Blog będę się starał pisać z pozycji 50-latka i dla osób, które są zainteresowane internetem,ale gramatyki uczyły się z elementarza, a nie z gadu-gadu, a pierwsze rysunki robiły kredkami zamiast GIMP-em.
sobota, 30 czerwca 2012

GFRANQ  jest odpowiednikiem znanego i popularnego serwisu Instagram, pozwalającego przesyłać zdjęcia, modyfikować za pomocą dostępnych w serwisie filtrów i publikować za pośrednictwem serwisów społecznościowych.

GFRANQ1

Zdjęcia można przesyłać ze smartfona (do pobrania - odpowiednie aplikacje), mogą też pochodzić z dysku komputera lub z podłączonej do komputera kamery internetowej.

Po przesłaniu mamy do dyspozycji kilka narzędzi: możemy więc zdjęcie obrócić, przyciąć do odpowiedniego rozmiaru, a także zastosować jeden z 42 filtrów:

GFRANQ2

Jeszcze tylko dodajemy podpis i publikujemy.

Oprócz "naszej" strony w serwisie GFRANQ zdjęcie możemy w prosty sposób opublikować w popularnych serwisach społecznościowych (Facebook, Twitter, Posterous, LinkedIn i kilkunastu innych) - oczywiście pod warunkiem, że mamy tam konto.

GFRANQ3

Na stronie GRANQ można przeglądać przykładowe zdjęcia innych użytkowników; jest ich już ponad 120 tysięcy, mimo że serwis istnieje niewiele ponad 3 miesiące.

GFRANQ4

Pomysł prosty (i nie nowy...), wykonanie równie proste, bez zbędnych ozdobników,  a za całość odpowiada Artem Orlov (podaję pisownię z Facebooka, VK itp.), programista z Moskwy.

 

17:58, one.jack , Grafika
Link Komentarze (3) »
środa, 27 czerwca 2012

iTweetLive to narzędzie pomagające w wyszukiwaniu określonej frazy w strumieniu Twittera, ale - szerzej - pozwalające zobaczyć, co się "mówi" na dany temat. 

A także - wykorzystać te informacje np. w marketingu.

Twitter, przez wiele osób uważany za niegodne uwagi dziwactwo, wbrew tym opiniom rozwinął się nieźle i ma około 500 milionów użytkowników. Już dawno dostrzeżono możliwe zastosowania w biznesie, a szczególnie - w marketingu. Aby działać profesjonalnie, potrzebne są narzędzia pozwalające śledzić, co w strumieniu piszczy (rak...? Nie, on śwista...).

iTweetLive pozwala wyszukiwać wpisy zawierające określone słowa i frazy:

Itweetlive1

Po wpisaniu określonego słowa widzimy "podpowiedzi" - możemy użyć którejś z nich, aby zawęzić poszukiwania.

Można też podać wyrazy wykluczające dany wpis z wyników, a więc - wygodnie filtrować wyniki wyszukiwania:

Itweetlive2

Wyszukiwarka działa szybko i sprawnie, ale...
Po zalogowaniu się na konto w Twitterze mamy dostęp do dalszych opcji; możemy np. wygodnie przeglądać skierowane do nas wpisy i odpowiadać na wybrane:

Itweetlive3

 

18:43, one.jack , Twitter
Link Komentarze (1) »
niedziela, 24 czerwca 2012

MySocialCloud  to ciekawy serwis, który ma uczynić nasze życie (tą część internetowa przede wszystkim) łatwiejszym...

Serwis ciekawy, ponieważ początkowo wziąłem go za typowy agregator wpisów z kilku serwisów społecznościowych, tyle, że z ubogą lista "społecznościówek" (tylko Facebook  i  Twitter...), za to dość ładny.
Okazało się, że MySocialCloud  nie jest tym, czym się wydaje. W każdym razie niezupełnie... 

