Blog będę się starał pisać z pozycji 50-latka i dla osób, które są zainteresowane internetem,ale gramatyki uczyły się z elementarza, a nie z gadu-gadu, a pierwsze rysunki robiły kredkami zamiast GIMP-em.
piątek, 30 września 2011

Moredays  to nowego typu... hm... notatnik? terminarz? blog? książka adresowa?

W zasadzie - wszystko w jednej aplikacji, ale dość przyjemne i do tego ładne.

MOREDAYS 1

Jedyny problem w tym, że serwis jest w fazie testów beta i trzeba mieć zaproszenie. Problem nie jest duży - aby uzyskać zaproszenie, wystarczy podać na stronie głównej swój adres e-mail i poczekać 1-2 dni.

Warto.

Warto też obejrzeć krótkie filmiki, pokazujące podstawowe funkcje Moredays. Oto jeden z nich:

Prawdę mówiąc, jak zwykle opuściłem instruktaż i zrobiłem rozpoznanie "z marszu", co okazało się pomysłem takim sobie średnim.
Co prawda poradziłem sobie, ale trochę okrężną drogą - lepiej obejrzeć jeden czy dwa filmiki, założyć konto i...

Logujemy się: 

MOREDAYS 2

Good evening Jacek - to miłe :)
W centralnej części ekranu wyświetlane są domyślnie zdarzenia, zapiski czy zadania na dzisiejszy dzień; poniżej widać zachętę, aby coś takiego dodać: 

MOREDAYS 3

A po lewej - najważniejsze informacje i kalendarz:

MOREDAYS 4

Zdarzenie, zadanie czy notatkę przypisaną do danego dnia można ozdobić zdjęciem lub grafiką; zdjęcia przesyłamy z dysku, powinny mieć poniżej 1 MB.

MOREDAYS 5

Byłem niedawno w Zakopanem - warto dodać "ku pamięci"...
Oprócz terminu, opisu, można też dodać zdjęcie i mapkę: 

MOREDAYS 6

A tak wygląda kilka wpisów na stronie:

MOREDAYS 8

Oprócz zdjęć, można dodać grafikę z zasobów serwisu:

MOREDAYS 9

Serwis już obecnie jest ciekawy; biorąc pod uwagę opisy i plany rozwoju, synchronizację z aplikacjami Google i Evernote, współpracę z mapami, GPS, z urządzeniami mobilnymi - warto obserwować jego dalsze losy.


23:50, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (2) »
czwartek, 29 września 2011

FileInfo  to przydatny serwis pozwalający sprawdzić, z jakim plikiem mamy do czynienia.

Zdarza się, że znajdujemy na dysku czy w sieci plik z nieznanym rozszerzeniem, czyli - nie wiemy, co też to jest.
Nie jest to sytuacja rzadka; .jpg  czy  .gif  to oczywiście popularne rozszerzenia plików graficznych, ale już na przykład .xcf  rozpoznają tylko użytkownicy GIMP-a. 

FileInfo  potrafi rozszyfrować tysiące rozszerzeń.

Serwis jest przyjazny i przejrzysty; na stronie głównej znajdziemy linki do poszczególnych typów plików (tekstowe, baz danych, audio, graficzne - z podziałem na rastrowe i wektorowe itd.) oraz wyszukiwarkę.

Fileinfo1

Załóżmy, że mamy plik z rozszerzeniem .cdr , którego nasz system nie potrafi otworzyć.

Wpiszmy w okno wyszukiwarki:

Fileinfo2

Oczywiście FileInfo znalazł odpowiedź - to typowe rozszerzenie plików programu do grafiki wektorowej, CorelDRAW.

Ale znajdziemy więcej informacji; na przykład, jakie programy mogą plik z takim rozszerzeniem otworzyć.
Z tym jest problem, bo niewiele programów to potrafi, ale... no proszę, okazuje się, że darmowy Inscape jest na liście.

Fileinfo3

O większości programów znajdziemy informacji - wystarczy kliknąć info, o Inscape akurat nie...

Ale adres FileInfo.com warto zapamiętać.

