Blog będę się starał pisać z pozycji 50-latka i dla osób, które są zainteresowane internetem,ale gramatyki uczyły się z elementarza, a nie z gadu-gadu, a pierwsze rysunki robiły kredkami zamiast GIMP-em.
środa, 30 czerwca 2010

Topicfire pracowicie zbiera i podsuwa nam najnowsze, najgorętsze newsy na interesujące nas tematy.

Takie serwisy często się przydają - atrakcyjne ciekawostki są w cenie.
Co prawda nie znajdziemy tu najnowszych klipów i sensacji na temat kampanii prezydenckiej w Polsce, ale - okazuje się - są inne ciekawe rzeczy.

No coś takiego... Czyżby świat interesował się innymi sprawami?

Sprawdźmy.

Warto się zalogować poprzez Facebook - będziemy mogli zapisać swoje preferencje.

Na stronie głównej znajdziemy kilka tematów do wyboru; kliknąłem Technology.

Przy każdym newsie jest oznaczenie "rank" - rank 10 to najciekawsze newsy, rank 1 - takie sobie letnie...

Coś mało tych tematów... Ale to nie problem:

Klikając +Add Topics... przejdziemy na długą stronę z dostępnymi tematami. Dość różnorodnymi...

Kliknąłem Astronomy:

Przeglądając newsy, możemy przesunąć suwak na górze strony; zażyczyłem sobie wiadomości z tych ciekawszych ( rank 3 - 10 ).

Oczywiście klikając link przechodzimy do wybranej wiadomości, a nasze znalezisko możemy łatwo przesłać znajomym.

W trakcie opisywania serwisu kilka razy usłyszałem krótkie "piik". To "wskakiwały" nowe wiadomości.

Ciekawe.

19:30, one.jack
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 29 czerwca 2010

Na ogół wpis na blogu dodajemy w ten sposób, że logujemy się na właściwą stronę i korzystając z edytora wpisujemy treść, dodajemy linki, obrazy, formatujemy...

W zasadzie jest to proste... ale czy można jeszcze prościej?

Oczywiście, że można - na przykład przesyłając treść wpisu za pomocą wiadomości e-mail. Z poczty elektronicznej korzysta każdy internauta.

Nie jest to nowy pomysł; w ten sposób działa np. doskonały, rozbudowany Posterous.com.

Jotpress.com to nowy serwis - nie tak rozbudowany, ale bardzo prosty w użytkowaniu.

Jak zacząć pisanie blogu?

Aby zacząć i zrobić pierwszy wpis, musimy zrobić 3 kroki (potem wystarczy już tylko 1 krok...)

  1. zakładamy konto, podając swój adres e-mail i hasło,
  2. klikamy link w przesłanym e-mailu,
  3. wysyłamy e-mail z dowolną treścią na adres post@jotpress.com.
    Treść e-maila zostanie umieszczona w serwisie jako nasz wpis.

Wkleiłem do e-maila fragment z jednego z moich wpisów - w Postpress wygląda to tak:

Można dodawać obrazy - nasze wpisy mogą być więc dość kolorowe i rozbudowane.
Każdy wpis możemy oznaczyć jako prywatny - wtedy tylko my mamy dostęp. Gdy nie zrobimy zastrzeżenia, czytać mogą wszyscy użytkownicy.

Serwis ma prostą wyszukiwarkę, możemy więc szukać wpisów innych użytkowników na wybrany temat.

Jest też edytor tekstu online; można poprawić własny wpis, dodać zdjęcia, linki itd, a także - coś dla tradycjonalistów - utworzyć w ten sposób nowy wpis.

Po co to wszystko, skoro można "tradycyjnie"?

Czasem chcemy wykonać wpis jak najszybciej, bez bawienia się blogiem, po prostu "wrzucić" coś ciekawego.
Poza tym - łatwo zrobić wpis z urządzeń mobilnych...

A to - przykład, jak wygląda ten wpis w Postpress:

Jak widać, w e-mailu pomyliłem kolejność obrazów.