Zakładamy konto - możemy "podłączyć" do MySocialCloud swoje konta w serwisach Twitter i Facebook.

SocialCloud2

Efekt - na jednej stronie przeglądamy, co tam nasi znajomi z tych serwisów opublikowali. 

Przydatne; przegląda się przyjemniej, niż np. w Twitterze. Każdą wiadomość można oczywiście odczytać, odtworzyć (np. film), zalajkować  czy skomentować.

SocialCloud3

Wyświetlanie np. klipów z Youtube działa bez problemów. Jeśli klip nam się spodoba, można kliknąć w odpowiednią ikonkę i przesłać go znajomym.

SocialCloud4

Inna możliwość - dołączamy klip do swoich "zdobyczy", zapisując go na swoje konto w MySocialCloud.

Na przykład na listę Music:

SocialCloud5

Serwis zachęca do przeciągnięcia na pasek przeglądarki skryptozakładki; jeśli znajdziemy w sieci coś ciekawego (na przykład klip Irka Dudka...), łatwo dołączymy go do swojej kolekcji w MySocialCloud:  

SocialCloud6

Jest również opcja wyszukiwania interesujących nas tematów czy znajomych ludzi; szukamy np. informacji o Apple:

SocialCloud7

Okazuje się, że jest ich dużo.

Jeśli znajdziemy osobę, która publikuje informacje na interesujące nas tematy, można śledzić interesujący nas "kanał" - czyli subskrybować:

SocialCloud8

A więc - funkcje, których oczekiwałem, ładnie zrealizowane. Nie myliłem się co do przeznaczenia serwisu (JA???). Nie ma klasycznego helpa, ale przecież kilka podobnych serwisów już opisywałem...

Ale...
Zainteresowała mnie opcja VAULT:  sejf jakiś jakby... A sama komunikacja z serwisem idzie bezpiecznie, protokołem HTTPS, jak z bankiem...

Okazuje się, że to druga ważna funkcja MySocialCloud: nigdy nie będziesz sam...

Nie nie, wróć!  Nigdy nie zapomnisz hasła do serwisów internetowych, chciałem napisać...
Ponoć taką historię przeżył założyciel i CEO MySocialCloud, Scott Ferreira, gdy padł mu komputer z zapisanymi hasłami do różnych internetowych dóbr i stąd pomysł na ten serwis.

A więc - jedno główne hasło (powinno być odpowiednio skomplikowane...), a po jego podaniu sezam się otwiera i mamy dostęp do zapisanych haseł do naszych kont.

SocialCloud9

Właściwie - nie tyle do haseł, co do logowania...

Chcemy łatwo logować się np. do Facebooka?
Podajemy "w sejfie" adres www.facebook.com, nasz login i hasło. MySocialCloud zapisuje.

Na początek podałem loginy i hasła do dwóch serwisów: Facebook i Pinside. 

Po wpisaniu na stronie MySocialCloud hasła do "sejfu" wygląda to tak:

SocialCloud10

Gdy mamy ochotę zajrzeć na Facebook, klikamy w niebieską ikonkę i... już jesteśmy na stronie serwisu Facebook, zalogowani na nasze konto.

Działa fajnie. 

Oczywiście nasze hasła są zaszyfrowane (w "sejfie") i nikt nie ma do nich dostępu ani nie zna głównego hasła, włącznie z pracownikami MySocial Cloud  - tak zapewniają. Ponieważ jednak serwis jest dość nowy, wolałem na razie nie podawać haseł do innych serwisów, których używam.

Poczekamy, jak sprawa się rozwinie... 

10:38, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (1) »
czwartek, 21 czerwca 2012

Ponieważ serwis Pinterest odniósł duży (powiedziałbym: nieoczekiwany...)  sukces, nadal powstają serwisy naśladujące schemat "tablicy do przypinania" lub dodające jakieś opcje do protoplasty... 
URL2Pin
 
to prościutka usługa, skierowana do osób, które mają swój blog czy stronę o innym charakterze i chcą ją lansować wykorzystując konto w Pinterest.

