Blog będę się starał pisać z pozycji 50-latka i dla osób, które są zainteresowane internetem,ale gramatyki uczyły się z elementarza, a nie z gadu-gadu, a pierwsze rysunki robiły kredkami zamiast GIMP-em.
poniedziałek, 05 sierpnia 2013

Centpage  to - podobnie jak opisywana wczoraj Startific - strona startowa, lecz nieco inaczej pomyślana. Mamy mniej możliwości konfiguracji, nie ma kolorowych gadżetów, kalkulatorków i klientów serwisów społecznościowych.

A co jest?

Linki do najpopularniejszych serwisów w formie estetycznych ikon.

Centpage1

Linki są podzielone tematycznie: serwisy społecznościowe, wiadomości, filmy, muzyka gry... Na środku ekranu umieszczono rozbudowaną wyszukiwarkę.

Linków jest więcej, niż widoczne na ekranie - pozostałe zostaną wyświetlone, gdy wskażesz kursorem MORE...

Centpage2

Mamy również do dyspozycje rozwijane menu na górnej belce:

Centpage3

Po zalogowaniu możemy spersa... spersoli... spersanolizo... możemy przystosować stronę startową do swoich potrzeb. 
Tych możliwości nie ma zbyt wiele, ale można zdecydować, które ikony (zawsze sześć...) będą wyświetlane na ekranie: 

Centpage4

Opisany poprzednio Startific jest efektowną stroną startową, lecz mnie osobiście Centpage - mimo niewielkich możliwości personalizacji - wydaje się praktyczniejsza.

 

21:43, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (2) »
niedziela, 04 sierpnia 2013

Startific  to kolejny serwis, który możemy ustawić jako wygodną "stronę startową", a więc stronę, która się otwiera domyślnie podczas startu przeglądarki internetowej.

Wiele osób ma swoje ulubione strony startowe, najczęściej jest to wyszukiwarka Google, ale można ustawić coś ... hm... ciekawszego...?
Dobrze byłoby, gdyby to było też coś praktycznego.

Przyjrzyjmy się Startific.

Serwis jest ładny i kolorowy - to na pewno. Wstępnie umieszczono na stronie szereg ikon serwisów z których często korzystamy:

Startific1

Po założeniu konta możemy "przemeblować" Startific, dostosowując go do swoich potrzeb i upodobań:

Startific2

Można zmienić wiele rzeczy, poczynając od grafiki tła:

Startific3

Ale również łatwo dodamy serwisy, które są nam potrzebne; bogaty wybór adresów wraz z ładnymi ikonkami oferuje Startific, lecz można dodać dowolny adres internetowy wraz z odpowiadającą nam ikonką:

Startific4

Kolejna sprawa to widgety - takie małe okienka, wyświetlające zegar, prognozę pogody, kalkulator, mapy, strumień Twittera czy Facebooka, wiadomości itd.
Wybór jest duży, a niektóre z widgetów wydają się nawet przydatne; np. okienko podłączone do naszego konta na Twitterze nie tylko wyświetla strumień wpisów, ale jest prostym klientem tego serwisu, a więc pozwala coś "twitnąć" , odpowiedzieć komuś itd.

Widgety - podobnie jak ikonki - można rozmieścić dowolnie na stronach - aha, bo nie wspomniałem, że Startific to kilka stron o dowolnie rozmieszczonych dodatkach.

Startific5

Przy odrobinie starań można sobie zmajstrować efektowną stronę startową.

Startific6

Czy wygodną?

To już inna sprawa. Na przeciętnym komputerze strona Google otwiera się jednak szybciej, bo też różnica w zawartości (te wszystkie grafiki, widgety...) jest znaczna.

Ale... Jak ktoś lubi efektowne strony startowe...

20:36, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (2) »

Soundiiz  pozwala na "przerzucenie" listy ulubionych nagrań, utworzonej w jednym serwisie muzycznym, do innego serwisu. Oczywiście musimy mieć konta na obu serwisach.

Serwis jest pomysłowy i ładny - zrobili go dwaj młodzi Francuzi, Thomas Magnano i Benoit Herbreteau, a Francuzi potrafią zrobić coś ciekawego i estetycznego:

Soundiiz1a

Mam konto w serwisie Youtube (i kilka list ulubionych nagrań). Kilka lat temu założyłem konto w Grooveshark - musiałem sobie przypomnieć hasło... I tam też miałem próbną playlistyę - cztery piosenki Louisa Armstronga z mało znanej u nas płyty Louis And The Good Book.

