Blog będę się starał pisać z pozycji 50-latka i dla osób, które są zainteresowane internetem,ale gramatyki uczyły się z elementarza, a nie z gadu-gadu, a pierwsze rysunki robiły kredkami zamiast GIMP-em.
czwartek, 31 maja 2012

Twimfeed  to prosty serwis, pozwalający w prosty i przyjemny sposób sprawdzić, jakie też zdjęcia nasi twitterowi znajomi wrzucili do "strumienia".

Wystarczy zalogować się z serwisu na swoje konto w Twitterze i zgodzić na ograniczony dostęp; po chwili zobaczymy... no, coś jakby Pinterest:

_Twimfees1

To po prostu ostatnie wpisy naszych znajomych z dołączoną grafiką; wiele osób publikuje zdjęcia z miejsc, które akurat odwiedza.

Można to robić na różne sposoby, Twimfeed akceptuje zdjęcia publikowane w Twitterze za pośrednictwem najpopularniejszych serwisów: Twitpic, pic.twitter.com, yfrog.com oraz Instagram.

Kliknięcie wyświetla powiększoną grafikę; na przykład Aleksandra Kosteniuk dużo podróżuje i chętnie zamieszcza zdjęcia na Twitterze: 

_Twimfees2

Oczywiście widzimy również treść tweetu, z poziomu serwisu możemy też "dać głos":

_Twimfees3

 

wtorek, 29 maja 2012

enThread  to prosty edytor grafiki, przydatny przy poprawianiu kontrastu, balansu kolorów czy ostrości zdjęcia. 
Jest też kilka prostych efektów typy sepia  czy solaryzacja

W sumie nic nadzwyczajnego, ale edytor działa w przeglądarce (Chrome, Safari i Firefox - u mnie najlepiej działał z FF), jest prosty w użyciu i darmowy,  więc może się przydać, gdy nie mamy nic lepszego pod ręką.

Aby edytować zdjęcie, wystarczy po prostu przeciągnąć plik na środek ekranu:

Enthread1

"Dragnąłem" zdjęcie z zoo - po prawej stronie ekranu pojawił się panel z kilkoma suwakami:

Enthread2

Co tu wyjaśniać: przesuwamy odpowiedni suwaczek i natychmiast widzimy zmiany na ekranie.

Enthread3

Jedną z ciekawszych opcji jest Compare  - porównanie obrazu przed i po zmianach, na podzielonym ekranie.

Enthread4

Oczywiście są dostępne takie podstawowe opcje, jak cofnięcie ostatniej zmiany, wszystkich zmian, czy zapis poprawionego zdjęcia (do tego trzeba założyć konto, podając e-mail i jakieś hasło).

 

21:08, one.jack , Grafika
Link Komentarze (2) »
niedziela, 27 maja 2012

The Beat Suite Tweets  to zabawna stronka, ale wsparta dość zaawansowanymi algorytmami. Algorytmy analizują wpisany tekst i...komponują melodyjkę. 

Czy komponują, tego nie jestem pewny, w każdym razie analizują czy wpisaliśmy tekst optymistyczny (taką odę do radości), czy też normalne tekstowe smutactwo, a efektem jest zgrabna melodyjka.

Wystarczy wpisać jakiś tekst o długości do 120 znaków. Oczywiście lepiej, jeśli tekst będzie mniej więcej angielski - umożliwi to prawidłową analizę.
Następnie klikamy LISTEN,  algorytmy przez kilka sekund kombinują i... leci muzyka. 

Próbowałem wpisywać różne teksty, od dzieł typu "ho ho ho, ooooo! ooooooooo! Good day!", aż po klasyczną klasykę:

redbull 1

Efekt był różny. 

To, co wpisaliśmy, można edytować (choć edytorek nader prymitywny, nie obsługuje nawet kopiowania i wklejania tekstu...).

