Blog będę się starał pisać z pozycji 50-latka i dla osób, które są zainteresowane internetem,ale gramatyki uczyły się z elementarza, a nie z gadu-gadu, a pierwsze rysunki robiły kredkami zamiast GIMP-em.
środa, 30 listopada 2011

Bfxr  to serwis do tworzenia efektów dźwiękowych. 

Autor pisze o efektach do gier komputerowych, ale oczywiście uzyskane dziwne dźwięki można wykorzystać dowolnie.

Ja wykorzystałem serwis do zabawy - zawsze ciekawiły mnie różnego rodzaju syntezatory. Zabawa - wbrew pozorom - jest dość prosta.

Stronka ma szereg zaprogramowanych brzmień, typu strzał  czy eksplozja. Można je modyfikować na różne sposoby.

bfxr1

Najprościej ręcznie przesuwać suwaki - suwaków jest około trzydziestu, więc zabawa szybko się nie znudzi. Do tego jest kilka przycisków, definiujących kształt sygnału.

Suwakami regulujemy poszczególne parametry dźwięku, a więc czas narastania, wybrzmiewania, częstotliwość, wibrato, czas powtarzania, parametry filtrów... Nie będę dokładniej tłumaczył - osoby zainteresowane syntezą dźwięku znają te terminy, a inni mogą po prostu manipulować suwakami i słuchać, co wyszło. 

Inny sposób zmiany brzmienia efektu to użycie przycisków widocznych po lewej stronie - zmieniają wiele parametrów na raz.
Najbardziej radykalne jest użycie przycisku Randomize; zmienia losowo położenie wszystkich suwaków.

Można zablokować zmianę dowolnego parametru lub wielu parametrów, klikając symbol kłódki po lewej stronie suwaka; zamknięta kłódka oznacza oczywiście zablokowanie danego parametru.

bfxr2

Jeśli zamiast zakładki Synth  klikniemy  Mixer, przejdziemy do ekranu pozwalającego miksować kilka zdefiniowanych dźwięków (efektów).

bfxr3

Nie opisuje wszystkich opcji dokładnie, bo czytanie o efektach dźwiękowych jest trochę bez sensu; lepiej się pobawić.

Zabawa jest prosta i przyjemna, tym bardziej, że synteza dźwięku działa bardzo szybko i po zmianie parametrów można od razu usłyszeć efekt zmian.
Jest też oczywiście opcja zapisania efektu na dysku.


wtorek, 29 listopada 2011

Scrolldit  nawiązuje oczywiście nazwą do Reddit.com, czyli serwisu z linkami do ciekawych informacji.

Reddit zyskał dużą popularność, można tam znaleźć to, co aktualnie jest "na topie" w sieci - a więc wszelkie sensacyjne newsy i przełomowe wynalazki, podzielone na kategorie i poddane głosowaniu użytkowników. Serwis pożyteczny ale... no, piękny to on nie jest, można się też pogubić w gąszczu informacji.

Scrolldit-0

Z myślą o tych, którzy lubią mieć wszystko "podane na tacy", Jonathan Bouman  zrobił Scrolldit.

Strona odpowiadająca mniej więcej (nie liczyłem linków...) stronie serwisu Reddit widocznej powyżej, w Scrolldit wygląda tak:

Scrolldit-1

A kliknięcie dowolnego "kafelka" otwiera oczywiście miejsce sieciowe, do którego prowadzi link:

Scrolldit-2

Jest możliwe wpisanie szukanego terminu - poszukajmy na przykład informacji związanych z firmą Apple:

Scrolldit-3 apple

W opcjach znajdziemy szereg zdefiniowanych tematów.

Jest również możliwość wyświetlenia treści określonego typu, np. tylko zdjęć:

Scrolldit-4 apple

W sumie - dość ciekawy serwis z newsami, chociaż to tylko swego rodzaju "nakładka" na Reddit.

Ale za to kolorowa...

17:42, one.jack
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 listopada 2011

Dagadop  pozwala tworzyć listy nagrań z zamieszczonych na YouTube klipów.

To potrafi wiele serwisów (z YouTube włącznie...), ale w wykonaniu Dagadop  sprawa jest wyjątkowo prosta i przyjemna. Wiem coś o tym, bo bawiłem się pół godziny, wyszukując ulubione nagrania.