22:34, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (1) »
środa, 28 września 2011

Desmos to ciekawy projekt, tworzone przez mały zespół oprogramowanie edukacyjne wykorzystujące współczesne technologie internetowe.

Ponieważ coraz większą wagę przywiązuje się w edukacji do interaktywnych, nowoczesnych metod nauczania, istniejący od 2007 roku projekt rozwija skrzydła, otrzymał tez konkretne ($800k...) wsparcie finansowe.

Desmos 1

Na stronie znajdziemy kilka ciekawych rzeczy, m. in. zaawansowany kalkulator graficzny.

Zaawansowany w znaczeniu możliwości - "liczydło" jest szybkie, przyjazne i oferuje liczne ułatwienia, podpowiedzi i przykłady.

Można wykonywać "zwykłe" obliczenia:

Desmos 5

...ale domeną kalkulatora są wykresy funkcji; wyświetlane są natychmiast po wpisaniu wzoru, można je kolorować, edytować, przedstawiać przebieg kilku funkcji na jednym wykresie.

Desmos 2

Funkcje wpisujemy z klawiatury, lub korzystając z widocznej na dole ekranu klawiatury dostosowanej do wpisywania funkcji i działań:

Desmos 3

Po prawej stronie ekranu są opcje wyświetlania, a także przykłady i pomoc.

Są też opcje pozwalające przesłać link do wyświetlanego wykresu czy zapisać obraz na dysku. 

Desmos 4

 

11:39, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (2) »
wtorek, 27 września 2011

W serwisach społecznościowych z reguły jest opcja, pozwalająca ozdobić swoje konto zdjęciem lub jakąś inną grafiką. Większość użytkowników przesyła swoje zdjęcie, ale niektórzy wolą występowac jako kotek, piesek, pszczółka czy inny skrzat. 

Jeśli szukacie nietypowego awatara, zastępującego zdjęcie profilowe, może przyda się RoboHash.

Serwis tworzy robotopodobne awatary na podstawie wpisanego w oknie na stronie głównej tekstu. Można wpisać cokolwiek; imię, adres internetowy, "zwykły" adres, ciąg cyfr czy liter...

Na dobry początek dostajemy podobiznę utworzona na podstawie adresu IP:  

Robo-1

Ten gość poniżej to twór stworzony na podstawie adresu mojego blogu:

jacek50.png 

Można eksperymentować do woli.
Po wpisaniu pewnych sekwencji znaków otrzymujemy specyficzne twory, jak w rzędzie drugim i trzecim: 

Robo-2

Oczywiście podobiznę można ściągnąć na dyski i wykorzystać, gdzie mamy ochotę i potrzebę...

 

22:04, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 26 września 2011

Clockblock  to kolejny organizer, czyli serwis, w którym zapisujemy zadania do wykonania i odpowiednio je porządkujemy.

Serwisów typu To-Do można znaleźć wiele - są stosunkowo proste, a przecież każdy chce być dobrze zorganizowany. Notowanie rzeczy do zrobienia w ten sposób ma coraz więcej sensu; obecnie łatwiej zajrzeć do sieci korzystając z komputera (wiele osób przy nim pracuje...) lub noszonego stale smartfona, niż znaleźć notes, w którym zapisaliśmy ważne rzeczy...

A serwis - naprawdę prosty; nie dość, że podstawowe rzeczy wyjaśniono na głównej stronie... 

Clockblock1

...to jeszcze dodano samouczek z podpowiedziami:

Clockblock2

Po utworzeniu konta można już tworzyć listy zadań; np. zadania do wykonania w tym tygodniu.

Przy każdym zadaniu możemy podać datę wykonania, a także - zaznaczyć je jako ważne

Clockblock3

Zadania oznaczone jako ważne  rzeczywiście wyróżniają się na liście.

Zaznaczyłem tak planowane koszenie trawy pod orzechem (orzechy już spadają, warto je zebrać...):

Clockblock4

Zadania z późniejszym terminem wykonania oznaczone są mniej jaskrawym kolorem.

Takich list można mieć oczywiście więcej, w różnych kolorach. 

