Blog będę się starał pisać z pozycji 50-latka i dla osób, które są zainteresowane internetem,ale gramatyki uczyły się z elementarza, a nie z gadu-gadu, a pierwsze rysunki robiły kredkami zamiast GIMP-em.
środa, 31 sierpnia 2011

OnlineIconMaker  to prosty, ale efektowny edytor ikon online.

IconCreator1

Takie określenie "dwa w jednym", więc wyjaśniam: edytor jest bardzo prosty w obsłudze i efektowny, ale mamy ograniczony wybór kształtu ikon: dokładnie sześć kształtów.

IconCreator2

Za to możemy poszaleć z kolorami; wybieramy dwa kolory - ikona będzie efektownie cieniowana.

Oczywiście możemy umieścić na ikonce dowolny napis; tu znowu do wyboru jest 5 różnych krojów czcionki w dowolnym kolorze. 

IconCreator3

Do tego możemy jeszcze dodać cieniowanie (możliwy dobór wielkości i koloru cienia).

A gdy efekt nas zadowala, wystarczy kliknąć w wybraną ikonę - pliki w formacie PNG zostaną zapisane na dysku.
Pliki, ponieważ dostajemy ikony w kilku wielkościach. 

IconCreator4

 

 

 

19:19, one.jack , Grafika
Link Komentarze (1) »
wtorek, 30 sierpnia 2011

Pegby to dość ciekawy organizer, za pomocą którego możemy zapisywać i planować zadania do wykonania.

Wystarczy założyć konto i już możemy działać: 

pegby1

Zwraca uwagę pomysłowe i staranne wykonanie serwisu; ktoś miał pomysł i potrafił go zrealizować.

Mamy do dyspozycji tablicę z kilkoma kolumnami, na której możemy umieszczać notatki.

Takie jakby wirtualne karteczki.

pegby2

Te karteczki są dość sprytne; ikonki przy lewej krawędzi pozwalają dodać załącznik, tagi ułatwiające porządkowanie notatek, termin realizacji, zmienić kolor notatki czy usunąć ją.

pegby3

Oczywiście karteczki-zadania można przemieszczać pomiędzy kolumnami.

Wygodne są opcje filtrowania notatek, na przykład z wykorzystaniem tagów.

Jeśli dodać do tego, że takich tablic możemy mieć więcej, kolumn też nie musi być akurat trzy, że karteczki i tablice można dostosowywać do swoich potrzeb, że tablice mogą być dostępne dla każdego lub prywatne (a także szyfrowane - ale to już w wersji płatnej...), że możemy zapraszać znajomych... to i tak nie wymienimy wszystkich cech tego ciekawego serwisu.

Na początek obejrzyjcie krótki filmik, pokazujący podstawowe opcje:  

 

Pegby in Two Minutes from Pegby on Vimeo.

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Wielu z nas lubi serwisy społecznościowe, ale... nie wszyscy. Często się zdarza, że nasi szefowie nie lubią.
A właściwie - nie lubią, gdy my korzystamy, nawiązujemy kontakty i w ogóle... jesteśmy społeczni. Dziwne...

To nie jest polskie zjawisko, te same problemy mają użytkownicy w innych krajach. Dlatego powstał  HardlyworkIn.

Moja strona w serwisie Facebook wygląda mniej więcej tak: 

Hardlyw-1

Nie koresponduje zbytnio z moimi obowiązkami służbowymi.

Natomiast po wejściu na stronę HardlyworkIn i zalogowaniu się na swoje konto w Facebook, mamy na ekranie coś takiego:

Hardlyw-2

Ani chybi, arkusz... Nawet jest napis: Microsoft Excel - Daily Cash Flow.

Co prawda nie pracuję w księgowości, ale...  

W prawym dolnym rogy jest coś kolorowego, ale to dlatego, że wskazałem kursorem jeden z wpisów - akurat Marty.

Hardlyw-3

Jeśli chcemy być jeszcze bardziej wiarygodni, wystarczy nacisnąć spację:

Hardlyw-4

Przeglądanie strumienia nie jest zbyt wygodne, ale część funkcji działa - na przykład linki, pojawiają się miniatury zdjęć, można wyszukiwać znajomych, sprawdzać, kto nas lajkuje no i w ogóle - co też słychać...

HardlyWork-3a

A nuż się przyda...