Zalogowałem się na konta w obu serwisach - pojawiły się nazwy moich playlist w każdym z serwisów:

Soundiiz2

Następnie przerzuciłem listę z Grooveshark  do Youtube: po prostu przeciągamy wybraną listę myszką pomiędzy serwisami.

Pojawił się komunikat, że wszystko OK:

Soundiiz3

Po sprawdzeniu w Youtube okazało się, że tylko 2 z 4 utworów zostało właściwie rozpoznanych i dołączonych do listy w tym serwisie. Kłopoty wynikają prawdopodobnie z różnic w tytułach na obu serwisach - w Grooveshark utwory były nazwane Piste 09, Piste 10...

I tak dobrze poszło...

Jak widać, playlista onejack's Playlist 1  jest na obu serwisach. Można ją edytować, dodając czy usuwając utwory, zmieniając nazwę itp.

Soundiiz4

Teraz spróbujmy w drugą stronę - z Youtube na Grooveshark:

Soundiiz5

Tu miałem niejakie kłopoty: próbowałem kilka razy, z kilkama playlistami, pojawiał się komunikat o błędzie...
A po kilku minutach okazało się, że wszystkie listy zostały jednak przerzucone pomyślnie...

Nie udało mi się natomiast wyeksportować playlisty ze Spotify.

13:21, one.jack , Muzyka
Link Komentarze (1) »
piątek, 02 sierpnia 2013

Urlop jeszcze przede mną i zastanawiam się nad różnymi opcjami. Fajnie byłoby wyjechać np. do Paryża, ale trzeba gdzieś spać, a te najtańsze hotele w centrum to jakieś takie... nieprzekonujące... :-)

apartum to niedawno uruchomiony, ładny serwis dla osób, które chciałyby mieszkać trochę lepiej (o, to ja! Szkoda tylko, że na dodatek jestem dość skąpy...). 
Taka wyszukiwarka apartamentów na całym świecie, a przynajmniej w popularnych miejscach.

Korzysta się prosto i wygodnie - jak w apartamencie...

Apartum1

Wybieramy miejsce, gdzie chcielibyśmy spędzić kilka dni w miarę wygodnie - kliknąłem Rzym.

Należy podać daty przyjazdu i wyjazdu:

Apartum2

apartum szuka w bazach danych agencji dostępnych w wybranym terminie apartamentów i przedstawia nam wyniki. Te wyniki - wolne apartamenty - mogą być wyświetlane według ceny czy rekomendacji klientów:

Apartum3

Oczywiście możemy wybierać, przebierać i porównywać, przyglądając się pomieszczeniom, sprawdzająć, czy jest plazma i jak daleko do centrum (z poniższego apartamentu jest, jak widać, blisko do Muzeum Watykańskiego i Castel Sant'Angelo):

Apartum4

Przeglądając i wybierając można sobie zażyczyć podania cen w dolarach, funtach lub Euro. A gdy już wybierzemy odpowiednie miejsce, zostaniemy przeniesieni na stronę agencji, gdzie można poznać dalsze szczegóły i załatwić rezerwację.

Sprawdźmy jeszcze, czy aby w Stolicy są jakieś miejsca do spania:

Apartum5

czwartek, 01 sierpnia 2013

Wiadomo, że w dzisiejszych czasach prawdziwy mężczyzna powinien kogoś posadzić, komuś nakopać i napisać grę. 

Z tym ostatnim jest w zasadzie najtrudniej, ale ludzie z Cartoon Network  postanowili pomóc osobom niespełnionym; na ich stronie można znaleźć kolorową aplikację o nazwie Adventure Time Game Creator, służącą właśnie do tworzenia gier. 

ATGC ma oczywiście ograniczenia; liczba możliwych postaci, czynności, obrazków tła itd. jest ograniczona, za pomocą aplikacji nie zrobimy przeboju w stylu Call od Duty, Max Payne, FIFA  czy chociaż Doom, ale ogromną zaletą jest to, że w ogóle zrobimy grę, w którą można zagrać.