A jeśli uznamy, że mamy dużo roboty i niektóre rzeczy mógłby za nas zrobić ktoś znajomy - nic prostszego, niż poinformować rzeczoną osobę:

Clockblock5

Kwestia przekonania/zachęcenia/zmuszenia adresata do współpracy to już zupełnie inne zagadnienie...

 

19:37, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (2) »
środa, 21 września 2011

ClipYourPhotos  to przyjazny serwis z pomysłowymi efektami.

Dokładnie biorąc, efekty nie są jakąś rewelacją, lepsze edytory grafiki oferują o wiele więcej, ale nie każdy ma Photoshopa (droga zabawka... a piracenie to dla frajerów) albo ochotę na instalowanie GIMP-a i grzebanie w efektach.

A tu... na wyciągnięcie myszki: 

CLIPyOURpHOTOS1

Obsługa wyjątkowo prosta: klikamy jeden z efektów, wybieramy zdjęcie na dysku i po chwili możemy np. wybrać jedną z gustownych ramek dla naszego (dokładniej - mojej córki) zdjęcia:  

CLIPyOURpHOTOS4

Albo dodać do zdjęcia efekt odbicia w wodzie - stopień "zmącenia" można regulować suwaczkiem.

Tu użyjemy zdjęcia Laetitii:

CLIPyOURpHOTOS3

Face Bender - czyli zestaw deformacji. Stopień deformacji możemy regulować, co ciekawe - można też klikać w zdjęcie i przesuwać strefę deformacji.

Tu użyłem swojego zdjęcia - zawsze chciałem mieć szczękę jak goryl...

CLIPyOURpHOTOS5

Jeszcze jeden przykład - polecam iMotivate  sztabom wyborczym; łatwo zrobić demotywator...

CLIPyOURpHOTOS2

Warto dodać, że na stronie serwisu znajdziemy również ciekawą, darmową aplikacje pozwalająca ściągać zdjęcia z konta w serwisie Flickr. Masowo.

wtorek, 20 września 2011

Wszędzie, to może przesada, ale w najważniejszych miejscach.

A najważniejsze miejsca to oczywiście serwisy społecznościowe.

Społeczeństwo nam się informatyzuje w szybkim tempie, większość ludzi już wie, że "serwis zwany dawniej Nasza Klasa" nie jest jedynym serwisem społecznościowym na świecie, a kiedy mówię, że mam konto na Twitterze, to coraz rzadziej słyszę: Gdzieee?!

Większość sieciowych znajomych ma konto w nowym serwisie Google+ i tam sobie dyskutujemy. Ale... wiele osób lubi inne serwisy z "wielkiej trójki" - Facebook i Twitter

Plusist pozwala utworzyć połączenie pomiędzy tymi kontami w ten sposób, że wpis opublikowany na moim koncie w serwisie Google+ zostanie również opublikowany w strumieniu serwisów Twitter i Facebook - oczywiście, w moim strumieniu, tak, jakbym ja go wpisał.

"Podłączenie" jest proste - logujemy się na swoje konto w obu serwisach (Twitter i Facebook) i zgadzamy na dostęp do nich. Wklejamy również adres naszego konta w Google+.

Jak to zrobić - wyjaśnia krótki filmik na stronie Plusist.

Plusist1

Sprawa wygląda na prostą, ale - prawdę mówiąc - nie przetestowałem funkcjonalności serwisu.

Używam na razie nieco okrężnej drogi; moje wpisy w Google+ są publikowane w Twitterze, a stamtąd wrzucane na konto w Facebook. Tak to ustawiłem wcześniej.

Być może zacznę korzystać z Plusist, bo to rozwiązanie wygląda na bardziej eleganckie.

Po co mi to?
Po prostu - uznałem, że mam za mało czasu, żeby siedzieć i przeglądać trzy serwisy.

Co prawda takie postępowanie (publikowanie tego samego w trzech miejscach) jest źle widziane przez niektórych radykałów, ale... na razie nikt się śmiertelnie nie obraził. Nie wszyscy zresztą mają konta w trzech serwisach. 

