Blog będę się starał pisać z pozycji 50-latka i dla osób, które są zainteresowane internetem,ale gramatyki uczyły się z elementarza, a nie z gadu-gadu, a pierwsze rysunki robiły kredkami zamiast GIMP-em.
piątek, 30 grudnia 2011

Everyone’s Mixtape  to fajna zabawa w tworzenie własnej listy nagrań.

Fajna dlatego, ponieważ stronka jest prosta, ale zrobiona pomysłowo. Tworzenie list nagrań to nic nowego, lecz ta strona wyjątkowo przypadła mi do gustu - nostalgia za "kaseciakiem" i opisanymi odręcznie kasetami z muzyką...?

Co się będę męczył - obejrzyjcie krótki filmik z cyklu "co i jak":



A sprawa naprawdę prosta.

Po lewej stronie ekranu - stosik kaset z opisami. Klikamy jedną z nich i "z taśmy" leci zestaw utworów:

mixtape1 

Aby tworzyć własne zestawy należy sie zalogować poprzez konto w serwisach Google lub Facebook.

Teraz tworzymy nową listę i dodajemy utwory.

Można wpisać tytuł czy wykonawcę w wyszukiwarce - pojawią się nagrania z serwisów YouTube, Soundcloud i Vimeo.
Tu miałem chwilę zawahania - jak dodać nagranie do listy? Okazało się, że wystarczy przeciągnąć myszką. 

Na filmie (tym na początku wpisu) można zobaczyć drugi, jeszcze prostszy sposób.

mixtape2

Lista gotowa: możemy posłuchać, przesłać znajomym czy umieścić na własnej stronie.

mixtape3

Albo wszystko naraz...


19:42, one.jack , Muzyka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 grudnia 2011

Dokładnie biorąc - na zasadach royalty free.

Kozzi  udostępnia na swoich stronach tysiące (w chwili, kiedy to piszę - 29 165...) zdjęć, dobrej jakości i w kilku rozdzielczościach, na ogół wystarczających do większości zastosowań typu kartka z pozdrowieniami do znajomych, baner reklamowy czy reklama w magazynie ilustrowanym.

kozzi1

Zasady, na jakich możemy korzystać z zasobów Kozzi, opisane są dokładnie na stronie serwisu i zakładając konto musimy je zaakceptować. Ogólnie i bardzo skrótowo - Kozzi zachowuje wszelkie prawa do zdjęć, ale udziela Użytkownikowi osobistego, niewyłącznego i niezbywalnego prawa do ich wykorzystywania z pewnymi zastrzeżeniami.

Czyli - nie możemy użyć pobranego z Kozzi zdjęcia jako obrazu na pocztówce, którą będziemy sprzedawać. Możemy natomiast zrobić taką pocztówkę i rozesłać pozdrowienia znajomym.

Ba, możemy zrobić tapetę, wygaszacz ekranu, katalog, broszurę, ulotkę... Byle ich nie sprzedawać osobom trzecim.

Bez zakłądania konta możemy przeglądać zasoby Kozzi, po założeniu konta (oczywiście za darmo) można ściągać zdjęcia w dostępnych rozdzielczościach.

Sprawdźmy - na kotach:

kozzi2

Nieźle - 216 zdjęć. 

Nie jakoś rewelacyjnie (pod hasłem Animals/Wildlife jest 2396 zdjęć) ale nieźle. 

Coś się wybierze.

Wybrane można obejrzeć dokładnie:

kozzi3

A także ściągnąć na dysk - wystarczy kliknąć przy wybranej wielkości zdjęcia.

Uznałem, że 1678x2283 pikseli w rozdzielczości 300 dpi w zupełności mi wystarczy, ale, jeśli trzeba, są większe wersje:

kozzi4

Można poznać szczegóły techniczne - o, Canon EOS 5D Mark II, chciałbym taki sprzęcik, ale sam korpus kosztuje powyżej 7 tysięcy...

kozzi5

Serwis może się przydać - opisałem go między innymi z myślą, że czasem szukam takiego wyboru darmowych zdjęć wysokiej jakości...

 

18:35, one.jack , Grafika
Link Komentarze (1) »
środa, 28 grudnia 2011

OWIDIG  to narzędzie pozwalające przejrzeć grafiki zamieszczone na dowolnej stronie, zapisać je na dysku czy przesłać do znajomych.

