Blog będę się starał pisać z pozycji 50-latka i dla osób, które są zainteresowane internetem,ale gramatyki uczyły się z elementarza, a nie z gadu-gadu, a pierwsze rysunki robiły kredkami zamiast GIMP-em.
piątek, 29 października 2010

YTTM.TV  to coś w rodzaju korzystającej z zasobów YouTube  maszyny czasu (Time Machine).

Pomysł prosty - chętnie przypomnimy sobie zdarzenia, filmy czy muzykę sprzed lat, nostalgia i te rzeczy...
Wykonanie - też proste; i dobrze...

Na górze - suwaczek, którym wybieramy interesujący nas rok, po prawej - rządek przełączników.
Możemy wybrać, jakie tematy nas interesują - na przykład tylko sport,  muzyka oraz gry...

Wybieramy rok 1985, klikamy i... leci Neil Young, prawie na żywo. A w kolejce jeszcze 100 klipów.

YYTM1 

Maszyna czasu na razie jest w wersji alpha,  zbyt daleko nie polecimy, ale - jak widać na osi czasu, rok 1860 jest w zasięgu.

Tylko co tam oglądać, chyba jeszcze ognia nie znali...

Błędne mniemanie -klikamy na przykład rok 1895; rodzinka je sobie śniadanko (bynajmniej nie trąbę mamuta...), bracia Lumiere kręcą... 

YYTM2 ]

 

czwartek, 28 października 2010

DEVOUR to po prostu zestaw atrakcyjnych filmów z YouTube.

Wybór nie jest trywialną sprawą, bo - jak podają ludzie z Zombie Corp. - co minutę na YouTube trafia 25 godzin filmów i filmików...

Jak są dobierane filmy do publikacji w DEVOR ?

Twórcy serwisu piszą, że stosują scientifically technologically artificially intelligently awesomely robotically humanly system... A konkretnie - "ręcznie" umieszczają każdy film na stronie. 
To na razie rzeczywiście najlepsza metoda... 

Serwis jest prosty - to jedna z jego zalet.
Duże screeny z klipów filmowych (wiem, że to nie po polsku, ale jak miałem napisać - duże miniatury?...) z krótkim opisem, wyszukiwarka, proste menu...

Devour1

Klipy uporządkowane są w kanałach tematycznych, co ułatwia wyszukiwanie...

Devour2 

...a kliknięcie "miniatury" uruchamia oczywiście odtwarzanie.

To druga zaleta; żadnych reklam czy innych przeszkadzajek, tylko propozycja podobnego tematycznie klipu na dole po prawej i kilka opcji - możesz wrzucić link na Facebook czy Twitter. 

Devour3 

Warto dodać, że klipy są na ogół dobrej jakości, często HD.

Na długie zimowe wieczory, albo nawet - na dzisiaj, gdy strach włączyć jakikolwiek "serwis informacyjny" - wszystkie szalenie monotematyczne...

 

 

środa, 27 października 2010

PDF - coraz częściej używamy plików w tym formacie.

Możemy je oczywiście również samodzielnie tworzyć - umożliwia to m. in. darmowy edytor Writer  z pakietu OpenOffice.
Jest też opcja zabezpieczania eksportowanego jako PDF pliku hasłem i ograniczenia uprawnień - tylko osoba znająca hasło będzie mogła np. swobodnie edytować czy drukować dokument.

Fajnie - a jak zapomnimy hasła do tak zabezpieczonego dokumentu? 
Albo znajomy zrobi nam głupi kawał, podsyłając w formacie PDF potrzebny nam tekst - ewidentnie nie będący chronionym prawami autorskimi dziełem - którego nie możemy edytować?
Nie namawiam do piractwa, ale każdy miał takie przygody - plik potrzebny i zupełnie bezsensownie zabezpieczony...

W takich wypadkach pomocny może być PDFUnlock!.

W celach testowych zabezpieczyłem dokument PDF, używając edytora z OpenOffice.
Adobe Reader  ma opcję, pokazującą nałożone na dokument zabezpieczenia:

PDFUnlock1 - zabezpieczone

Wystarczy na stronie PDFUnlock! wybrać nasz plik i kliknąć Unlock!

PDFUnlock2
 

Sprawdźmy, czy coś się zmieniło:

PDFUnlock3

Co ciekawe, na stronie PDFUnlock znajdziemy link do siostrzanej strony - PDFProtect!

Tu z kolei przesłany plik możemy zabezpieczyć hasłem, a także - zaszyfrować: 

PDFPrptect

Odwieczne: tarcza i miecz?