 

17:43, one.jack , WEB 2.0
Link Komentarze (2) »
niedziela, 18 września 2011

Cull.tv  to dość prosty, ale starannie zrealizowany pomysł na serwis bez wątpienia muzyczny.

Co prawda twórcy piszą: Welcome to the future of music television, ale nie przesadzajmy...
Serwis podoba mi się, ładnie gra, jest dość nowy - może rzeczywiście będzie przebojem, a na razie wystarcza mi to, co oferuje: dużo dobrej muzyki w ciekawej oprawie.

Wchodzimy i od razu lecą teledyski; co prawda na początku Cull.tv robi nam krótki, nienachalny instruktaż: 

Cull-Tv 1

Teledyski są wyświetlane na całym ekranie, a elementy sterowania pojawiają się po najechaniu kursorem na określony obszar.
Po lewej stronie jest np. panel z "programem", czyli listą teledysków na danym kanale, a po prawej - ikony wyszukiwania kanałów, poszczególnych utworów czy też udostępniania danego utworu lub kanału:

Cull-Tv 2

Serwis udostępnia szereg kanałów z różnymi gatunkami muzyki.

Wystarczy wybrać kanał i możemy słuchać; trzeba przyznać, że muzyka jest dobra.

Cull-Tv 3 kanały

Oczywiście można słuchać "jak leci" albo wybierać poszczególne utwory.

Szukałem chwilę opcji play, stop, next, regulacji głośności... Są, należy po prostu kliknąć w dolną część ekranu... 

Cull-Tv 4

Większe możliwości mamy po założeniu konta; można wtedy tworzyć własne kanały, dodając do nich teledyski znalezione za pomocą wbudowanej w serwis wyszukiwarki, albo dowolne utwory z innych kanałów.

Cull-Tv 5

Dobre i starannie zrobione...

13:32, one.jack , Muzyka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 września 2011

Scoop.it  to jeden z kilku serwisów,które pojawiły się w ostatnich miesiącach jako pomysł na porządkowanie znalezionych w sieci, interesujących nas treści.

Codziennie przecież znajdujemy wiele ciekawych rzeczy; artykuły, zdjęcia, klipy filmowe... Niektóre warto byłoby zgromadzić w jednym miejscu - może jeszcze zajrzymy, albo podrzucimy link znajomym. 

Czasem z kolei interesujemy sie jakimś tematem i zbieramy materiały przez kilka tygodni czy miesięcy.

Scoop.it pojawił się na początku roku i wzbudził pewne zainteresowanie. Jeszcze jest w fazie beta, ale zaproszenie łatwo zdobyć, a serwis jest interesujący.

I ładny.

O zaproszenie najłatwiej poprosić, klikając Get an Invite na stronie głównej.

Scoop-0

Potem już z górki.

Tworzymy coś jakby kanały tematyczne, podając ich nazwę, opis i słowa kluczowe.
Na próbę utworzyłem własny "kanał" o serwisie Google+; serwis nowy, dużo się dzieje, łatwiej będzie śledzić nowinki. 

Scoop-3

Teraz przydałoby sie kilka świeżych nowości z sieci na wybrany temat.

Najłatwiej dodać do paska przeglądarki skryptozakładkę - małą ikonkę.
Trafiamy na ciekawy artykuł - klikamy ikonkę, a po prawej stronie okna przeglądarki pojawia się panel Scoop.it, pozwalający dodać wybrane rzeczy do naszego "kanału".

Scoop-6

Już dodane do konta; serwis oferuje możliwość odpowiedniej edycji wybranego materiału tak, aby pasował do naszych potrzeb:

Scoop-7

Można oczywiście zmieniać opisy, słowa kluczowe czy sposób wyświetlania, a także publikować od razu w serwisach społecznościowych.

Zdefiniowane są Twitter i Facebook, ale istnieje opcja publikacji w innych serwisach.

Scoop-8

Oczywiście każdy artykuł, który dołączyliśmy do "kanału", można przeczytać w dowolnej chwili.

Kliknięcie w konkretny artykuł otwiera stronę źródłową. 