Okazało się, że w edytorze serwisu Jotpress można to łatwo skorygować - po prostu stosując "wytnij i wklej".

Nie wierzycie? To wpis w serwisie (może zacznę tam pisać?):

http://www.jotpress.com/jot/383

Tagi: blog
22:49, one.jack , Ciekawe
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 czerwca 2010

10 GB miejsca na nasze pliki za darmo - zdarzają się takie serwisy, ale nie ma ich zbyt wiele...

Windows Live SkyDrive, IDrive, Humyo...

Te trzy znam, natomiast Binfire to dla mnie nowość.
Dość ciekawa nowość.

Po krótkiej rejestracji mamy dostęp do  przyjemnego interfejsu, oraz 10 GB miejsca - dobra rzecz na nasze zdjęcia czy ważne dokumenty.

Oprócz oczywistej możliwości przesłania plików (możemy zaznaczyć więcej niż jeden plik do przesłania), są opcje współdzielenia, szukania, publikowania, tworzenia folderów...

Ale najpierw prześlijmy kilka zdjęć:

Po przesłaniu kliknijmy na View/Play - zobaczymy podgląd przesłanego zdjęcia:

Utworzyłem folder Foto i przeniosłem tam przesłane pliki graficzne:

Bawię się dalej - do Binfire jeszcze wrócimy.

10 GB - no, no...

22:22, one.jack
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 27 czerwca 2010

Soundation (a dokładniej - Soundation Studio) pozwoli nam wykazać się talentem kompozytorskim.

Co prawda serwis opiera się na wykorzystaniu gotowych sampli, ale od czegoś karierę na miarę Pendereckiego, czy raczej M. Legranda trzeba zacząć.

Kilka obrazów "z życia serwisu".

Sample układamy na ścieżkach. Przeciągamy je myszką w dowolne miejsce.
Po lewej mamy panel sterujący danej ścieżki, a na dole - sterowanie odtwarzaniem całego utworu.

Mamy do dyspozycji kilkaset sampli, widocznych po otwarciu prawego panelu.

Kliknięcie konkretnego pliku .wav powoduje jego odtworzenie. Jeśli nam się spodoba - przeciągamy go na którąś ze ścieżek.

Każdy z nich ma określoną długość - ale można to dowolnie zmieniać przez przeciągnięcie myszką prawej krawędzi sampla.

Menu kontekstowe pozwala m. in. pokolorować poszczególne sample - ułatwia to orientację.

Dla ambitniejszych twórców jest wiele udogodnień - do sampli na każdej ze ścieżek można zastosować wybrany filtr i odpowiednio dobrać jego parametry. Jest też możliwość regulacji zmian  głośności sampli w czasie.

Mamy też wirtualną klawiaturę - jako wirtuoz, możemy grać na klawiaturze ekranowej lub komputerowej, korzystając z wybranego instrumentu.

Gotowy utwór możemy ściągnąć na dysk w formacie .wav .

Jest jeszcze kilka zabawek, ale to dobrze - dopiero się tym serwisem bawię...

21:03, one.jack , Muzyka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 26 czerwca 2010

W serwisie ReadAnyBook każdy znajdzie coś do czytania.

Dodajmy - każdy znający język angielski, ale czytanie interesujących (dla danej osoby) książek to ponoć jedna z lepszych metod szlifowania języka.

Kilka proponowanych książek widzimy na głównej stronie serwisu - trzy części Twilight Saga, Władca Pierścieni, Autostopem przez galaktykę, Anioły i demon, Kod da Vinci, Przeminęło z wiatrem...

Po prawej stronie jest okno z treścią książki, którą wybierzemy - można od razu czytać.

"Coś do czytania" możemy wybierać, korzystając z tagów, wybierając z katalogu tematycznego (dla wielbicieli westernowych klimatów jest tylko 51 pozycji, ale już czytelnicy sci-fi mają 253 książki, a klasyki - prawie dwa tysiące) lub wpisując autora czy tytuł w wyszukiwarce.

Przykład:

A jak czytamy?