Nowy układ strony jest dość oczywisty: na górze okienko, w którym wpisujemy lub wklejamy adres strony, na której są interesujące nas zdjęcia czy grafiki.

Po kliknięciu w żółty pasek na lewej krawędzi strony wyświetlany jest panel z dodatkowymi ustawieniami.
Te ustawienia pozwalają na sprecyzowanie, jakie grafiki mają być wyświetlane - na przykład tylko grafiki JPEG o szerokości >300 pikseli...   

owidig1

Wpisałem adres jednego z moich wpisów na blogu:

owidig2  

Po wskazaniu kursorem któregoś obrazka mamy możliwość zapisania go na dysku, przesłania e-mailem, opublikowania w serwisie Twitter, Facebook i kilku innych czy wydrukowania.

owidig3

Przydatna rzecz.


wtorek, 27 grudnia 2011

Tweet4.Me  pozwala wpisać komunikaty, które mają pojawić się w naszym strumieniu Twittera i zaplanować czas ich publikacji.

Czyli - wpisujemy kilka inteligentnych spostrzeżeń, błyskotliwych stwierdzeń i idziemy spać, a o zaplanowanej porze - na przykład o pierwszej w nocy i następnie co 15 minut - pojawią się one tak, jakbyśmy jeszcze ślęczeli nad klawiaturą...

Ma to czasem sens - na przykład 31 grudnia można bawić się i popijać szampana, a o północy Tweet4.me wyśle znajomym życzenia noworoczne w naszym imieniu. Lubię takie automaty... 

Jak to zrobić? Proste...

Bo serwis jest prosty, przyjazny i za darmo.

Na stronie głównej widzimy "instrukcję obsługi". Chodzi o to, że do planowania, kiedy nasz tweet ma być opublikowany, używamy specjalnej składni.
Też prostej zresztą...

Tweet4me1

Przede wszystkim należy zalogować się na nasze konto w serwisie Twitter i zezwolić usłudze Tweet4.Me na dostęp.

Teraz możemy normalnie korzystać z Twittera za pomocą dowolnego klienta, natomiast poprzedzając komunikat frazą  "d tweet4me"  możemy zaplanować czas wysłania.

Na przykład za 5 minut:

d tweet4me +5m  

Tweet4me2

 

Po około 5 minutach rzeczywiście w moim strumieniu pojawił się mój wpis: 

Tweet4me3

Tweet4me4

Można też podać dzień i godzinę, na przykład
dzisiaj o 18.12:

d tweet4me 1812h

Ciekaw byłem, czy się uda, ale okazało się, że serwis jest inteligentny i stosuje strefę czasową użytkownika.

Czyli moją.

Można oczywiście wpisać więcej komunikatów i zaplanować terminy ich wysyłania.

Abyśmy się w tym nie pogubili, Tweet4.Me pozwala łatwo sprawdzić, co też mamy w kolejce do wysłania: 

Tweet4me5

Wszystko poszło dobrze, wzbudzając nawet pewien niepokój znajomych:

Tweet4me6

 

poniedziałek, 26 grudnia 2011

AllSongsBy  to kolejny przyjazny serwis z muzyką.

Na stronie głównej - mnóstwo znanych, dobrych wykonawców.

Jeśli żaden nam nie odpowiada, można wybrać jeden z gatunków muzyki: wyświetlona zostanie podobna "ścianka" wytapetowana okładkami płyt np. z muzyką  country czy jazzem.

Jest też wyszukiwarka, ale... 

Klikam Adele (ostatnio coraz bardziej ją doceniam).

allSongsBy1

Serwis błyskawicznie przygotowuje listę nagrań Adele, opublikowanych na Youtube. Wystarczy kliknąć i...leci muzyka.

allSongsBy2

Kliknąłem jeszcze jedną gwiazdę - nooo, tu można poszaleć. Jeśli wierzyć opisowi, lista liczy 130 utworów, w sumie prawie 12 godzin muzyki.

Cóż, The Boss  nagrywa już ładnych kilka lat...

allSongsBy3

Serwis ma jeszcze kilka przydatnych opcji; podaje informacje, skąd pochodzi nagranie, umożliwia zakup nagrań czy albumów, proponuje podobnych stylowo artystów...