Ba, przy odrobinie inwencji zrobimy grę, w którą chętnie zagrają inni użytkownicy.

AdventureTime 1

Na stronie głównej mamy wybór: walnąć mieczem zza prawego ucha (PLAY NOW!) czy też w lewo (BUILD NOW!).
Proponuję walnąć na odlew w prawo i zobaczyć, jakie też gry stworzyli ci, którzy zajrzeli na stronkę wcześniej.

Możemy liczyć na proste (co nie znaczy łatwe...) platformówki, i to niezbyt rozbudowane (z jedną planszą...), ale... Jeśli wybierzemy coś z tematu TOP GAMES, zabawa może być niezła.

Prawdę mówiąc najbardziej przypomina mi to platformówki z ZX Spectrum, typu np. Jet Set Willy, lecz mniej dopracowane - za to z lepszą grafiką i dźwiękiem.

Bawiłem się dłuższą chwilę, usiłując jako bodajże Flame Princess  zlikwidować jakieś dziwne, plujące ogniem stwory i przedostać się na drugą stronę planszy; udało się dopiero po kilku próbach.  Noo, radość - dałem radę...   :)

Gierek z księżniczką jest więcej: 

AdventureTime 2 

Sterowanie jest wyjątkowo proste: klawisze kursora to ruch, spacja to atak - księżniczka np. strzela z miotacza płomieni (przynajmniej taki jest efekt...):

AdventureTime 3

Jeszcze ciekawsze jest tworzenie własnej gry.

Serwis prowadzi nas "za rączkę" przez sześć etapów tworzenia gry (co przy odrobinie wprawy zajmuje 2-3 minuty. Potem tylko poprawki...).

1. Wybieramy więc z grubsza wygląd planszy (można będzie coś dodać...):

AdventureTime 4

2. ...następnie tło:

AdventureTime 5

3. ...potem bohatera - do wyboru są Finn, Jake, Marcelina, Ice King i Flame Princess.
Ponoć to postacie z filmów  Cartoon Network, ale trudno mi się autorytatywnie wypowiadać...
Każda postać ma nie tylko własne sposoby na pokonanie przeciwnika, ale też wydaje specyficzne odgłosy.  

4. Na czwartej planszy wybieramy cel - warunek zakończenia gry.
Warunki też są cztery, do wyboru. Może to być dotarcie do wyjścia, pozbieranie wszystkich gadżetów z planszy, pokonanie wrogów lub też pozbieranie gadżetów i pokonanie wrogów...

5. Krok piąty - wybieramy różne dodatki: elementy sceny po których można skakać i wchodzić, jakieś gadżety do zbierania, niebezpiecznych przeciwników, czarodziejskie eliksiry czy... wodę (nasi bohaterowie potrafią nawet pływać...) i rozmieszczamy to gustownie.
Żeby nie było za łatwo...

Na tej planszy dostępna jest gumka, służąca do usuwania zbędnych elementów.  

AdventureTime 5a

6. Krok szósty to przetestowanie naszego dzieła - staramy się więc przejść własną planszę.

Można wrócić do poprzednich kroków i poprawić dowolny szczegół - na ogół będzie to potrzebne...

AdventureTime 6

Licznik liczy czas, my bawimy się w bohatera... Gdy już uznamy, że gierka jest dopracowana i na pewno będzie przebojem internetu, możemy ją udostępnić:

AdventureTime 7

Całkiem fajna zabawa, nie tylko dla dzieci - układanie elementów i tworzenie ciekawej, niezbyt łatwej planszy można potraktować jako niezłą łamigłówkę...

18:48, one.jack , gry
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 29 lipca 2013

Temat list zadań do wykonania  (to-do lists) często powraca; w zasadzie każdy z nas korzysta z jakiegoś systemy, na przykład zapisując listę zakupów na kartce czy też układając plan wyjazdu "w głowie".

Osoby bardziej ambitne (lepiej zorganizowane? Nie zawsze...) korzystają z różnego rodzaju notesów, systemów, zapisków, programów na tablet, telefon czy komputer, kalendarzy biurowych itd.
Jak twierdzą osoby dobrze zorientowane, dla normalnego człowieka system powinien być jak najprostszy, bez ozdobników i wodotrysków.