Zakładamy konto i wpisujemy, czego szukamy, czyli - wykonawcę lub tytuł utworu.

Wpisałem standardowe sixteen ton; lubię ten utwór i często znajduję jakieś kolejne, efektowne wykonanie.

Serwis wyświetlił w prawej kolumnie masę nagrań, na czele z Tennessee Ernie Fordem - jego wersja królowała przecież na listach przebojów w 1955 roku.

Ale są ciekawsze wykonania:

dagadop1

Można tworzyć własne listy o dowolnych nazwach.
Dodawanie utworów do listy maksymalnie uproszczono: klikniecie w trójkącik na miniaturze klipu w prawej kolumnie rozpoczyna odtwarzanie w oknie. Jeśli klip nam się podoba, przeciągamy go po prostu na odpowiednią listę.

Można też przeciągnąć bezpośrednio na listę, bez odtwarzania.

dagadop3

Poniżej widać, jak przeciągam na próbną listę  koncertowe wykonanie zespołu The Platters (tak naprawdę dodałem jednak do listy widoczne poniżej nagranie studyjne, o wiele lepsze i mniej efekciarskie...). 

dagadop4

Listy można dodawać, usuwać, zmieniać, odtwarzać oczywiście... Dodatkowo w każdej chwili można kliknąć Suggestions; serwis zaproponuje nagrania podobne (jego zdaniem...) do wybranego.

Zaproponował m. in. Ghost Riders In The Sky  - też lubię. Zabawa wciągająca...

 

19:31, one.jack
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 27 listopada 2011

HaxBall to niebezpieczna rzecz; wciąga jak bagno.

Nie ma w tym nic dziwnego - HaxBall  to gra w piłkę nożną z prościutką grafiką, za to z żywymi przeciwnikami. Same zalety - wiadomo, że najbardziej wciągające są proste gierki (pamiętacie "Kulki"? W daaawnych czasach podrzuciłem gierkę do zaprzyjaźnionego działu, o mało nie paraliżując jego pracy...).

Dodatkową zaletą jest fakt, że wchodzimy na stronę i... możemy przystąpić do gry.  
Wystarczy wpisać dowolny nick, pod którym chcemy występować.

Możemy utworzyć swoje "boisko", ustawiając m. in. maksymalną liczbę graczy, a nawet zabezpieczając wejście hasłem - to wtedy, gdy gramy "swoją paczką" i nie potrzebujemy innych zawodników:

HaxBall1

Szybciej i prościej jest zajrzeć na działające już boiska (nazywane room'ami...) - a wyświetlana lista jest bogata.

Siadłem w niedzielne popołudnie - na 1021 boiskach gra 3841 graczy.

Przy czym na górze listy widzimy te najbliższe. Jak widać, blisko mojego miejsca zamieszkania są zarówno rozgrywki na boiskach polskich, jak i czeskich.

Możemy oczywiście dołączyć do gry na dowolnym boisku - zagranicznych jest mrowie...

Niektóre boiska zabezpieczone są hasłem - tych nie klikamy, jeśli nie znamy hasła.  

HaxBall2

Klik na Join Room  i gramy.

Sterowanie - maksymalnie proste. 
Klawisze kierunkowe ("strzałki") to ruch w odpowiednim kierunki, klawisz X  to strzał. Tyle...

Piłka jedna, bramki - dwie. Ilość zawodników - różna. 

HaxBall3

Wynik dość wysoki - moi strzelili gola!

HaxBall4

Akcje są szybkie. Jest możliwość pogadania poprzez chat, aby na przykład skomentować szczególnie efektowne (albo zepsute...) zagranie. 
Okno chatu widzimy na dole ekranu. 

HaxBall5

A czyj to pomysł?

Hi, my name is Mario Carbajal (a.k.a. Basro), and I'm an Argentine indie game creator with a passion for multiplayer games.

No tak, Argentyńczyk, fajnie! Mario wraz z bratem stworzyli ten serwis dla zabawy, aby sobie pograć i... teraz grywa nawet 5000 graczy równocześnie.

Serwis ma wielu fanów, różne rozgrywki - w tym ligowe, na YouTube znajdziemy zapisy rozgrywek...