18:33, one.jack
Link Komentarze (2) »
sobota, 27 sierpnia 2011

Jedną z ciekawych cech ludzkiej psychiki jest skłonność do wspólnego robienia różnych rzeczy - oczywiście nie zawsze i nie z każdym...

Nie mam tu na myśli wspólnego budowania domów ani żadnych czynności dozwolonych w zasadzie od 18 lat; chodzi o wspólne słuchanie muzyki, oglądanie filmów czy widowisk sportowych. Czasem mamy ochotę dzielić to z innymi, znanymi nam osobami.

Jest zapotrzebowanie, powstają odpowiednie narzędzia. Widziałem kilka serwisów do wspólnego słuchania muzyki, na tej samej zasadzie można wspólnie (synchronicznie...) oglądać filmy.

Watch2gether  pozwala oglądać dowolny film z serwisu YouTube - możemy oglądać sami, albo zaprosić do wspólnego oglądania sieciowych znajomych.

Sprawę załatwiamy w trzech krótkich krokach:

1. Tworzymy sesję - czyli wpisujemy coś w okienko (wpisałem Jacek) i klikamy go.

Watch2gether1a

2. Puszczamy coś - oczywiście może to być dowolny film z YouTube, nie tylko klip muzyczny.

Serwis proponuje kilka klipów, ale można wpisać szukany tytuł czy artystę i kliknąć którąś z wyszukanych propozycji.

Albo wkleić link do ulubionego filmiku.

Watch2gether2

3. Jeśli chcemy oglądać w większej gromadce, zapraszamy znajomych. 

Najprościej - z serwisu Facebook (wystarczy kliknąć ikonkę w prawym górnym rogu i wysłać link do serwisu).

Lub też po prostu kopiujemy link do sesji i przesyłamy e-mailem, wkładamy do butelki i wrzucany do strumienia Twittera czy Google+, przesyłamy SMS-em... Co kto lubi. 

Watch2gether3

Oczywiście możemy oglądać i komentować: po prawej stronie ekranu jest okienko czatu.

Taki serwis dla nastawionych społecznościowo...


czwartek, 25 sierpnia 2011

PageFlipFlap  to darmowy, przyjazny (żadnych kont czy haseł) serwis, za pomocą którego z przesłanego dokumentu czy zestawu zdjęć utworzymy efektowną prezentację w formie wyświetlanego na ekranie albumu, którego kartki przewracamy kliknięciem myszki.

Nawet szeleszczą...

Strona wygląda na dzieło Francuzów, ale przywitała mnie od razu w języku polskim; to miłe.

Obsługiwanych jest zresztą więcej języków.

Page Flip-Flap1

A obsługa - bajecznie prosta.

Przesyłamy z komputera plik; może to być m. in. dokument Worda, Excela, PowerPointa, OpenOffice, pliki graficzne .jpg, .png, .gif, filmy - .avi, .mov, .flv, a nawet archiwa (zip, tgz...).

Page Flip-Flap2

Podajemy też nasz adres e-mail. Plik leci na serwer, a my otrzymujemy e-mail z linkiem.

Klikamy link i możemy już czytać...

Użyłem pliku PDF o wielkości ponad 5 MB - poszło szybko...

Po kliknięciu myszką strony dokumentu są efektownie przewracane - ten screen poniżej "łapałem" kilka razy...

Page Flip-Flap3

Można czytać, powiększać, drukować, przesyłać linki e-mailem czy do serwisów typu Twitter, Facebook...

Page Flip-Flap4

Rzecz dość przydatna; wystarczy przesłać link i wybrana osoba przejrzy dokument w efektownej formie.

To przykład ze strony serwisu:

http://www.pageflip-flap.com/read?r=eRmNl9z3mTw6n6RPI#/1/view

A tu - mój stary artykuł:

http://www.pageflip-flap.com/read?r=rrrrIwLKKkYg7GA37Uo1sz


17:46, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (1) »
środa, 24 sierpnia 2011

TwitTV  to prosty serwis, powiązany z Twitterem, ale nie wymagający logowania czy posiadania konta gdziekolwiek...

Wchodzimy na stronę serwisu i lecą klipy filmowe. Dobierane są na podstawie tego, co aktualnie jest trendy według użytkowników Twittera - po prostu na podstawie trendów.