Za to można dodawać hashtagi, typu #bass,  #deephouse #cymbal  czy  #dancehall, co daje całkiem ciekawe efekty:

redbull 3

Nasze dzieło możemy oczywiście udostępnić znajomym i nieznajomym z Twittera czy Facebooka (nie zawsze docenią, jak znam życie...), a także ściągnąć w postaci pliku MP3 na dysk.

Przykład mojej twórczości, z nurtu "dark":

http://beatsuite.redbull.com.au/#/play/3559


21:21, one.jack , Muzyka
Link Komentarze (3) »
sobota, 26 maja 2012

Short Calendar  to naprawdę prosty sposób na zapisanie rzeczy, o których chcemy pamiętać w najbliższych dniach.

Proste rozwiązania są często najskuteczniejsze.
Od pewnego czasu zapisuję rzeczy do zrobienia dziś, jutro czy w najbliższych dniach w małym notesie, unikając pisania na karteczkach (samoprzylepnych, kolorowych itd.), karteluszkach i w różnych dziwnych miejscach/serwisach. Short Calendar może być uzupełnieniem czy zamiennikiem tego sposobu - zapiski mamy tam, gdzie często zaglądamy. 

Czyli w poczcie e-mail.

Sam serwis jest prosty i przyjazny. 
Domyślnie ustawiana jest dzisiejsza data, a zapiski i plany mogą dotyczyć kilku kolejnych dni.

ShortCal1

Ilość dni ustawimy z rozwijanego menu, lub klikając Add Day/Delete Day.

ShortCal2

Następnie po prostu wpisujemy rzeczy, które powinniśmy załatwić w najbliższych dniach:

ShortCal3

Potem wystarczy podać adresy e-mail, pod które ma być rozesłana sporządzona lista.

Ja spisałem listę rzeczy dla siebie, ale oczywiście można wysyłać zadania np. dla grupy pracowników.

Adresat dostanie następujący e-mail: 

ShortCal4

Jak widać "polskie znaki" nie są prawidłowo wyświetlane, ale to akurat mały problem. Możemy zresztą robić zapiski w stylu esemesowym...

 

piątek, 25 maja 2012

Slide.ly  to dzieło izraelskiej firmy EasyHi, pomysł niezbyt nowy, ale sprawnie zrealizowany (wiem, mówię jak zgred, ale po kilkudziesięciu miesiącach pisania o nowych serwisach i przejrzeniu tysięcy stron mało który pomysł wydaje mi się naprawdę świeży...).

Tak czy inaczej - lubię serwisy proste w obsłudze, ładnie zrobione i za darmo oczywiście, a przy tym - pozwalające na dużą swobodę, a taki właśnie jest Slide.ly.

O co chodzi?

Proste: z wybranych zdjęć tworzymy dość efektowną prezentację z własnoręcznie dobraną muzyką i przesyłamy link znajomym. Niech się napawają...

Na stronie głównej jest dużo przykładowych prezentacji: 

Slide-ly 1

Oczywiście spróbowałem zrobić własną.

Najprościej jest zalogować się za pośrednictwem swojego konta w serwisie Facebook. Mamy od razu dostęp do wszystkich zdjęć z konta, a gotową prezentację przedstawimy friendom z Facebooka.

Zdjęcia mogą pochodzić z różnych źródeł, zarówno z serwisów internetowych (Facebook, Google Images, Flickr, Instagram, Picasa...) jak i z dysku.

Slide-ly 2

Na Facebook "wrzucam" mało zdjęć, postanowiłem wybrać jakiś swój album w googlowym Picasa:

Slide-ly 3

Od razu widać brak ograniczeń; możemy dodać do pokazu zdjęcia z różnych źródeł. A więc np. 20 z Picasa, 10 przesłać z dysku i jeszcze znaleźć kilka odpowiednich w sieci.

W sumie można dodać 90 zdjęć.

Ograniczyłem się do jednego albumu z Picasy, zawierającego 14 zdjęć z wycieczki do Zakopanego. 