Ale najważniejsze, że można posłuchać muzyki ulubionych wykonawców.

 

20:51, one.jack , Muzyka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 grudnia 2011

Dzięki  BrandMyMail  nasze e-maile mogą mieć ciekawszy wygląd i zawartość;  można mianowicie zastosować własny (no dobra - spersonalizowany...) szablon z ciekawymi dodatkami.

Te dodatki to przede wszystkim treści zaczerpnięte z naszych kont w wybranych serwisach społecznościowych. I to treści aktualne - na przykład 3 ostatnie wpisy opublikowane w strumieniu Twittera.

Pomysł fajny, bo bierze pod uwagę to, co w tej chwili "na topie", popularne i używane przez setki milionów ludzi; bez wątpienia też przydatne.
Pozostaje jednak pewien niedosyt, jeśli porównać nowoczesny (te dodatki...) ale jednak dość surowy wygląd wiadomości przygotowanych przy użyciu szablonu BrandMyMail z efektami użycia "porządnego" programu pocztowego. Tego nastawionego na wygląd gotowej wiadomości...

Ale po kolei...

Zasada jest taka, że przygotowujemy szablon, a potem dowolną wiadomość z naszego konta pocztowego możemy wysłać "normalnie", albo za pośrednictwem BrandMyMail - zostanie wtedy "ubrana" w nasz szablon.

BrandMyMail1

Aby korzystać z usług serwisu i uatrakcyjniać wybrane maile, należy wykonać 3 kroki:

  • zaprojektować swój osobisty szablon,
  • "podłączyć" konto poczty e-mail,
  • zainstalować dodatek do przeglądarki.

BrandMyMail, jak widać na stronie głównej, współpracuje na razie tylko z serwisem pocztowym Gmail. Wkrótce - jak obiecują twórcy - obsługiwane będą inne serwisy pocztowe.
Rozszerzenia z kolei są dostępne do przeglądarek Chrome i Firefox, poza tym można korzystać z urządzeń mobilnych Apple, a już niedługo ma być odpowiednia aplikacja dla urządzeń z Androidem.  

Jeśli mamy konto w serwisie Gmail, możemy opracować szablon wiadomości.
Serwis wyświetla przykładowy szablon, w którym łatwo wprowadzić zmiany:

BrandMyMail2 

Na przykład - na dole szablonu widać sygnaturę Luke Skywalkera.

Jeśli nazywamy się inaczej i mamy inny adres, wystarczy kliknąć sygnaturę - przejdziemy do trybu edycji tego elementu:  

BrandMyMail3

Można dodać własne zdjęcie, element graficzny, opis, adres fizyczny, adresy sieciowe - w serwisach społecznościowych itp.

W  kolumnie po prawej stronie widać elementy, które możemy umieścić w szablonie. 

Na przykład - trzy ostatnie wpisy opublikowane w Twitterze:

BrandMyMail4

Jak widać oferta jest całkiem bogata i dość ciekawa.

BrandMyMail6

Można więc wstawić do naszego szablonu - a potem do wiadomości e-mail:

- ostatnie wpisy z serwisów Twitter, Google+ czy Facebook, 

- dowolne obrazy opublikowane w serwisach Facebook, Flickr czy Picasa,

- wpisy z serwisów WordPress, Blogger czy Tumblr,

- klip wideo z Youtube,

- pytania czy odpowiedzi z serwisu Quora...

i jeszcze kilka różności.

W zasadzie można tam umieścić, co tylko chcemy - dowolny tekst, dowolną grafikę znaleziona w sieci, dowolną treść z wybranego kanału RSS - wszystko zależy od naszej inwencji i dobrego smaku.

Strona techniczna jest bardzo prosta: wystarczy przeciągnąć wybrany plugin na szablon i wybrać, co ma się znaleźć w gotowej wiadomości.

Dodatkowe możliwości ukryte są w zakładkach Design  i Layout (zmiana koloru, a nawet wzoru tła, oraz zmiana układu całości).

Co ciekawe i wygodne - można mieć kilka szablonów i wysyłając wiadomość wybierać ten, który nam akurat odpowiada.  

 

Gotowe...

BrandMyMail5

Wybieramy konto pocztowe Gmail, które będzie współpracowało z BrandMyMail. Obecnie może to być tylko jedno konto.