TwitTV1

Co ciekawe - można wybrać trendy obowiązujące w poszczególnych lokalizacjach; państwach czy miastach. Lokalizacji jest wiele, ale Polski wśród nich nie znalazłem...

Za to możemy obejrzeć różne ciekawostki i posłuchać muzyki.

TwitTV2

To, co akurat jest tematem twitterowych rozmówek...

Zabawne - jeśli akurat się nudzimy, można "puścić" i leci; jak to w telewizji.

A w celu zmiany kanału można "przekręcić gałkę"...


wtorek, 23 sierpnia 2011

PicsLikeThat to wyszukiwarka zdjęć.

Dość wygodna i ładnie opracowana; z jednym zastrzeżeniem, ale o tym na końcu.

Wyszukiwarka jest normalna, jak to wyszukiwarka; wystarczy wpisać jedno lub kilka słów kluczowych.
Do wyboru - 7 języków; jest japoński, ale polskiego nie...

Trudno, wpiszę jedno ze znanych mi angielskich słów: 

PicsLikeThat1

Girlsów wyskoczyło dużo, całą "ścianę" ze zdjęciami można skalować, a orientację ułatwia widoczny w prawym dolnym rogu navigator

PicsLikeThat2

Każde zdjęcie można obejrzeć w powiększeniu, a także - zażyczyć sobie znalezienia podobnych.

Operację wyszukiwania można oczywiście powtarzać, aż znajdziemy zdjęcie, które nam odpowiada. 

PicsLikeThat3

Zażyczyłem sobie zdjęć "podobnych" - najwyraźniej algorytm bierze pod uwagę zarówno wygląd wybranego zdjęcia (kompozycję, kolorystykę...), jak i słowa kluczowe.

PicsLikeThat4

Wybrałem jedno zdjęcie, całkiem miłe; teraz jeszcze jeden klik i...

PicsLikeThat5

...i możemy zdjęcie nabyć. 

Obszarem wyszukiwania są zbiory serwisu Fotolia, umożliwiającego sprzedaż i kupno zdjęć. 

To nie byle co: serwis ma około 2 miliony użytkowników i ponad 14 milionów zdjęć... A ceny nie są wysokie; jeśli szukamy zdjęcia do jakiejś pracy, reklamy, prezentacji, warto się zainteresować...

Dopisane dzień później: 

Dostałem dwa e-maile, m. in. Prof. Dr.-Ing. Kai Uwe Barthel informuje, że dodano polską wersję językową. Co prawda - tylko przy wyszukiwaniu przy pomocy tagów, ale i tak... szybcy są, trzeba przyznać.

 

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Tytuł mi wyszedł taki raczej trudny do wymówienia... Ale aplikacja dość ciekawa.

Bundlr  służy do tworzenia prostej prezentacji, w formie strony internetowej, na której, jak na tablicy ogłoszeń, możemy "zawieszać" zdjęcia, artykuły, klipy wideo czy linki.

bundlr-1

Strona startowa nie jest zbyt piękna, ale już przykłady utworzonych prezentacji - całkiem ciekawe.

bundlr-2

Po wejściu na stronę - ta powyżej o technologiach cyfrowych - widzimy siatkę kwadratów, a każdy kwadrat to zdjęcie, artykuł, cytat czy klip wideo. Kliknięcie pozwala np. obejrzeć klip na tej stronie, podwójne kliknięcie otwiera stronę, skąd pochodzi klip (np. YouTube) czy zdjęcie (np. Flickr).

A tworzenie własnej prezentacji jest dość proste; po założeniu konta przeciągamy na pasek przeglądarki skryptozakładkę.
Następnie tworzymy nową prezentację, podając tytuł i ewentualnie dodając kilka słów.

Teraz buszujemy sobie po sieci...   

Gdy znajdziemy coś ciekawego, klikamy na pasku przeglądarki "guzik" Bundle This! 
Ewentualnie wybieramy, do której strony dołączyć dany klip czy artykuł (jeśli mamy utworzonych kilka...).

Jak na przykładzie poniżej; dołączam zdjęcie z serwisu Flickr.

bundlr-3

Zdjęcie pojawia od razu się na stronie z moją prezentacją.

Wszystko ładnie działa, z jednym zastrzeżeniem...
Serwis potrafi pobrać bez problemu treść (artykuł, zdjęcie, klip, tweet...) tylko z niektórych miejsc w sieci. Obecnie obsługiwane są  serwisy: YouTube, Vimeo, Flickr, Slideshare, Twitter, Wikipedia, Scridb i AudioBoo.