Wystarczy podać adres URL swojej strony:  

URL2pin 1

Zobaczymy aktualny "zrzut" ekranu. Klikając Pin it  możemy ten zrzut opublikować (przypiąć...) na stronie Pinterest:

URL2pin 2

Oczywiście pod warunkiem, że mamy na Pinterest  konto... Ja mam:

URL2pin 3

I tyle...

Wśród kolorowych różności na stronie Pinterest  zrzut ekranu mojego blogu nie wygląda rewelacyjnie i nie będę się w ten sposób lansował, ale niektórzy mają naprawdę ładne i dopracowane strony...


20:41, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (1) »
środa, 20 czerwca 2012

Color Piano  to miły "grajek", odtwarzający zapisane w standardzie MIDI pliki w dość efektowny sposób.

Efekty są dość proste, ale miłe dla oka; wybrany utwór "leci", a na ekranie przesuwa się taśma jak w pianoli, z kolorowym paskiem tam, gdzie na klawiaturze jest odpowiedni dźwięk.

CPiano 1

Na stronie znajdziemy niezłą kolekcję utworów, od Albéniza (ładne Tango) aż po Webera (Rondo brillante), w tym - wiele utworów Chopina.

CPiano 2

Można słuchać wybranych utworów, przesuwać "taśmę" do dowolnego miejsca, a także - grać samemu, po przełączeniu na Music Theory Mode. W tym trybie zapoznamy się też z różnymi skalami muzycznymi.

Ikonka koła zębatego prowadzi do ustawień - możemy tu zarówno wybrać inne utwory (w formacie MIDI oczywiście), niż dostępne w serwisie, zmienić tempo odtwarzania lub pobawić się opcją Synesthesia, zmieniając schemat kolorów "taśmy".

CPiano 3

Słuchanie muzyki klasycznej zapisanej w formacie MIDI nie jest może szczególnie wysublimowanym przeżyciem estetycznym, ale serwis ma bez wątpienia walory edukacyjne.

Pobawić się chwilę też można...


 

22:30, one.jack , Muzyka
Link Komentarze (4) »
wtorek, 19 czerwca 2012

Sobotong  to po prostu wyszukiwarka, która szuka danego terminu w dwóch różnych językach. Jednocześnie. Prawie...

Przykład - szukamy, co w internecie ciekawego o... no na przykład o piłce nożnej  (nie wiem, skąd akurat piłka mi wpadła do głowy...).

Wpisujemy piłka nożna  i ustawiamy dwa języki: na przykład pierwszy - polski (bo "piłka nożna" to polskie wyrażenie), a drugi - francuski:

sobotong1

Wyszukiwarka wyświetla domyślnie wyszukiwania dla piłka nożna, ale widzimy, że ten termin został przetłumaczony (piłka nożna  to po francusku football? Coś takiego...).

Kliknięcie football  wyświetla znaleziska z francuskiej strefy językowej:

sobotong2

Wytłumaczyłbym to jaśniej, ale jest za gorąco - zresztą, skoro ja się zorientowałem, o co chodzi, to sprawa jest prosta.

Można też wyszukiwać obrazów, filmów itd., a także przejść na wyszukiwanie w Google.

sobotong3

Może takie rozwiązanie jest przydatne...

Na przykład - co o kryzysie  mówi się w Polsce i w Grecji?

sobotong4

 

poniedziałek, 18 czerwca 2012

SortMyBox  to prosta usługa ułatwiająca życie użytkownikom serwisu Dropbox.

Sam Dropbox ułatwia życie wszystkim użytkownikom internetu; jeśli nie macie tam konta, zachęcam - za darmo dostajemy 2 GB miejsca "gdzieś w sieci".
Instalujemy prostą aplikację na każdym komputerze, którego używamy.