Taki system - todo.txt - wymyśliła jakiś czas temu Gina Trapani, założycielka serwisu Lifehacker.

Całość jest maksymalnie uproszczona - sprawy do załatwienia zapisujemy w prostym pliku tekstowym, który łatwo edytować, kopiować i przenosić pomiędzy urządzeniami. Powstały aplikacje na najpopularniejsze urządzenia (w tym dla systemu Android - płatna, co prawda...) oraz serwisy internetowe.

Na przykład TodoTxtJS właśnie. Darmowy.

Wchodzimy na stronkę - no cóż, dość zgrzebnie to wygląda... 
Ale taka - jak wspomniałem - jest filozofia systemu. Ma być prosto i wygodnie... 

TodoTxt1

Wpisuję pierwsze zadanie.

Od razu dodałem dwa z trzech elementów ułatwiających organizację wpisów:

  • ciąg znaków poprzedzony znakiem + oznacza projekt, do którego dany wpis jest przyporządkowany.
    Pierwszemu projektowi nadałem nazwę todotxt. Oznaczenie projektu można wstawić w dowolnym miejscu zadania,
     
  • ciąg znaków poprzedzony symbolem @ oznacza kontekst.
    Po prostu opisujemy, o co mniej więcej chodzi. Tu dodałem konteksty blog i organizacja. Oznaczenia kontekstów również można wstawić w dowolnym miejscu. 


Każde zadanie może należeć do kilku projektów i mieć podanych kilka kontekstów. Albo żadnego. 

Luz, bracie, i dowolność...

TodoTxt2

Klikam Enter i na ekranie widzę:

TodoTxt3

Poszczególnym wpisom możemy nadawać priorytet - to trzecia możliwość pozwalająca porządkować wpisy.
Wystarczy przed wpisem dodać dużą literę w nawiasie, a po nim - pauzę; na przykład (A).

TodoTxt4

Oczywiście zadanie z najwyższym priorytetem (w tym wypadku jedynym - A) jest na górze listy:

TodoTxt5

Dodałem jeszcze dwa wpisy dotyczące innego projektu - niedziela. Na ekranie zrobiło się trochę tłoczno, ale bez obaw - na prawo od wpisów widać "klikalne" nazwy projektów i  kontekstów.

TodoTxt6

Klikam projekt niedziela  i na ekranie widzę tylko zadania dotyczące tego projektu:

TodoTxt7

Wymaga trochę przyzwyczajenia, ale jest bez wątpienia proste.

A co z zapisem?

Całość może być zapisana lokalnie - a więc w przeglądarce, ale również na naszym koncie w serwisie Dropbox. Korzyści - oczywiste, mamy dostęp do listy zadań z każdego urządzenia zalogowanego do Dropbox.

TodoTxt8

A jak zaznaczyć wykonane zadanie?
Proste, stawiamy znaczek w kratce przed tekstem, albo (to przecież plik tekstowy) dopisujemy na początku zadania x.

Na zrzucie ekranu poniżej te zadania są widoczne, ale w standardowym widoku znikają.

TodoTxt9

Jest jeszcze kilka przydatnych opcji, jak np. automatyczne wstawianie daty (widoczne powyżej) czy eksport i import listy zadań, ale najważniejsze, że system jest naprawdę prosty i elastyczny...

19:02, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (2) »
sobota, 27 lipca 2013

Social Media Image Maker  - gdy już przebrniemy przez nazwę, serwis okazuje się całkiem przydatny.

Szczególnie w dzisiejszych czasach, gdzie większość z nas ma konta w kilku serwisach społecznościowych.

A po co konto w serwisie społecznościowym? Aby się dobrze zaprezentować...  :-)

Brnąc dalej i dbając o prezencję, należy poświęcić trochę czasu na dobór właściwego zdjęcia profilowego. Wiele serwisów (daleko nie szukając, bardzo popularna trójka - Facebook, Google+, Twitter) pozwala ozdobić profil jakimś zdjęciem "w tle".
Trzeba więc zdjęcie wybrać, odpowiednio skadrować (w każdym serwisie inaczej), dodać jakieś mgiełki czy efekty...

Social Media Image Maker  bardzo to ułatwia.

W "karcie dań" po lewej stronie znajdziemy kilkanaście popularnych serwisów z Facebookiem na czele. Tu możemy poszaleć...