Ale - co tam YouTube; jest już HaxBall Tube:

http://www.haxballtube.com/

Jest też polski serwis z polską ligą:

http://hbaleague.xaa.pl/

A rozgrywki wyglądają tak:



19:23, one.jack , gry
Link Komentarze (2) »
sobota, 26 listopada 2011

eXFM  to świetne miejsce do słuchania muzyki.

Serwis pozwala słuchać różnych rzeczy z różnych źródeł, prosto i bezproblemowo, nawet bez zakładania konta. Jeśli zamierzamy gościć tu częściej warto jednak zaklepać sobie miejsce.

Wchodzimy na stronkę i trafiamy na muzyczne trendy  - jedno kliknięcie i leci muzyka, odtwarzacz widoczny jest na dole ekranu, a poszczególnych utworów można słuchać "jak leci" lub dodawać do kolejki.

Czyli - klik i leci szereg utworów... Wygodne. 

eXFM1

No proszę - w trendach  jedno z nagrań Adele...
Możemy dodać nagranie do kolejki, do swoich "ulubionych" lub podrzucić znajomym z serwisów społecznościowych. 

eXFM2

Inny sposób na dobór utworów do słuchania to wybranie gatunku, na który właśnie mamy ochotę.

Wyświetlona zostanie długa lista utworów, znalezionych w różnych miejscach sieci przez różne osoby - tak właśnie działa eXFM, społeczna platforma popularyzująca utwory znalezione w sieci przez użytkowników serwisu.

eXFM3

Klikając dalej trafimy na stronę dnia  (i znalezione na niej utwory muzyczne) oraz album tygodnia; a wszędzie dużo muzyki do słuchania:  

eXFM4

Podobało mi się; jeśli nasz kontakt z muzyką ogranicza się do popularnych stacji radiowych, nasza orientacja w muzyce jest bardzo ograniczona. Mówiąc wprost - wydaje nam się, że scena muzyczna to kilkanaście, góra kilkadziesiąt wykonawców, a reszta to nic nie warta amatorszczyzna (przecież nie puszczają tego w radiu...).

To złudzenie. Warto posłuchać szerszego spektrum muzyki, polecanej przez fanów, a serwis eXFM (żaden underground  bynajmniej...) pozwala słuchać dużo i za darmo.

Nie opisałem wszystkich opcji, m. in. społecznościowych, ale chodziło mi głównie o bezproblemowe słuchanie muzyki.
Sobota przecież dzisiaj...

 

19:25, one.jack , Muzyka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 listopada 2011

Serwis o miłej nazwie Kraken  (pamiętacie "Piratów z Karaibów"?) służy do optymalizacji zdjęć, a dokładniej mówiąc - do zmniejszania ich objętości.
Takie operacje potrafi przeprowadzać na plikach w formatach JPEG i PNG, o wielkości do 1 MB.

Kompresja plików graficznych to żadna nowość; pliki JPEG są kompresowane z zasady.
Wiele programów graficznych pozwala przy zapisie pliku w formacie JPEG ustawić żądany stopień kompresji. W ten sposób zamiast pliku o objętości 2 MB otrzymamy np. plik 700 kB; co prawda kompresja stratna powoduje spadek jakości obrazu, ale plik o objętości 700 kB ma na ogół dość dobrą jakość, przynajmniej oglądany na ekranie komputera (nie nadaje sie jednak do wydruku dobrej jakości, np. w kolorowym magazynie; zależy to oczywiście również od wielkości wydruku).

Ale... Kraken zmniejsza rozmiar plików bez straty jakości. Z różnym skutkiem, zależnym od zdjęcia oraz wybranego trybu pracy. 

Tryby są dwa: advanced  i  extreme. Włączenie wybranego trybu polega na kliknięciu przełącznika na stronie serwisu. Autorzy podają, że tryb extreme umożliwia lepszą kompresję, lecz jest bardziej czasochłonny; prawdę mówiąc przy prędkości algorytmu (pliki są analizowane z prędkością 500 MB/s)  i dopuszczalnej wielkości pliku nie ma to większego znaczenia.

Obsługa - bardzo prosta: wybieramy odpowiedni tryb, a następnie przesyłamy zdjęcie z dysku lub przeciągamy je na wyznaczone miejsce na stronie. 