Na każdym z tych komputerów pojawia się folder MyDropbox i zaczynają się czary:  wrzucamy do tego folderu na jednym komputerze dowolny plik i pojawia się on na każdym komputerze.

A jeśli mamy tylko jeden komputer? Też przydatne: ja wrzucam tam kopie pisanych artykułów. W razie gdy mi np. dysk padnie, mam kopię artykułu, do której mogę się dostać z dowolnego komputera podłączonego do internetu. Wystarczy się zalogować do serwisu Dropbox...

A SortMyBox?

Ułatwia utrzymanie porządku na naszym koncie w serwisie Dropbox (wbrew pozorom, 2 GB to dużo miejsce i zmieszczą się tam setki plików...)

SortMyBox1

Logujemy się na swoje konto w Dropbox; należy się jeszcze zgodzić na dostęp serwisu SortMyBox do tego konta:

SortMyBox2

Na naszym koncie w serwisie Dropbox pojawia się folder SortMyBox.

SortMyBox sprawdza co 15 minut, czy czegoś tam nie wrzuciliśmy. Jeśli znajdzie jakiś plik, przenosi go do odpowiedniego folderu, stosując reguły, które sami ustalamy: 

SortMyBox3

A reguły mogą się odnosić do nazwy pliku albo jego rozszerzenia. 

A więc, na przykład, wszystkie pliki z rozszerzeniem .jpg czy .png mogą trafić do folderu Photos.

SortMyBox4

Reguły dotyczące nazwy mogą być w razie potrzeby bardziej skomplikowane.


21:53, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (1) »
sobota, 16 czerwca 2012

Kanban2go  to aplikacja do zarządzania zadaniami, działająca w przeglądarce.

Mówiąc po ludzku, ten przyjazny serwis, niedawno udostępniony i nadal rozwijany, pozwala zapisywać rzeczy, które mamy wykonać. Zwraca uwagę, że Kanban2go jest po prostu ładny oraz ma cały szereg przydatnych funkcji.

Do serwisu można się zalogować za pośrednictwem konta w Google, albo założyć konto "tradycyjnie", czyli podając adres e-mail i wybrane hasło.

Kanban2go1

I od razu mamy swój pierwszy board - czyli tablicę, na której możemy umieszczać różne "zadania do wykonania"; no po prostu notować rzeczy do zrobienia w bliższej lub dalszej przyszłości...

Klikamy Add Task  i na zgrabnej tabliczce wypisujemy, co też mamy zaplanowane: 

Kanban2go2

Na tabliczce jest kilka ikonek, pozwalających m. in. dodać termin wykonania czy też zapisać równocześnie zadanie w iCal  lub Kalendarzu Google.

Działa to całkiem fajnie; kliknąłem drugą z kolei ikonkę (czyli Google Calendar) i, ponieważ byłem zalogowany na swoim googlowym koncie, otworzyła się strona Kalendarza z oknem utworzenia nowego zdarzenia.
Oczywiście były już wpisane wszystkie dane, które podałem tworząc zadanie na tablicy Kanban2go. Jedno kliknięcie i gotowe... 

Kanban2go3

Pozostałe ikonki pozwalają przenieść wykonane zadanie do kosza, do archiwum, skopiować lub przenieść na inną naszą tablicę: bo tablic możemy mieć więcej (np. dom, praca, zakupy, ogród itd.).

W utrzymaniu porządku pomagają też tagi, które możemy dodać do każdego zadania.

Jak widać poniżej, zadania na tablicy można umieszczać w trzech kolumnach: do zrobienia, w trakcie oraz wykonane. Przemieszczenia dokonujemy po prostu chwytając zadanko myszką i przeciągając do właściwej kolumny.

Kanban2go4

Warto oczywiście mieć dostęp  do listy zadań za pomocą smartfona; Kanban2go nie ma specjalnej aplikacji dla smartfonów, po prostu strona ma wersję "mobilną", całkiem dobrze wyglądającą na małym ekranie.