 

19:27, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (4) »
wtorek, 26 października 2010

Wpadł mi w oko serwis Boarrd.com - wyglądał dość efektownie.

Na zrzutach ekranu... bo przez kilka dni stronka, opisana np. na  LifeHacker, była niedostępna.

Dzisiaj zajrzałem przypadkiem - jest!

boarrd1

Strona utrzymana w efektownej czerni, z zachęcającym napisem Try a demo!

Można zobaczyć, o co chodzi, bez zakładania konta (chociaż samo założenie konta zajmuje ze 20 sekund...).

boarrd1a 

Obejrzeliśmy - to: kowboju, do dzieła!

W zasadzie sprawa jest prosta - klikamy w Add a new Widget...  i z rozwijanej listy wybieramy odpowiednią opcję: wyświetlanie zdjęć z Flickr, informacji z kanałów RSS, serwisów Facebook czy Twitter, kalendarz, zegar, pogoda...

boarrd2

Następnie należy dodać podstawowe ustawienia - na przykład adres kanału RSS.

Przypominało mi to tworzenie własnej strony startowej - takich serwisów jest już trochę...
Ale strona zawiera również widgety związane z GitHub - nie mam tam konta i nie mogłem sprawdzić tych opcji, ale serwis GitHub to domena programistów "społecznościowych".

Wygląda na to, że dla nich przede wszystkim  skierowany jest Boarrd

Chociaż - jeśli podoba wam się taka elegancka tablica...

boarrd3

A boardów  możemy mieć więcej i przełączać się między nimi:

boarrd4

Twórcy zapowiadają dalszy rozwój, dodawanie nowych widgetów i możliwość lepszej personalizacji.

Zobaczymy - na razie działa.
Chociaż... zacięło się na prognozie pogody... Może dlatego, że pogoda marna?

 

poniedziałek, 25 października 2010

Mapeas  pokaże, co ciekawego dzieje się na świecie.

To takie newsy ze świata - z tym, że obywatelowi Polski, czerpiącemu wiedzę o świecie z informacji TVP, Polsat News i TVN Info  dobór wiadomości  może wydać się nieco dziwny.

Nie znajdziemy tu mianowicie zaawansowanych rozważań dotyczących procedur na rosyjskich lotniskach, dyskusji z dziedziny etyki (kto kogo i za co powinien przeprosić) czy informacji na temat przydzielenia ochrony polskim politykom, którym groził aresztowany właśnie człowiek (ucieknie?).

mapeas1

Dobór serwisów, z których pochodzą newsy wskazuje, że preferowany będzie kontynent anerykański.

Rzeczywiście...
Aczkolwiek znajdziemy też trochę wiadomości z innych regionów.

mapeas2

Miejsca zdarzeń wskazują czerwone kółka, możemy wybierać spośród kilku kanałów tematycznych oraz, oczywiście, przeglądać poszczególne regiony świata.

Zajrzyjmy na Haiti - jaka sytuacja? Nie jest dobrze...

mapeas3

Każde zdarzenie jest opisane, można też obejrzeć krótką informację filmową.

mapeas4

Przejdźmy do Europy - wiadomości też dość wybiórcze...
Nie ma strajków we Francji, jest wypadek w Holandii.

W większości regionów (tych bardziej "cywilizowanych") możemy skorzystać ze Street View...

mapeas5

... i obejrzeć okolicę zdarzenia.

mapeas6

Jak wspominałem - możemy przeglądać tematy, które nas interesują.
W wiadomościach z cyklu Entertainment  znalazłem (oczywiście w USA) filmik o nowej modzie wśród zespołów muzycznych...

Właściwie słusznie - po co inne instrumenty? 

 

 

niedziela, 24 października 2010

Qwerly wyszuka informacje o naszych znajomych z serwisu Twitter.

Twitter to fajna zabawka, ale często nie wiemy, kto stoi za nickiem typu Gandalf40.
Może to być zarówno młody wielbiciel Władcy pierścieni, jak i urodzony w 1940 roku profesor z katedry filologii angielskiej.

qwerly-largeAby sprawdzić, kto jest kto (po angielsku to brzmi dość dwuznacznie i trzeba uważać z wymową...) i uniknąć obciachu (nie każdy profesor jest tolerancyjny dla osób zwracających się do niego w stylu: koleś, poczytaj se najpierwej coś w języku Runeja, to pogadamy...), warto skorzystać z Qwerly.