Slide-ly 4

Każde zdjęcie można usunąć, dodać opis czy przesunąć w inne miejsce pokazu.

Slide-ly 5

Teraz muzyka, która będzie przygrywała w trakcie pokazu.

Serwis proponuje różne muzyczki, ale można użyć wyszukiwarki i wybrać dowolny utwór z niezmierzonych zasobów Youtube.

Tu miałem zagwozdkę; użycie "góralskiej muzyki" wydało mi się zbyt oczywiste. Jedyny "poważny" utwór "górski" jaki mi się nasunął to był Grieg, W grocie króla gór...

Spróbujemy...

Slide-ly 6

Na koniec można dostosować szybkość zmiany przezroczy oraz dodać jakiś efekt. Efekty typu "latające baloniki" czy "kolorowe światełka" wydały mi się ładne, ale przydatne raczej do pokazu zdjęć z wesela czy innej imprezy.

Slide-ly 7

Klikamy niebieski klawisz na dole i... gotowe!

Dostajemy link do pokazu, możemy przesłać znajomym z różnych serwisów czy rodzinie. 

Wszystko poszło sprawnie i bezproblemowo. Pokaz leci, zdjęcia efektownie się przesuwają, orkiestra gra...
Jedyna uwaga: pokaz trwa tak długo, jak wybrany utwór; dobrze, że nie wybrałem ulubionej, III Symfonii LvB...

A to - link do "dzieła": 

http://slides.ly/MKNUFK



 

16:52, one.jack , WEB 2.0
Link Komentarze (2) »
wtorek, 22 maja 2012

Każdy z nas ma zestaw stron, które codziennie przegląda. 

Wpisywanie kolejnych adresów czy klikanie kolejnych zakładek nie jest oczywiście wygodne. Najlepiej byłoby kliknąć "guziczek" i otworzyć zestaw ulubionych stron na komputerze, przy którym akurat siedzimy,

Są oczywiście sposoby, dodatki, rozszerzenia, synchronizacje... Jak to zrobić prosto?

OpenUpper to bardzo prosty serwis, który może być wygodnym rozwiązaniem.

Na stronie znajdziemy prosty formularz.

Co robimy?
Wypełniamy, wpisując nazwy ulubionych, codziennie odwiedzanych stron i odpowiednie adresy internetowe:

OpenUpper1

Zapewne przeglądamy więcej, niż 3 strony - nie szkodzi. 
Kliknięcie add row dodaje kolejne wiersze i już możemy dopisywać te wszystkie twittery, facebooki, ulubione blogi, youtuby i gdzie tam jeszcze zaglądamy codziennie...

Jeszcze tylko tytuł zestawu (na przykład Codziennik):

OpenUpper2

Gdy skończymy dodawać ulubione miejsca (ograniczyłem się do trzech, przykładowych...), generowana jest strona do której dostajemy link: warto go zapisać.

Mój przykładowy wygląda tak:

http://www.openupper.com/page.html?p=c786dd

A strona - tak:

OpenUpper3

Oczywiście można ją dodać do zakładek, albo ustawić jako startową.

A używanie? Proste i wygodne.

Klikamy open checked  i otwierają się wszystkie zaznaczone "ptaszkiem" strony. Domyślnie każda jest zaznaczona. Czyli w moim wypadku otworzą się trzy.

Co ciekawe - pojawia się kolejny "guzik" - close all ; kliknięcie zamyka otwarte przez OpenUpper strony.

 

19:24, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 21 maja 2012

Plug.dj  to serwis zabawny, kolorowy i na dodatek grający muzykę w różnych gatunkach.

Zapewne lubisz muzykę, masz ulubione utwory, których możesz słuchać na okrągło i chętnie będziesz je prezentował znajomym osobom, które jednakowoż nie zawsze mają na to chęć. Nawet puszczenie któregoś z genialnych utworów typu np. Kaszmir, puszczenie - ma się rozumieć - odpowiednio głośno (to przecież musi mieć moc i dynamikę...) wywołuje uwagi w stylu "tak, fajne, fajne, ale ścisz trochę"...