SMIM 1

Ale ja postanowiłem spróbować z grafiką do Google+. Ten serwis też pozwala ozdobić konto jakąś grafiką, a niedawno wymiary tej grafiki się zmieniły (hm... w marcu...Ale nie zdążyłem zmienić).
Social Media... itd. ma na szczęście aktualne dane:  

SMIM 2

Znajdujemy na dysku jakieś aktualne zdjęcie. Serwis podpowiada wymagane wymiary, a następnie pomaga w przycięciu zdjęcia do formatu wymaganego przez Google+.

Można też obrócić zdjęcie np. o 90 stopni.

SMIM 3

Następnie mamy do dyspozycji kilkanaście efektów, nawet dość przydatnych. 

SMIM 4

Przerobiłem zdjęcie na czarno-białe:

SMIM 5

W następnym etapie serwis proponuje kilka "standardowych" filtrów, typu wyostrzanie czy dodawanie szumu; spróbowałem, ale jakoś nie przypadły mi do gustu, poza tym - nie dają możliwości regulacji efektu.

SMIM 6

Pozostaje tylko ściągnąć zdjęcie na dysk, otworzyć stronkę z Google+ i...wymienić poprzednie zdjęcie.
Efekt niezły.

SMIM 7

14:57, one.jack , Grafika
Link Komentarze (2) »
piątek, 26 lipca 2013

DropTask  jest nowym i dość ciekawym serwisem ułatwiającym zarządzanie zadaniami.

Wyróżnia się przede wszystkim wyglądem; w przeciwieństwie do większości tego typu darmowych aplikacji o urodzie kojarzącej się najbardziej z Excelem, DropTask postawił na graficzne przedstawienie zadań i grup zadań, a większość operacji robimy za pomocą myszy.

Aplikacja zachęca do wypróbowania; obecnie jest całkowicie za darmo, chociaż autorzy przewidują możliwość wprowadzenia odpłatności za pewne bardziej zaawansowane usługi.

Droptask-----1

Zakładamy konto i możemy planować jakieś przedsięwzięcia. Dostajemy krótki instruktaż... ale w zasadzie dłuższy nie jest potrzebny; w razie potrzeby można przejrzeć blog.

Założyłem projekt Wakacyjny wyjazd, widoczny po lewej stronie ekranu.

Ekran na początku jest raczej pustawy - teraz czas na dodawanie kolejnych zadań i łączenie ich w grupy. 

Jak wspominałem - robimy to myszką, przeciągając ikonkę New Task  lub New Group  z górnego prawego rogu na obszar roboczy i dodając stosowny opis:

Droptask-----2

Każde zadanie może mieć przypisany odpowiedni priorytet, status (rozpoczęte, zakończone, wstrzymane...) i jedną z trzech wielkości. 

Droptask-----3

W dowolnym momencie grupujemy zadania, wybierając również kolor grupy - dołączane zadania przybiorą automatycznie kolor całej grupy:

Droptask-----4

Dodałem kilka przykładowych zadań.
Widać, że są dość czytelnie oznaczone - to ma wysoki priorytet, tamto zostało zakończone... Widać na pierwszy rzut oka.

Po prawej stronie ekranu jest również spis ostatnich moich działań (literka M oznacza właśnie moją skromną osobę. Można zaprosić innych uczestników i przydzielać im zadania).

Droptask-----5

Oczywiście można mieć kilka projektów, a w obrębie danego projektu - kilka grup zadań.

Chciałem sprawdzić, jak będzie wyglądała grupa Wyjazd   po wprowadzeniu kolejnych zadań, ale spoko - zadania ładnie się pomieściły:

Droptask-----6

Poszczególne zadania można przeciągać z grupy do innej grupy: zmieniają wtedy odpowiednio kolor.

Zajrzyjmy jeszcze na zestaw ikon w prawym górnym rogu: znajdziemy tam m. in. opcję dodawania tagów do zadań...

Droptask-----7

...a także wyznaczenia dla każdego zadania dowolnego terminu...

Droptask-----8

...oraz przypisywania do zadania załącznika - na przykład zdjęcia (gdybym zapomniał, jak wyglądają psy, którym muszę kupić żarcie...).

Te "załączniki" można dodawań z komputera, z Google Drive lub Dropboxa.