Od razu zaznaczę, że z moim twitterowym nickiem  serwis radzi sobie średnio; być może dlatego, że w różnych serwisach używam różnych nazw. A może dlatego, że serwisy typu Twitter czy Buzz mnie nie lubią...

Zobaczmy kogoś innego; może będzie bardzej usystematyzowany...

Qwerly 1a 

Wystarczy wpisać nazwę używaną na Twitterze - Qwerly przeszukuje inne serwisy i...

Qwerly 2

No tak, czułem, że to jakaś internetowa szycha; konta w serwisach Twitter, LinkedIn, YouTube, Blogger, FriendFeed...

Qwerly podał nawet datę urodzenia...
Ale nie o to chodzi -  jeśli uważamy, że dany osobnik jest godny uwagi, dostajemy listę linków do różnych miejsc, gdzie można "śledzić" jego internetową aktywność.

Inny przykład - też znany blogger: 

Qwerly 3 

W serwisie Qwerly znajdziemy listę Most popular users: 500 tysięcy nazwisk! Hm, wielu nie znałem...

Warto dodać, że wśród zespołu Qwerly jest kilka polskich nazwisk.

 

sobota, 23 października 2010

Coraz więcej telefonów komórkowych pozwala "wygodnie" przeglądać strony internetowe.

Co do tego wygodnie mam wątpliwości; co prawda na ekranie rzędu 3'' czy 3.7'' (to już gigant komórkowy...) można buszować po internecie, ale przeglądanie nie przystosowanych do takiej wielkości ekranu stron wymaga ciągłego przesuwania obrazu. 
I to nie tylko z góry na dół, ale również na boki, gdy kolumna tekstu jest zbyt szeroka - często nie pomaga nawet "poziome" ustawienie ekranu.

Za pomocą darmowego   Mobstac.com  możemy dostosować nasz blog do przeglądania za pomocą smartfonów.

1MobStac1 a

Tak przystosowana strona będzie dostępna pod nowym adresem, na przykład mój blog ma adres:

http://jacek50.mobstac.com  

Jeśli mamy blog w systemie WordPress, możliwe jest automatyczne przekierowanie po wejściu na "normalny" adres.

OK, ale jak udostępnić nasz blog dla rzeszy użytkowników, ganiających z komórkami i  marzących o przeczytaniu najnowszego wpisu?

Proste...

Przede wszystkim zakładamy konto w serwisie, a następnie podajemy adres blogu, który chcemy dostosować do komórkowej mody.
Oczywiście możemy podać dowolny adres, ale tylko jeden - zainwestowałem więc czas w mój blog.

1MobStac2 

Wyświetla się strona z danymi naszego "komórkowego" blogu - nic na razie nie zmieniałem, dodałem tylko krótki opis w rubryce
Blog Tagline.
 
1MobStac3 

Następnie klikamy Show mobile preview - trzeba sprawdzić, jak mój blog będzie się prezentował w komórkach znajomych, żeby nie było obciachu...

1MobStac4

Noo, wygląda super.
Gdy któryś znajomy będzie szpanował nową "komórą", można rzucić od niechcenia coś w stylu:
Noo, nareszcie masz porządny sprzęcik; dla wypasionych komórek mój blog jest już dawno dostępny... Podam Ci adres...

Wchodząc na nasze konto w serwisie Mobstac mamy m. in. dostęp do zakładki Analytics - sprawdzimy tam, ile było wejść na nasz blog i - w razie potrzeby - poruszymy w rozmowie ze znajomymi temat indolencji technicznej i braku zainteresowania nowymi technologiami...  

1MobStac5 

1MobStac6

Aha - te wejścia to oczywiście z mojego telefonu (na razie...).

A jak to wygląda w rzeczywistości na ekranie telefonu, widzimy na zdjęciu obok.

Trzeba przyznać, że blog przegląda się o wiele wygodniej.

Dodatkowo nasz "normalny" blog możemy ozdobić znaczkiem z odpowiednim napisem (domyślnie This website is mobile friendly...).

Ozdobiłem...

A co - przyjazny jestem. Również dla mobilków...


 

 

 

piątek, 22 października 2010

Ludzie z Psykosoft są szaleni. Sami tak o sobie piszą.

Ja  z kolei pisałem o niektórych ich dziełkach, jak świetny  Psykopaint  do obróbki grafiki, czy zabawny Psykotube
Czekam na obiecane Psycodio...

Psykomatic  to też ich pomysł - the ultimately fast search engine; ponoć najszybsza z szybkich, szalona wyszukiwarka...