Na ekranie. Można w oknie, albo na całym ekranie.
W
Ustawieniach są m. in. opcje zmiany typu, koloru czy wielkości czcionki.

Można czytać normalnie, a także przeskoczyć do dowolnej strony.

Nieco więcej opcji jest dostępnych po założeniu konta.

Założenie konta jest darmowe, ale w zasadach korzystania z serwisu jest mowa o płatnościach.
Być może płatność za niektóre funkcje serwisu zostanie wprowadzona; na razie czytamy za darmo.



17:35, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (5) »
piątek, 25 czerwca 2010

ListenMusic.fm - serwis, który ma chyba wszystko, co potrzeba do piątkowego słuchania muzyki...

Już na stronie głównej widzimy zdjęcia kilkunastu popularnych wykonawców - klik i przechodzimy do utworów wybranego artysty.

Możemy też szukać konkretnej gwiazdy, przeglądać listy wykonawców na określoną literę, szukać według gatunków muzycznych...

Kliknąłem lata 70-te :

Wystarczy wybrać wykonawcę - wyświetlona zostanie luista dostępnych utworów. Możemy wysłuchać dowolnego utworu, albo wszystkich "jak leci".

Przeszedłem do litery "E" i kliknąłem Eminema.

Jest zestaw utworów, z moim ulubionym WithoutMe, ale teledysk w okienku jakiś nieciekawy...
Nie ma problemu - możemy sprawdzić, jakie teledyski są dostępne i wybrać ten ulubiony do każdej piosenki; ciekawa opcja:

No, teraz jest tak, jak trzeba:

Warto założyć konto (zajmuje to jakieś 20 sekund...); możemy wtedy tworzyć własne listy utworów.

Serwis ma dużo ułatwień - gotowe listy, podgląd klipów, dodawanie jednym kliknięciem do własnej listy czy wyświetlanie słów piosenki, lista albumów danego wykonawcy, obszerne dane biograficzne...

Ale najważniejsze - morze dobrej muzyki na kliknięcie myszą.

Stary, dobry Eminem - tylko dla znajomych i najbliższej rodziny...


21:40, one.jack , Muzyka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 czerwca 2010

Crowdreel wyświetla zdjęcia przesyłane przez użytkowników Twittera.

Zdjęcia bardzo różne, na ogół kolorowe i zabawne lub ciekawe - bo ktoś uznał, że warto zdjęcie pokazać.
Nie trzeba mieć konta gdziekolwiek - po prostu zaglądamy na stronę serwisu i...

To aktualne zdjęcia ze strumienia, a po prawej strony ekranu - zdjęcia przyporządkowane do popularnych trendów.

Oczywiście dowolne zdjęcie możemy kliknąć:

Oprócz klikniętego zdjęcia wyświetlana jest treść statusu, a także - inne zdjęcia tego użytkownika (w tym wypadku - użytkowniczki).

Ponieważ - jak widać - zalogowałem się na swoje konto w Twitterze, mam kilka dodatkowych możliwości. Mogę więc odpowiedzieć osobie, która przesłała zdjęcie, czy też zamieścić zdjęcie w swoim strumieniu.

A także - zajrzeć "do źródła", czyli serwisu, za pomocą którego zdjęcie zostało opublikowane.

Jest tez możliwość obejrzenia najpopularniejszych "trendów" i skojarzonych z nimi zdjęć.

Można obejrzeć najpopularniejsze zdjęcia w kilku kategoriach, skorzystać z tagów, wyszukiwarki itd.

Zabawa jest dość ciekawa - jak podaje licznik na dole strony, ilość przesyłanych tą drogą zdjęć jest  imponująca; aktualnie ponad 53 miliony...

środa, 23 czerwca 2010

CriticalPast.com - kolejny serwis do zaglądania w przeszłość.

Omawiany w poprzednim wpisie SepiaTown pozwalał przeglądać zdjęcia sprzed lat, natomiast CriticalPast to przede wszystkim około 57.000 klipów.

Począwszy od 1893 roku...