Droptask-----9

Warto zajrzeć również w prawy dolny róg obszaru roboczego. Znajdziemy tam panel pozwalający decydować, które zadania mają być wyświetlane:

Droptask-----10

Jeśli ktoś nie może się przyzwyczaić do nietypowego interfejsu - jakieś kolorowe kółka... - jest kilka innych sposobów wyświetlania zadań.

Na przykład tak:

Droptask-----11

Albo tak:

Droptask-----12

I jeszcze jedna pożyteczna opcja: do poszczególnych zadań można dodawać komentarze, a także - rozbijać je na podzadania.

To dość dobry pomysł. Gdy zaznaczymy zadanie jako wykonane, będzie to widoczne nie tylko w zestawieniu: w pokazanym przykładzie 1/3  podzadań zadania Bilety na samolot  została wykonana i widać jaśniejszą obwódkę na 1/3 obwodu koła symbolizującego to zadanie: 

Droptask-----13

Warto jeszcze wspomnieć o wysyłanych przez serwis, codziennych podsumowaniach; zakres i termin tych powiadomień można zmieniać.

Nie wiem, na ile ten sposób zarządzania zadaniami okaże się praktyczny, ale wygląda fajnie...

sobota, 20 lipca 2013

Tak zwane mapy myśli  to sposób notowania pomysłów czy przedstawiania procesów graficznie; są nawet pewne zasady, których warto przestrzegać, lecz sam proces ich tworzenia jest dość intuicyjny.

Takie "mapy" można oczywiście po prostu rysować na kartyce, ale jest cały szereg programów, które to ułatwiają - zarówno bezpłatnych, jak i płatnych. Jednym z nowszych jest MindMup, aplikacja działająca w przeglądarce i za free.

Program jest przyjazny i w razie potrzeby oferuje liczne podpowiedzi. Ponoć tworzą go ludzie, którzy rzeczywiście używają map myśli. Na blogu można przeczytać o wprowadzanych modyfikacjach (świeży wpis mówi, że wyjeżdżają na wakacje i dalsze zmiany - to we wrześniu...).

Spróbujmy stworzyć jakąś przykładową, prostą "mapę":

MindMup1

Na początku obszar roboczy jest raczej pusty, ale na środku widzimy element, od którego możemy zacząć tworzenie mapy.

Następne elementy możemy dodawać, korzystając z menu lub ze skrótów klawiaturowych (np. Tab czy Enter).

MindMup2

Jest również "pływające", graficzne menu:

MindMup3

Poszczególne elementy można dowolnie kolorować - używanie wielu kolorów jest zresztą zgodne z zaleceniami twórców mind mappingu:

MindMup4

Po opanowaniu kilku skrótów tworzenie właściwej dla map myśli  poziomej, drzewiasto rozgałęziającej się struktury z kolorowymi elementami opisanymi hasłowo jest dość łatwe. Co prawda niektórzy twierdzą, że tylko ręczne rysowanie map pobudza odpowiednio naszą kreatywność, lecz z drugiej strony aplikacja daje pewne dodatkowe możliwości.

MindMup pozwala na przykład na "podpięcie" pod dowolny element załącznika, zawierającego tekst czy grafikę; w tym celu otwiera okno prostego edytora:   

MindMup5

Element zawierający taki załącznik jest oznaczony symbolem spinacza: 

MindMup6

Jeśli zainteresuje cię menu na górnej belce, okaże się, że jest ono dość rozbudowane i ma wszystko, co trzeba:

MindMup7

A co z zapisywaniem tworzonej mapy? 

Masz do wyboru trzy opcje:

  • zapis "w chmurze", a konkretnie z wykorzystaniem Amazon S3,
  • zapis lokalny, w przeglądarce. Wygodne, jeśli korzystasz stale z jednego komputera...
  • zapis na dysku Google (Google Drive).
    O, i to jest słuszna koncepcja - nie dość, że miejsca jest dużo, to jeszcze masz dostęp do swoich "map" z każdego urządzenia, z którego się zalogujesz - a więc nie tylko z komputera, ale też np. z tabletu.
     