Kraken-1

Można wybrać kilka zdjęć i przesłać je "grupowo".
Zestawienie pokazuje, które pliki zostały skompresowane (idzie to dość szybko...) i z jakim wynikiem - a więc jaki jest stopień kompresji: 

Kraken-2

Jak widać z zestawienia, pliki zostały zmniejszone w różnym stopniu: od 4% do ponad 42%.

Oczywiście można je ściągnąć na dysk w postaci skompresowanej (ZIP).


czwartek, 24 listopada 2011

Pandamian  to narzędzie ułatwiające prace osobom, które zamierzają napisać książkę czy jakiej opracowanie w trochę nietypowy sposób, mianowicie - online. 
Po prostu - korzystając z przeglądarki internetowej i odpowiedniego serwisu, a nie z Worda czy innego Writera.

Pomysł wcale nie jest głupi; czasy mamy takie, że częściej mamy "pod ręką" internet niż Worda. A zwłaszcza - Worda z pisaną właśnie, ostatnią wersją naszego dzieła.

Pandamian nie udostępnia nam edytora z tak zaawansowanymi opcjami, jakie ma Word, ale ma inne zalety; książkę możemy od razu udostępnić w sieci, a także wyeksportować w kilku formatach.

Również w formacie PDF, EPUB i Mobi, a więc dostosowanym do urządzeń przenośnych.

Ułatwia również podział książki na rozdziały i przechodzenie pomiędzy nimi.

Ok, a więc jak zostać znanym pisarzem?

Po pierwsze - trzeba być pracowitym i mieć choć trochę talentu.
Sprawdzamy, czy odpowiadamy tym niewygórowanym wymaganiom i wchodzimy na stronę serwisu.

Zakładamy konto - tu również ustalamy, jaki adres będzie miała strona z naszym dziełem.

Pandamian-1

Już możemy przystępować do pisania pierwszego rozdziału dzieła.

Na wstępie podajemy tytuł książki, tytuł pierwszego rozdziału, można też dodać krótkie opisy, np. czego czytelnik ma się spodziewać. 

Pandamian-2

Dodałem również okładkę - domyślna to po prostu czarna strona z tytułem książki, ale wystarczy znaleźć jakąś odpowiednią grafikę.

Pandamian-3

Napisałem oczywiście kilka zdań.

Edytor jest prosty, ale pozwala formatować treść, dodawać grafiki itd. Nie sprawdza niestety pisowni.

Na szczęście z polskimi znakami w tekście nie ma problemów.

Wpisany tekst można oczywiście zapisać, a także opublikować w serwisie. Czytelnicy mogą nie tylko czytać, ale również dodawać komentarze.

Pandamian-4

Od decyzji autora zależy, czy dopuszcza pobieranie swojego dzieła (lub tylko poszczególnych rozdziałów) w formacie PDF. Również autor może pobrać książkę w formatach wymienionych na wstępie.
Niestety, w formacie PDF nie ma polskich znaków... Cóż, czytać można w przeglądarce, a autor ma inne sposoby pobierania treści do dyspozycji.

 

środa, 23 listopada 2011

QRBlaster  to proste w użyciu narzędzie do tworzenia kodów QR, czyli tych dziwacznych kwadratów z ziarnistym wypełnieniem. Widzimy je coraz częściej na ekranach komputerów, opakowaniach, produktach, koszulkach, murach czy wizytówkach.

Dwuwymiarowe kody kreskowe rozpowszechniają się szybko, gdyż prawie każdy z nas nosi przy sobie urządzenie zdolne do ich odczytywania - telefon komórkowy z aparatem. Wystarczy proste oprogramowanie - często już zainstalowane - i możemy odczytać "napotkany" kod.

A jak go zrobić?

Jednym z serwisów jest własnie QRBlaster.

Podstawowe opcje (utworzenie kodu, wydruk, przesłanie e-mailem czy do serwisu Twitter, Facebook itp.) są dostępne bez rejestracji.

Wystarczy wpisać w okno na stronie dowolny tekst: dane osobowe, adres, adres e-mail czy strony, hasło reklamowe itp.
W kwadratowym oknie po prawej stronie pojawi się chmara odpowiednio ułożonych (na pozór bezładnie...) kropek, zawierających (kto by pomyślał...) wpisaną informację. 