Psykomatic1

Jak to działa? Proste...

Przykład:
Szukamy nagrań Patti Smith.

Zaczynamy w okienku wpisywać: Patt ... 
Wyświetlana jest strona internetowa odpowiadająca temu zapytaniu, a na dole ekranu - inne strony do wyboru.

Psykomatic2  

Wpisujemy dalej - gdy dochodzimy do Patti, widzimy już cały wybór stron o tej piosenkarce.

Wyświetlana jest samoczynnie jedna z nich - ta wskazana skierowaną w górę strzałką.

Psykomatic3

Klikając, możemy wskazać inną stronę - od razu zaczyna się odtwarzanie, leci teledysk Patti.

 

Psykomatic4

Trochę crazy,  ale ciekawe...

 

czwartek, 21 października 2010

Min.us  służy do tworzenia galerii zdjęć.

Są dziesiątki serwisów, pozwalających przesłać zdjęcia z naszego komputera i utworzyć galerię dostępną w sieci. Wystarczy podać kilka danych, utworzyć konto...  

W wypadku Min.us jest to maksymalnie uproszczone - przy czym serwis jest całkiem do rzeczy...

Po wejściu na stronę widzimy... no, widok nie jest zbyt ciekawy - pusta strona z tekstem zachęcającym do "przeciągnięcia" na nią naszych zdjęć.
To do dzieła - znalazłem katalog ze zdjęciami i przeciągnąłem kilka plików. 

min-us1

Automatycznie tworzona jest nowa galeria, na stronie pojawiają się nasze zdjęcia, a w prawym górnym rogu - ich spis.

 

min-us2 

Galerię możemy przeglądać, klikając myszką lub używając strzałek prawo/lewo.

Przerzuciłem na szybko kilka zdjęć, ale nie musimy się specjalnie ograniczać; poszczególne pliki (zdjęcia) mogą mieć wielkość do 7 MB, a w galerii może być do 50 zdjęć. Całkiem nieźle.

Potrzebujecie więcej? Wystarczy utworzyć następną galerię...

min-us3

Dostępny jest link do każdego zdjęcia w galerii, a także dwa linki do całej galerii;

- jeden umożliwia tylko przeglądanie:

http://min.us/mveTUsn

i możemy go przesłać znajomym,

- drugi pozwala na edycję galerii (dodawanie czy usuwanie zdjęć, zmiana nazwy...) i lepiej go zachować dla siebie.

min-us4

Obsługiwane formaty to JPEG, GIF, PNG, APNG i BMP.
Jak długo przechowywane będą nasze zdjęcia? Na razie - bezterminowo, czyli  dopóki ich nie skasujemy...

Serwis jest bardzo młody, ale autorzy - Carl & John - zapowiadają rozwój i nowe funkcje.

 

 

środa, 20 października 2010

Bing to bardzo dobra wyszukiwarka - przyjazna i rozbudowana.

Oprócz prostego wyszukiwania oferuje wiele dodatkowych usług; niestety, są one często dopasowane do rynku amerykańskiego; Bing należy przecież do firmy Microsoft... 
Jest to jeden z powodów stosunkowo małej popularności  tej wyszukiwarki w Polsce.

A warto się zainteresować... Pośród licznych funkcji, Bing oferuje nawet kolorowe, wciągające gry; typowe timekillery.

Gier nie znajdziemy na stronie wyszukiwarki z polskimi ustawieniami; należy przejść na stronę "zamerykanizowaną" (np. klikając link   Go to Bing in the United States), zmienić lokalizację na USA czy też wejść na:

http://www.bing.com/games/

A tam - kolorowo i wesoło, w sześciu kategoriach...

game1

Gry są na ogół proste, ale dopracowane; strzelanie kulkami do kulek o podobnym kolorze (nie takie proste)...

game2

Urządzanie akwarium (najpierw musisz zarobić pieniądze, potem dokupujesz roślinki czy ozdóbki; weź pod uwagę marzenia rybek...):

game3

Jak widać, oprawa graficzna jest całkiem interesująca:

game4

Czasem trzeba zdrowo pokombinować, szczególnie na wyższych poziomach:

game5

A czasem sadzimy kwiatki i bronimy ich przed zombie ; strategia taka...

game6

To tylko niektóre przykłady.

Niestety, opisanie gier oferowanych na stronie Bing zajęło mi trochę czasu; wiadomo, że proste gry są bardzo wciągające...

 

20:38, one.jack , gry
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3