MindMup8

Warto dodać, że MindMup oferuje kilka dodatkowych opcji, dostępnych w menu Extensions. 
Masz m. in. możliwość wspólnej pracy kilku osób, w czasie rzeczywistym, nad "mapą" (Realtime collaboration) czy łatwego śledzenia i zaznaczania postępów w realizowanym projekcie (Progress)

MindMup9

Kolejne poprawki i udoskonalenia - zapewne po wakacjach...

22:40, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (2) »
czwartek, 18 lipca 2013

Noowit pozwala nam śledzić nowe informacje na interesujące nas tematy. 

To oczywiście kolejny serwis, który obiecuje, że będzie nam podsuwał najnowsze wiadomości, dostosowane do naszych zainteresowań, czyli - odfiltruje ten cały internetowy zgiełk, bombardujący nas codziennie gigabajtami  informacji (na ogół zbędnych...). Ba, Noowit stosuje algorytmy, które inteligentnie dostosują się do naszych upodobań.

Takich serwisów też już kilka opisywałem. Sęk w tym, że ten nie trzyma się ściśle standardów.
Może spełniać rolę czytnika RSS, pozwala na typowe dla czytników polecanie co ciekawszych wpisów znajomym z serwisów społecznościowych, ale można również tworzyć własny magazyn z dowolnych artykułów i publikować go w sieci.

Do tego jest ładny. I za darmo.

Zobaczmy...

noowit-1

Ogólnie biorąc serwis jest mało kłopotliwy, a założenie konta proste: Noowit nie żąda od nas jakichś specjalnych deklaracji czy czekania na zaproszenie.
Wybieramy login, hasło - i mamy konto, możemy przeglądać newsy.

Rzuca się w oczy, że serwis starannie dobiera zdjęcia:

noowit-2

A my możemy dobierać tematy, które nas interesują.

Przeglądać można na kilka sposobów: standardowy MAG,  trendy - czyli co ciekawego z różnych dziedzin w ostatnich godzinach się pojawiło, czy też jakiś wybrany temat...

noowit-3

Wybrałem np. temat Technology:

noowit-4

Wędrując po stronie w dół - myszką lub strzałkami - możemy przeglądać kolejne newsy z tej kategorii.

Przejście w prawo lub w lewo prowadzi do innych dziedzin.

A tu - artykuł o "nowych" mapach Google:

noowit-5

Kliknięcie pozwala przeczytać cały artykuł - lecz za pośrednictwem Noowit, można również przejść do strony źródłowej.

Gdy czytamy artykuł, kluczowe są ikonki na górze strony:

noowit-

W zasadzie - nic skomplikowanego.

MAGit  doda artykuł do naszego osobistego MAGazynu (możemy go oczywiście opublikować).

LOVed   sygnalizuje tym słynnym algorytmom sztucznej inteligencji, że dany artykuł nam się podoba - powinny nam podsuwać podobne.

CUTit  daje znać algorytmom, żeby nam takiego badziewia więcej nie podrzucały...

SHARit  pozwala podzielić się newsem  ze znajomymi (Twitter, Facebook, Google+ lub e-mail).

Warto zwrócić uwagę na piątą w kolejności ikonkę, której naciśnięcie wyświetla artykuł bez ozdobników, kolorowych cztr...trzcio... człon... kolorowych literek itp. przeszkadzajek. Znamy i cenimy takie funkcje dostępne na ogół jako rozszerzenia do przeglądarek (np. iReader), tu mamy to w pakiecie. 

Możemy nie tylko przeglądać informacje - niechby i przefiltrowane... - ale również samemu sobie dobierać:

  • działy, które nas interesują,
  • źródła (można dodawać własne kanały RSS),
  • tematy,
  • autorów. 

noowit-6

Jak wspomniałem, możemy również tworzyć i publikować własny MAG, dobierając do niego atrykuły. Nie tylko znalezione w strumieniu Noowit.

Pobawiłem się dłuższą chwilę serwisem; trzeba się przyzwyczaić do sposobu przeglądania newsów, ale już po kilku chwilach ten system wydał mi się dość wygodny.
Zajrzałem następnego dnia (czyli dziś) - całkiem przyjemnie przegląda się newsy, a są to rzeczywiście newsy z ostatnich godzin.  

Ciekawa alternatywa dla "normalnych" czytników RSS; taki czytnik skrzyżowany z Flipboardem i Paper.li...

18:08, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (1) »