Jest też opcja pozwalająca udostępniać poszczególne tablice znajomym - trzeba w tym celu wysłać im e-mailem zaproszenie.

Warto dodać, że aplikacja współpracuje nie tylko z iCalc i Kalendarzem Google; zadania można również wysłać mailem, wrzucić do strumienia Twittera czy zapisać korzystając z Evernote.

Aha, a skąd taka nazwa? Według autorów serwisu, kanban to po japońsku tablica (według Wikipedii Słowo Kanban w wolnym tłumaczeniu można oddać jako "widoczny spis"").


17:22, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (3) »
środa, 06 czerwca 2012

Sworkit  to serwis, który pomoże nam utrzymać sprawność fizyczną, u niektórych nieco nadwątloną przesiadywaniem przed ekranem komputera i używaniem nóg do naciskania sprzęgła.

Sworkit skierowany jest w zasadzie do osób, które trochę ćwiczą, ale którym powtarzanie stale tych samych ćwiczeń w kółko wydaje się nudne. 

Aby uniknąć nudy, należy wybrać rodzaj ćwiczeń (ćwiczenia całego ciała lub np. górnej partii czy rozciągające) oraz czas ich trwania:

Sworkit1

Czas ćwiczeń można ustawić od 5 minut do godziny (to raczej dla twardzieli...).

Serwis będzie proponował kolejne ćwiczenia, mierząc czas i sygnalizując przejście do następnych wygibasów.

Jeśli któreś z ćwiczeń nam nie odpowiada, możemy je pominąć.

Sworkit2

Sworkit3

 

Ćwiczenia są pokazane dość schematycznie, ale Sworkit udostępnia dokładny opis każdego z nich.

Ćwiczenia są dobierane losowo, dlatego unikniemy nudy - nigdy nie wiemy, jakie ćwiczenie nas czeka jako następne.

Kolejne ćwiczenia są ogłaszane "ludzkim głosem".

Oprócz tradycyjnych ćwiczeń typu pompki, skłony itp., można zażyczyć sobie również zestawu ćwiczeń jogi; oczywiście nie unikniemy przejrzenia opisu, no, chyba że już ćwiczyliśmy jogę i znamy poszczególne asany...

Z serwisu można korzystać nie tylko za pośrednictwem komputera: często wygodniej będzie posługiwać się smartfonem.

Sworkit4

 

21:18, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (1) »
niedziela, 03 czerwca 2012

Magnum Pleasure Hunt 2  to miła zabawa niezbyt absorbująca szare komórki i nie wymagająca małpiej zręczności. Dość smakowita przy tym...

Polecana szczególnie wielbicielom słodyczy, na przykład - lodów Magnum.

Magnum1

Sterujemy panią, która truchta sobie w różnych miejscach i zbiera słodycze.
Głównie czekoladki, ale zdarzają się też bonusowe orzeszki bodajże... Nie przyjrzałem się dokładnie, bo byłem zajęty bieganiem i robieniem zrzutów ekranu. 

Magnum2

Sympatyczną panią (chociaż łasą na słodycze...) widzimy na ogół w widoku zza jej pleców, a sterujemy klawiszami kursorów. Jak trzeba podskoczyć po czekoladkę, używamy spacji - dziewczyna ma całkiem niezłą skoczność...

Czasem widok jest inny - przypomina mi to jedną z gier na ZX Spectrum. Byłem wtedy żabą...

Magnum3

A widoki są na ogół ładne. Lokalizacji jest kilka, nie pokazuję wszystkich - spróbujcie sami.

Magnum4

Przy okazji zbieramy punkty; to moje osiągnięcie:

Magnum5

Takie sobie średnie osiągnięcie - wyżej na liście było kilku Polaków...

 

18:12, one.jack , gry
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2