator analogowy:

Audiosauna3  synt analogowy

A to sampler:

Audiosauna4  sampler

Sampler to głównie brzmienia perkusyjne - kilka sekund trwa ładowanie nowego zestawu, ale brzmią dobrze. Można załadować własne sample.

Nie będę opisywał możliwości, ale wszystko chodzi jak trzeba - instrumenty są polifoniczne, można sterować je myszką lub z klawiatury komputera, a po chwili zabawy gałkami możemy nagrać własne dziełka, korzystając z wielościeżkowego miksera.

Ba, można nawet wyeksportować swoje dziełko w formacie .wav.

11:37, one.jack , Muzyka
Link Komentarze (1) »
piątek, 03 maja 2013

WikiBrains to oparty na wyszukiwarce serwis, pomagający uporządkować wyniki w sposób ułatwiający dyskusję czy poszukiwanie rozwiązania problemu.

Co więcej, po założeniu konta wyniki naszych poszukiwań można zapisywać. Serwis pozwala również zaznaczyć poszczególne wyszukiwania jako prywatne albo ogólnie dostępne i przesłać je do Twittera czy G+.

Jak widać, założyłem już konto - taki serwis może się czasem przydać:

Wikibrains1

Dostępny jest krótki film, pokazujący podstawowe funkcje serwisu:

Jest również szereg tematów opracowanych wstępnie przez użytkowników i zapisanych; kliknąłem w kółeczko Android:

Wikibrains2

Te kółka możemy przemieszczać, szeregować jak nam pasuje a także usuwać. W panelu po prawej stronie wyświetlane są odpowiadające im wyniki wyszukiwania. Można określić, co ma być wyświetlane - linki, filmy czy też obrazy.

Poszczególne "kółka" można również gromadzić, czyli dodać do tworzonej kolekcji:

Wikibrains3

Zgrabnie rozwiązano wyświetlanie "znalezisk" z prawego panelu: film, adres internetowy czy grafika są wyświetlane w oddzielnej warstwie na tle okna przeglądarki.

Wikibrains4

Oczywiście do wyświetlanych "kółek" można dodawać następne, wpisując po prostu kolejne hasło w oknie wyszukiwarki.

Z kolei kliknięcie dowolnego kółka prowadzi do nowych wyników: 

Wikibrains5

Kliknąłem Windows; pojawiło się okno z nowymi wynikami i - oczywiście - odpowiednie treści w prawym panelu:

Wikibrains6

Jak wspomniałem, nasze aktualne rezultaty możemy publikować:

Wikibrains7

Warto zauważyć i korzystać z odpowiedniego ustawienia prywatności: można przecież pracować nad danym tematem grupowo:

Wikibrains8