Po instalacji dodatku do przeglądarki wszystko jest gotowe...

Wchodzimy na nasze konto Gmail, tworzymy nową wiadomość i widzimy, że mamy dwa nowe przyciski:

- SEND  - wiadomość zostanie wysłana przez BrandMyMail, a więc zgodnie z utworzonym szablonem,

- Preview  - pozwala sprawdzić, jak wiadomość będzie wyglądać.

Oczywiście klikając po prostu WYŚLIJ  spowodujemy wysłanie "normalnej" wiadomości.

BrandMyMail7

A tak to wygląda po stronie odbiorcy wiadomości:

BrandMyMail8

Trzeba przyznać, że serwis daje ciekawe możliwości.
Warto śledzić dalszy rozwój; wprawdzie korzystam (prywatnie) prawie wyłącznie z poczty Gmail, ale przydatna byłaby np. możliwość "podłączenia" do BrandMyMail  kilku kont.


piątek, 23 grudnia 2011

Najprostszy sposób na uruchomienie wyświetlania teledysków ulubionego zespołu czy filmów o kotach? Psach? Samochodach? Londynie? Putinie? Gowinie? O, chyba trochę się zagalopowałem...

A jednak - nie.
Wchodzimy na stronę serwisu ShowMeNonstop, wpisujemy Jarosław Gowin  i... na całym ekranie lecą filmy z Jarosławem Gowinem. Nie wiem, ile, bo obejrzałem 30 sekund. 

Zejdźmy z polityki - serwis proponuje np. koty:

smns1

Klikamy Enter  i oglądamy kolejne filmy z kotami, pochodzące oczywiście z Youtube:

smns2

Filmy są wyświetlane na całym ekranie, ponoć dobierane są filmy w dużej rozdzielczości (hm... na pewno? Może serwis inaczej rozumie HD...), nie ma żadnych guzików czy regulatorów...
Jest tylko plakietka SHOW ME, pozwalająca na wpisanie innego tematu.

Wpisać możemy cokolwiek, a więc nazwę zespołu, piosenki... no tak, to już omawialismy.

Wpisując Christmas carols  otrzymamy zestaw kolęd (ale można też wpisać kolędy...), a z innej beczki - np. temat kosmiczny: 

smns3

20:58, one.jack
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 grudnia 2011

TopForty.it  to prosty (raczej zaleta w tym wypadku...) serwis, podsuwający nam 40 przebojowych teledysków.

Lista jest ponoć codziennie aktualizowana; hm, sprawdzimy. Trafiłem na TopForty dzisiaj, a sam serwis działa od początku grudnia.

Utwory są dobieranie na podstawie ich popularności w serwisie Twitter.
Na "topie" jest dzisiaj Adele, czyli - nie jest źle (o, jest też na 14 - oczko w górę i na 15 - 2 oczka w dół...). Dalej napotkamy różne Rihanny czy Bibery, ale nie ma co narzekać; większości utworów da się słuchać, a jak ktoś ma uczulenie na Biebera, to może dowolne nagranie ominąć.

TopForty1

Przy każdym wykonawcy wyświetlane jest serduszko z liczbą określającą, ile osób kliknęło like. 

TopForty2

Jest więc nieźle (nie gorzej, niż w większości stacji radiowych, co więcej - bez reklam...), a ma byc jeszcze lepiej: założyciel serwisu, Rezart Bajraktari  zamierza wkrótce wprowadzić podział na różne kanały muzyczne.

Bieberowi powiemy wtedy stanowcze nie!   


19:47, one.jack
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 grudnia 2011

QuoteCoil  to wyszukiwarka cytatów. Prosta i szybka.

Chcemy błysnąć cytatem na temat kotów, psów, zręcznym powiedzonkiem o samochodach? Popisać się oczytaniem i pamięcią przed dziewczyną czy czytelnikami blogu?

Proste...Jeśli szukamy cytatów po angielsku.

QuoteCoil1

Wystarczy wpisać jakieś słowo... na przykład cat:

QuoteCoil2

To oczywiście tylko część znalezionych kocich cytatów.

Przy każdym jest podany autor; można też szukać cytatów autorstwa konkretnej osoby:

QuoteCoil3

Baza cytatów jest duża, lecz nastawiona - jak się wydaje - raczej na celebrytów niż na klasyków.