QRBlaster1

Kolor można dobierać dowolnie:

QRBlaster2

Po lewej stronie znajdziemy szereg możliwych zastosowań naszego kodu.

Można na przykład zapisać w ten sposób planowane zdarzenie (spotkanie, koncert, zaproszenie na kawę...) dodając położenie miejsca zdarzenia:

QRBlaster3

Sposoby publikacji też są różne (wydruk, przesłanie e-mailem, nadruk na kubku czy koszulce...).

Niektóre opcje (wydruk w dużej rozdzielczości, przetwarzanie wsadowe...) wymagają założenia konta.

 

18:58, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (4) »
wtorek, 22 listopada 2011

Veengle  jest nowym serwisem, pozwalającym tworzyć kompilacje klipów wideo.

Na razie - tylko klipów znalezionych w serwisie YouTube, ale zgodnie z zapowiedziami po zakończeniu fazy beta możliwy będzie montaż dowolnych, przesłanych do Veengle filmików.

A zastosowania?
Na przykład: można wyszukać na YouTube szereg klipów ulubionego zespołu czy wykonawcy i złożyć je w dowolny sposób, tworząc np. rzeczywisty lub wymarzony koncert.

Warto zauważyć, że Veengle  umożliwia nie tylko proste łączenie "klip z klipem", lecz również precyzyjne "przycinanie" klipów i dodawanie przejść pomiędzy nimi.

Zaczynamy; na stronie głównej podano podstawowe etapy tworzenia kompilacji.
Praca jest raczej prosta i przyjemna. 

Veengle1

Etap pierwszy: 
Wpisujemy tytuł czy wykonawcę, serwis wyświetla znalezione teledyski, a my wybieramy te, które nas interesują.

W ramach testów postanowiłem połączyć fragmenty kilku wersji piosenki Fever:

Veengle2

Poniżej widzimy najlepszą wersję - śpiewa Elvis.

Teledysk można obejrzeć, jeśli o to nam chodzi - klikamy ikonę Open Video Editor.

Veengle3

Etap drugi:
Korzystamy z prostego edytora, aby wybrać odpowiedni fragment klipu, ewentualnie dodać efekty przejścia (około 10 efektów jest dostępnych na rozwijanej liście) i dodać klip do tworzonej kompilacji.

Edytor jest dość praktyczny, pozwala wybrać fragment z dokładnością do ułamka sekundy, obejrzeć wynik, ewentualnie zmienić czas rozpoczęcia czy zakończenia fragmentu. 

Veengle4

Kilka fragmentów piosenki Fever  już dodane.

Zadanie okazało się trudne, ponieważ dokładne połączenie fragmentów śpiewanych przez różne osoby, w różnym tempie, wymagałoby poświęcenia nieco więcej pracy niż zamierzałem. W dodatku wersje tekstu też się różnią...

Zadowoliłem się dość niechlujnym zestawieniem - ostatecznie to tylko test... 

Veengle5

Veengle pozwala odtwarzać całość kompilacji i wprowadzać zmiany; na przykład zmieniać kolejność czy usuwać poszczególne klipy. 

Veengle6

Etap trzeci:

Nasze dzieło możemy oczywiście zapisać, a także - przesłać link znajomym czy wkleić odpowiedni kod na stronie internetowej.

Link do mojej kompilacji:

http://www.veengle.com/v/vjIo


19:53, one.jack
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 21 listopada 2011

Kiedy normalny człowiek robi sobie kawę, automatycznie sprawdza, czy w puszce nie widać dna, a więc - czy nie będzie kłopotów z następną kawą.

Geek natomiast zmajstruje kalkulator, który obliczy, na ile dni tej kawy starczy.

Na przykład taki jak How Long Will My Coffee Last :

coffe1

Obsługa - raczej prosta...

Mamy pięć suwaczków z opisem.
Za pomocą suwaczków wprowadzamy dane, a więc: ile osób pije kawę z naszego zapasu, ile kaw dziennie piją, ile miarek kawy sypią, jaka jest pojemność miarki i jaką pojemność ma puszka czy słoik z kawą. 

Wyniki widoczne są po prawej stronie, a na dole - ostateczny wynik: przy tym zużyciu kawy starczy na 5 dni!

Taka zabawa...:)

 

 
1 , 2 , 3