Zajrzyj na Plug.dj - tu możesz zarówno słuchać muzyki "puszczanej" przez innych, jak i samemu bawić się w DJ-a, układając listy utworów i puszczając znajomym.

Lub nieznajomym.

Logujemy się poprzez Google, Facebook czy Twitter i rozglądamy za odpowiednim towarzystwem. Czyli - za ludźmi lubiącymi podobną muzykę, jak my.

Pokoi jest wiele, każdy opisany.

I muzyka leci... Słuchamy albo przechodzimy do innego pokoju, z inną muzyką.

W międzyczasie serwis przydzielił mi avatar - jestem tym jasnym...hm... misiem naprzeciw konsoli.
Avatar można zmienić (ale co tam - mogę być misiem...).

plug-dj1

W prawym górnym rogu widać chat - można porozmawiać o muzyce, która właśnie leci, albo na dowolny temat. Towarzystwo jest międzynarodowe, ale chat jest tłumaczony - w moim przypadku na polski.

Każda postać to jeden użytkownik - kliknięcie pokazuje nazwę i krótkie menu; można zostać fanem na przykład DJ-a, puszczającego muzykę w danym "roomie". 

plug-dj2

W prosty sposób można utworzyć listę swoich ulubionych utworów, albo zaimportować np. z YouTube.

Listę tworzymy, potem łatwo ją edytować zmieniając jej nazwę i kolejność utworów, a takich list można mieć więcej.

Podobnie tworzymy "Pokoje" - a więc tworzymy własny, nadajemy mu nazwę i puszczamy muzykę. Pokój może być ogólnie dostępny albo prywatny, tylko dla zaproszonych przez nas gości.

plug-dj3

A potem - puszczamy, gibając się za konsolą... Za takie akcje dostaniemy punkty, może jakieś fanki nas dostrzegą...

plug-dj4

Na moim występie zjawiła się fanka podobna do fioletowej ośmiornicy...

W połowie utworu zaczęła tańczyć, co wyglądało dość osobliwie. Każdy avatar ma charakterystyczne ruchy, ośmiornica rozciągała się w górę i kurczyła. Miłe właściwie...

Serwis jest przyjazny i kolorowy. Nawet jeśli nie mamy ochoty na jakieś listy przebojów naszych ulubionych nagrań, można posłuchać dobrej muzyki.

Dużo jest różnych Drum & Bass czy innych Garage  i Dubstepów, ale Pavarottiego też znalazłem...

18:34, one.jack , Muzyka
Link Komentarze (3) »
piątek, 18 maja 2012

Pinterest - wiadomo, popularny, modny, ładny...
Dla niektórych już nudny; ile można tych zdjęć przypinać...?

Pinstamatic  pozwala uatrakcyjnić zabawę: oprócz zdjęć, możemy dodawać notatki, ciekawe strony internetowe, cytaty, adresy...
Nawet daty, użytkowników Twittera czy utwory muzyczne - te ostatnie niestety tylko ze Spotify, który nie wszędzie działa (nie pytajcie, czy w Polsce można normalnie korzystać...).

Ale... z wyjątkiem Spotify wszystko działa.

Na stronie głównej znajdziemy opis podstawowych funkcji. Powiedzmy, że chcemy "przypiąć" krótką notatkę:

Pinstamatic 1

Wpisujemy tekst - od razu widać podgląd "żółtej karteczki".

Polskie znaki wydają się być; to miłe...

Pinstamatic 2

Pinstamatic 3

Teraz trzeba się zalogować na nasze konto w Pinterest, bowiem Pinstamatic  współpracuje ściśle z tym serwisem, umieszczając notatki, obrazy stron czy adresy właśnie tam, w naszym strumieniu.

Jeśli nie macie konta - trzeba założyć.