Można oczywiście dodać dowolny link, a także zaznaczony fragment tekstu z dowolnej strony, ale tylko do bodajże 350 znaków.

Za to prezentacje wyglądają całkiem dobrze, można je też bez kłopotów przesyłać na różne sposoby.

Ja, tak "na szybko" zrobiłem stronkę o tematyce John Lee Hooker ; ten amerykańskimuzyk, legenda bluesa, urodził się właśnie 22 sierpnia...

A to link do prezentacji:

http://gobundlr.com/b/google5

 

sobota, 20 sierpnia 2011

Pamiętacie czerwcowe logo wyszukiwarki Google?

Les Paul, gitarzysta, wynalazca, konstruktor słynnych gitar urodził się właśnie w dniu 9 czerwca. Dla uczczenia wybitnej postaci mogliśmy sobie pograć na efektownej gitarze.

Nadal możemy - wystarczy wejść na:

http://www.google.com/logos/2011/lespaul.html

A na stronie MyDoodleSongs  możemy skorzystać z takiej samej gitary i trochę pobrzdąkać.

MyDoodleSongs1

Brzdąkamy trącając struny kursorem myszki, albo korzystając z klawiatury - trzeba ją uaktywnić klikając ikonkę klawiatury poniżej strun.

Wiele osób już się tym bawiło i zapisało, co trzeba nacisnąć i w jakiej kolejności.

Znajdziemy tam zarówno przeboje, jak i utwory z repertuaru bardziej klasycznego.

MyDoodleSongs1a

Zabawa - o ile znamy mniej więcej graną melodię - jest niezła.

Można grać, komentować, oceniać...

Na przykład - temat z filmu "Ojciec chrzestny":

MyDoodleSongs2

 

15:36, one.jack , Muzyka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 18 sierpnia 2011

MiceMeeting to przydatny serwis do wspólnej dyskusji nad dokumentami (tekstem, grafiką) za pośrednictwem internetu.

Serwis nie nadaje się raczej do długiej pracy np. nad dokumentem tekstowym, brakuje mu kilku narzędzi (np. zaznaczania określonych fragmentów, rysowania po dokumencie...), wyróżnia się natomiast przyjaznym i ciekawym graficznie interfejsem.

I prostotą obsługi; żadnego logowania, kont czy - nie daj Boże - opłat.

Główna strona wyjaśnia zasadę: dwóch użytkowników (ale może być ich więcej...) pracuje nad dokumentem. Obaj widzą na ekranie ten sam dokument, mogą go komentować i wskazywać poszczególne fragmenty.

MiceMeeting 1

A więc - zaczynamy.

Klikamy Start, następnie  Select Files  i wybieramy na dysku dokument, nad którym chcemy pracować.
Może to być plik graficzny, dokument w formacie TXT, PDF, plik Worda, Excela, PowerPointa... 

Wrzuciłem stary artykuł o wyszukiwarkach, w formacie PDF.

MiceMeeting 2

Następnie  klikamy Confirm  i  Access Meeting.

Gotowe. W lewym panelu widzimy poszczególne strony dokumentu, w centrum - podgląd aktualnej strony, a po prawej - panel łączności. 

MiceMeeting 3

Widok dokumentu możemy powiększać i wskazywać poszczególne miejsca kursorem - każdy użytkownik ma kursor innego koloru.

MiceMeeting 4

W prawym panelu są narzędzia łączności.
Przede wszystkim musimy wysłać zaproszenia do osób, z którymi chcemy dyskutować; jak widać, możemy to zrobić e-mailem, za pomocą serwisu Facebook, Twitter, przesyłając link...   
Jest jeszcze kilka możliwości.

Poniżej widać nasz nick - dostałem miano Poland1185 - i okno czatu; mamy przecież dyskutować. 

MiceMeeting 5

Serwis prosty i przyjazny, bez problemu mogę sobie wyobrazić zastosowania, np. dyskusję z grafikiem nad projektem banera, który zamówiłem, a którego projekt nie podoba mi się.

Co ciekawe, usługa miała początkowo być skierowana dla medyków - jeden z filmików zachęca do korzystania lekarzy stomatologów...

 

 
1 , 2