Wpisanie np. to be nie dało rezultatu, mimo że ten fragment cytatu wydał mi się dość znany.

Podobnie, gdy spróbowałem błysnąć erudycją: cogito:

"As the ego cogito, subjectivity is the consciousness that represents something, relates this representation back to itself, and so gathers with itself. Martin Heidegger" 

Niezupełnie tego oczekiwałem.
Ale ponoć przewidywane jest rozszerzenie bazy o cytaty w innych językach, niż angielski.

 

wtorek, 20 grudnia 2011

Comunitee  to "świeży"  serwis, dostarczający przefiltrowanych wstępnie newsów ze świata. Przefiltrowanych tak, aby jak najlepiej odpowiadały naszym zainteresowaniom.

Opisywałem 2-3 lata temu serwisy oparte na podobnym pomyśle, a więc - opracowujące rzekę informacji publikowanych każdego dnia i dostarczające użytkownikowi informacji, które chciałby otrzymać. Pomysłów na takie filtrowanie było kilka - na przykład na podstawie listy interesujących nas tematów, słów kluczowych, czy też na podstawia tego, jakie artykuły poprzednio czytaliśmy.

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy rzadziej natykałem podobne serwisy, ale - jak widać - powstają znowu. 

I to - trzeba przyznać - dość dopracowane.

Comunitee1

Po założeniu konta należy podać, jakie tematy nas interesują. 

Przechodzimy przez kilka plansz i zaznaczamy odpowiednie terminy.
Prawdę mówiąc zrobiłem to bez większego zastanowienia, słusznie przypuszczając, że w dowolnej chwili mogę zmienić listę tematów. 

Jeśli interesujemy się jakimś tematem, którego nie ma na planszach (na przykład pasjonuje nas astrobiologia, parazytologia czy krystalografia...), odpowiednie określenie można dopisać. 

Comunitee2

Serwis prosi jeszcze o nasze dane, typu "kilka słów o sobie", zdjęcie itd. - oczywiście wszystko to można uzupełnić później. Albo nie uzupełniać.

Tylko... Może warto uzupełnić, ponieważ Comunitee ma dość rozbudowaną warstwę "społecznościową". Można (jest to nawet zalecane) wyszukiwać i dodawać ludzi, którzy mają podobne zainteresowania. W ten sposób szanse znalezienia ciekawych informacji rosną, bo serwis podsuwać nam będzie informacje, które znajomi uznali za ważne.

Zalecane jest również zaproszenie do serwisu naszych znajomych, na przykład z Facebooka.

Od razu powiem, że jako jednostka aspołeczna nie zaprosiłem nikogo.
Nie przeszkadzało mi to korzystać z serwisu - wziął on zresztą pod uwagę, że mieszkam w Polsce i na górze strony wyświetlił informacje o wizycie Polish President i jego świty w Chinach:

Comunitee3

Można wybierać tematy wyświetlane na górnej belce serwisu, skorzystać z wyszukiwarki czy też z "naszej" listy podanych tematów:

Comunitee4

Kliknąłem Google  - i są informacje, że Google zainteresowało się energetyką słoneczną, i to całkiem konkretnie.

Jak widać, były to rzeczywiście świeże informacje - sprzed 11 czy 31 minut:

Comunitee5

Nie musimy fatygować naszych znajomych, aby sprawdzić opcje społecznościowe.

Po prawej stronie ekranu głównego wyświetlane są m. in. linki do najciekawszych informacji wraz z danymi osoby, która tą informację poleca. Każdą z tych osób możemy dołączyć do znajomych.

Dodałem m. in. Dona Daszkowskiego - to ważna szycha w serwisie (Comunitee Co-Founder / CEO), a więc osoba bez wątpienia dobrze poinformowana. Serwis zaczął podsuwać mi również wiadomości, które Don uznał za ważne: 

Comunitee6

Comunitee to bez wątpienia ciekawy serwis, dostosowujący w miarę upływu czasu zakres informacji do wymagań użytkownika.
Ocena, na ile jest to skuteczne i przydatne jest możliwa dopiero po pewnym okresie użytkowania, do tego - aktywnego użytkowania, z czytaniem newsów i wskazywaniem, które są dla nas rzeczywiście interesujące.

 

 
1 , 2 , 3