 Potem już "z górki": klikamy Pin It  i notatka leci na nasze konto w Pinterest.

Możemy wybrać, do którego "zbioru" ją dopniemy, a w razie potrzeby utworzyć nowy "folder".

Pinstamatic 4

Na stronie Pinterest  wygląda to tak:

Pinstamatic 5

Serwis Pinstamatic jest dość młody, ale autorzy uznali, że należy jego wygląd unowocześnić. Obecnie są dostępne obie wersje i można wybrać, z której korzystamy.

Nie śmiejcie się, ale NOWY Pinstamatic wygląda tak:

Pinstamatic 6

Powyżej demonstruję dodawanie interesującej strony internetowej; wystarczy wpisać jej adres.

Dodawanie dowolnego użytkownika serwisu Twitter jest jeszcze prostsze; wpisujemy nazwę, a potem - Pin It  go na Pinterest...

Pinstamatic 7

Jak wspominałem, tak samo można "przypiąć" dowolny cytat, datę czy adres (fizyczny, np. Cieszyn, wraz z mapką...).

Jest też opcja Filter - przesyłamy dowolne zdjęcie, a po drodze możemy skorzystać z zestawu filtrów:

Pinstamatic 8

Całkiem ciekawe uzupełnienie Pinterest...


18:15, one.jack , WEB 2.0
Link Komentarze (1) »
środa, 16 maja 2012

Clip Choose  służy do tworzenia prostych, ale dość atrakcyjnych ankiet typu: wybierz jedną z podanych możliwości.

W serwisie znajdziemy liczne przykłady pokazujące "o co chodzi...?"

W tym przypadku mamy dwa klipy filmowe przedstawiające efektowne uderzenia dwóch znanych golfistów.
Oglądamy filmiki i klikamy This One!  pod tym, na którego chcemy oddać nasz głos:

Clipchoose 1

W dziedzinie golfa uznałem się za mało kompetentnego i postanowiłem "na szybko" zrobić jakąś własną ankietę.

Po pierwsze trzeba założyć konto, podając swój e-mail i wymyślając hasło. 
Potem - do dzieła!

Porównamy jakieś dwa teledyski muzyczne - celowo wybrałem dwóch bardzo różnych wykonawców. Oba nagrania lubię... 

Wpisujemy pytanie i kopiujemy z Youtube linki do filmów:

Clipchoose 2

Można wstawić od 2 do 4 filmów. 

Po dodaniu klipów klikamy Submit Poll.

Clipchoose 3

Gotowe - link przesyłamy znajomym, niech głosują.

Ankiety tworzy się prosto i szybko, ale - jak widać powyżej - należy unikać polskich znaków w treści pytania.

A to link do ankiety:

http://www.clipchoose.com/clipchoose/?qid=235

19:36, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (2) »
wtorek, 15 maja 2012

Viirl  to kolejny serwis prezentujący najpopularniejsze w sieci klipy wideo. Kolejny... nie szkodzi - przyjazny i ładnie zrobiony.

Strona jest przyjemnie prosta; wyświetlane są miniaturki klipów wideo, podzielone na 2 grupy: Top Videos  i  New Videos, w każdej grupie kilkadziesiąt klipów.

Viirl 1

Filmy ułożone są według popularności wśród użytkowników Twittera.

Po wskazaniu konkretnego klipu możemy go odtworzyć lub dodać do "kolejki": 

Viirl 1a

Film sobie leci, a my możemy zainteresować się ikonkami w prawym górnym rogu: pozwalają opublikować link do filmu na Twitterze, Facebooku, czy też skopiować link i wkleić gdziekolwiek.

Viirl 2

Nie wiem nawet, po co zakładać konto, gdyż filmy można przeglądać wygodnie bez logowania się do Viirl; zapewne po założeniu konta nasze preferencje - ulubione klipy, zestawy - będą zapamiętywane.

Ale... dobrze się słucha i bez tego...

 

21:29, one.jack , Filmy
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2