Serwis możemy przeglądać w różny sposób - na przykład według dat.
Z roku 1893 jest tylko 1 klip, ale z roku 1942 - ponad 23 tysiące...

Możemy również szukać klipów nakręconych w dniu naszych urodzin - poniżej kilka filmów nakręconych 11 sierpnia.



Oczywiście każdy filmik możemy obejrzeć, każdy jest też dokładnie opisany.

Znalazłem na przykład film z 11 sierpnia 1930r. - Charles Lindbergh ogląda samolot i startuje...

Film możemy obejrzeć w małym oknie - niestety, za bardziej zaawansowane usługi trzeba płacić...

Ale zabawa i tak jest ciekawa; zasoby serwisu możemy przeglądać korzystając z wyszukiwarki.

Wystarczy np. wpisać Einstein - znalazłem kilka filmików z genialnym Albertem.
Robią niesamowite wrażenie...

Wyszukiwarka ma dość zaawansowane opcje, pozwalające szukać klipów o określonej długości  czy np. tylko w języku arabskim.

19:24, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (3) »
wtorek, 22 czerwca 2010

SepiaTown - kolejny serwis, zręcznie łączący starą i nową technologię.

Tym razem możemy przeglądać stare zdjęcia.
Są to zdjęcia przesłane przez zarejestrowanych użytkowników, niekoniecznie nawet pożółkłe...

Jest mapka, jest wyszukiwarka, lista zdjęć ostatnio przesłanych...

Nic, tylko szukać.

Przeglądając konkretne miasto (poniżej - Londyn), klikamy interesujące nas zdjęcia, widoczne jako miniaturki na mapie.

Mapa jest pożyczona od Google, więc oczywiście można ją dowolnie powiększać czy przesuwać.

Po kliknięciu zdjęcie zostanie wyświetlone po lewej stronie ekranu, na ogół z opisem.

Można obejrzeć zdjęcie na całym ekranie - poniżej zdjęcie paryskich hal targowych, pochodzące z roku - jak napisano - circa 1920...

Znajdziemy również zdjęcia przedstawiające dzieje naszego kraju...


Nową, ciekawą opcją jest then/now.

Po kliknięciu, po lewej zobaczymy stare zdjęcie, a po prawej - aktualny, googlowy wygląd danego miejsca.

Naprawdę ciekawa rzecz:

Twórcy strony zapowiadają w przyszłości możliwość przesyłania nie tylko zdjęć, ale również filmów.

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Osoby zniechęcone poziomem programów radiowych i telewizyjnych (na mnie wstrząsające wrażenie zrobiła radiowa reklama - żywa piosenka zaczyjająca się od słów: "Kiedy jesteś cała wzdęta, w brzuchu gra orkiestra dęta...". Ledwo trafiłem palcem w przełącznik... ) powinny wypróbować NowMow.com.

Serwis ma kilka zalet  - przede wszystkim jest bardzo prosty. Włączamy i gra.

Poza tym - żadnych reklam.
Jeżeli ktoś (chyba każdy) próbował 5 minut przed pełną godziną znaleźć coś "normalnego" w telewizji, przeglądając kilkanaście kanałów, wie, o co chodzi...

A... co gra?

Na razie - YouTube.

W  dużym oknie odtwarzane są filmy, jeden za drugim.

Wybrane filmy - te aktualnie najpopularniejsze w sieci, najczęściej linkowane na Twitterze.

Korzystając z prostego sterowania (również klawiszami), możemy przejść do poprzedniego czy następnego filmu. Przełączanie jest szybkie - filmy są wstępnie ładowane.

Jest też możliwość zaznaczenia lubię/nie lubie, ale jaki to ma wpływ - nie wiem.
Autorzy obiecują dalsze opcje, pozwalające lepiej dopasować zestaw filmów do naszego gustu.

Na razie - jak wspomniałem - lecą te najpopularniejsze.
A więc dużo jest wuwuzelli, efektownych fragmentów meczów i w ogóle piłki. Ale to właśnie jest "na topie"...

 
1 , 2 , 3