Scoop-9

Dołączyłem trzy artykuły - tak wygląda strona mojego "kanału":

Scoop-10

Znalazłem na razie trzy artykuły... ale przecież podałem słowa kluczowe, a Scoop.it, jak się okazuje, znalazł ponad 20 świeżych artykułów zgodnych z moimi zainteresowaniami: 

Scoop-11

Wyświetlany jest tytuł, kilkanaście pierwszych słów... Jednym kliknięciem mogę dołączyć wybrany artykuł do mojego "kanału".

Wiele kanałów utworzyli inni użytkownicy - mogę je wyszukiwać, przeglądać czy subskrybować.

Scoop-13

A oto moje "centrum dowodzenia".
I podobizna kota - ponieważ zalogowałem się za pośrednictwem konta w serwisie Twitter, a tam mam właśnie taki awatar. 

Scoop-14

Łatwo sprawdzić, gdzie Scoop.it szuka interesujących nas treści, zgodnych z podanymi słowami kluczowymi.

Nie tylko sprawdzić - można też usuwać lub dodawać źródła.

Scoop-15

Wspominałaem o "kanałach" innych użytkowników; niektórzy mają ich wiele.

A każdy z tych kanałów mogę obserwować - oczywiście wybiorę te, które zawierają treści interesujące dla mnie.

Scoop-16

Przeglądanie jest proste - serwis jest przejrzysty i przyjazny:

Zrzut ekranu-17

Oczywiście to tylko krótki przegląd dostępnych opcji i możliwych zastosowań Scoop.it, nie wymieniłem wszystkiego. 

Można np. w prosty sposób zrobić coś w rodzaju wpisu na blogu i dodać do swojego kanału; serwis jest dość elastyczny a zastosowania zależą od naszych potrzeb i pomysłów.


17:41, one.jack , WEB 2.0
Link Komentarze (4) »
środa, 14 września 2011

MeeChannel  to nowy (w fazie beta) serwis pozwalający przeglądać i udostępniać z jednego miejsca nasze ulubione klipy filmowe, zdjęcia, muzykę czy różne inne treści.
A wszystko - uporządkowane jako kanały, odpowiednio oznaczone i opisane.

meech - 1

MeeChannel jest ładny i kolorowy; robi wrażenie.
Nie znalazłem natomiast jasnego opisu funkcji serwisu. A przydałby się jakiś Help  czy FAQ - z podstawowymi rzeczami sobie poradziłem, ale zapewne nie znam wszystkich możliwości.

Można przejrzeć przykładowe, utworzone przez użytkowników kanały (oczywiście te publiczne, bo od użytkownika zależy, czy i które swoje kanały udostępnia). 
Potem warto założyć konto: 

meech - 2

Konto założone - utwórzmy pierwszy kanał.

Należy wpisać wybraną nazwę, a następnie uzupełnić kilka rubryk, określając typ kanału; poniżej wybrałem kanał, pozwalający gromadzić klipy z YouTube:

meech - 3

Utworzyłem kanał Muzyka  i wkleiłem adresy kilku klipów zespołu Eurythmics.

meech - 4

Gotowe - na ekranie wyświetlane są miniatury, można odtwarzać cały kanał (czyli zestaw klipów) albo wybrany klip.

meech - 5

Inna możliwość to dodanie całego kanału z YouTube - tu akurat kanał Mystery Guitar Man:

meech - 6a

Na podobnej zasadzie można dodać zestaw zdjęć, albo kanał RSS (ale to mi nie wyszło...).

Jak wspomniałem, kanały przedstawiane są bardzo estetycznie:

meech - 7

Oczywiście można je dodawać, edytować, kasować, zmieniać sposób udostępniania...

A także szukać przyjaciół i abonować ich kanały - funkcji społecznościowych jest zresztą więcej.

Pomysł nie jest głupi; aby pokazać zdjęcia, loguję się do serwisu Picasa, ulubione klipy są na YouTube, muzyka w formacie MP3 jeszcze gdzie indziej... Zgromadzenie ulubionych mediów w jednym serwisie może ułatwić życie... 

I uprzyjemnić, oczywiście. 

 

 
1 , 2