Blog będę się starał pisać z pozycji 50-latka i dla osób, które są zainteresowane internetem,ale gramatyki uczyły się z elementarza, a nie z gadu-gadu, a pierwsze rysunki robiły kredkami zamiast GIMP-em.
poniedziałek, 29 listopada 2010

Untabbed to prosty pomysł na wygodniejsze szukanie.

Okienko jak w Google (zresztą napis głosi: powered by Google), wpisujemy szukany termin i klikamy.

untabbed1


Pojawia się strona z wynikami wyszukiwania; kliknięcie w dowolny link otwiera odpowiednią stronę w oddzielnym oknie.

A okienek możemy oczywiście mieć więcej: 

untabbed2

Oczywiście korzystając z dowolnej wyszukiwarki możemy kliknąć wynik prawym klawiszem myszy i z menu wybrać "otwórz link w nowym oknie" czy coś podobnego,ale nie jest to wygodne; okno na ogół zasłoni nam 3/4 ekranu.

Untabbed  otwiera okna w ten sposób, że nie zasłaniają wyników. Okna są oczywiście klikalne, skalowalne, przesuwne... jak to okna.

A na dole ekranu jest jeszcze proste menu nawigacyjne.

Pomysłowy drobiazg.

 

piątek, 26 listopada 2010

Electronic Music Quide (v2,5) 
( albo techno.org/electronic-music-guide/music.swf )
to właśnie przewodnik po muzyce elektronicznej.

Co to mniej więcej jest - każdy wie, ale czy odróżniasz techno dance od tribaldisco house od funky czy neurofunk od  trancestep?
Inna sprawa, że nie wszędzie jest to wiedza niezbędna do przeżycia...

Ale... Skoro można zajrzeć i posłuchać...

Na stronie głównej dostępny jest krótki przewodnik po muzyce elektronicznej; autor pisze nie tylko o maszynkach typu Theremin czy Minimoog, ale cofa się nawet o 65 tysięcy lat twierdząc, że nasz przodek wynalazł wtedy linię rytmiczną, stosowaną dotąd w muzyce elektronicznej (zapewne techno - oni stosują takie rytmy... Chociaż autor pisze o tribal...).

Electronic0

Ale kliknijmy lepiej na jeden z gatunków w panelu po lewej stronie ekranu.

Schemat pokazujący zależności pomiędzy poszczególnymi podgatunkami jest kolorowy, a co najwazniejsze -  gdy klikniemy w dowolne pole z nazwą podgatunku, wyświetlony zostanie opis oraz kilka przykładowych utworów.

No i leci muzyka; już wiemy, jak brzmi dub...

Electronic1

Rodzajów elektronicznej muzyki jest - jak się okazuje - dużo.

Wiele z nich to monotonny łomot o prostym rytmie i szczątkowej melodii (przepraszam ewentualnych wielbicieli stylów stupid czy florida...), ale znajdziemy równiez np. Isao Tomitę:

Electronic2

Ciekawe!

 

21:49, one.jack , Muzyka
Link Komentarze (2) »
czwartek, 25 listopada 2010

Directions Map to prosta, ale przydatna usługa, korzystająca z Map Google.

Wyjaśnię to na przykładzie spaceru po Londynie (takie miasto, w Anglii...), ponieważ najefektowniej serwis pokazuje swoje możliwości w miejscach, gdzie dostępny jest Street View.

Nasze miasta nie zostały jeszcze obfotografowane, ale na przykład po Londynie (a w niektórych krajach po każdej wiosce...) możemy sobie połazić.

Chcemy przejść z Tate Modern pod Big Bena.

Wpisujemy obie lokalizacje; obok jest trochę ustawień, ale zwykle można się tym nie bawić.
Ewentualnie wybieramy sposób przemieszczania się (idziemy, jedziemy autem lub na rowerze)...

Klikamy Create Your...  

Tripgeo1

I mapka się kreuje - do wyboru typowe googlowe widoki.

Najefektowniejszy jest Street View; klikamy Play, na górze okienka widzimy ruchomy obraz ulicy, na dole - nasze położenie na mapce.

A więc - do głównej, w prawo i na most...

Tripgeo2 

Jest też kod do wklejenia przewodnika na naszą stronę, oraz link.

Chcemy się przespacerować po Warszawie? Też możliwe, chociaż nie tak efektowne.
Musi nam wystarczyć opis trasy: 

Tripgeo3

Serwis może nam pokazać, jak dojść do naszej firmy czy w umówione miejsce. Można też spacerować sobie po Rzymie czy innej Barcelonie i zwiedzać zabytki...

 

środa, 24 listopada 2010

Wraz z rozwojem serwisów społecznościowych, coraz popularniejsze jest pokazywanie znajomym znalezionych w sieci ciekawostek, na zasadzie: zobaczcie, co znalazłem! 

Pomocna i efektywna może być usługa, udostępniona przez Bit.ly (serwis skracający linki, domyślny "skracacz" serwisu Twitter) o nazwie Bit.ly Bundles.

Rzecz prosta w użyciu i przydatna ( o tym na końcu), aczkolwiek dość rozbudowana.

O co chodzi?

Normalnie; wędrujemy sobie po internecie, znajdujemy różne ciekawe lub przydatne rzeczy.
Ja na przykład szukałem utworów grupy Budgie; znalazłem kilka fajnych nagrań, które chciałbym opublikować w postaci jednego linka.

Wklejam więc po kolei linki do teledysków w okno Bit.ly i klikam Add to bundle.
Wpisuję również tytuł składanki:

bit-ly bundle 1

Proszę bardzo - cztery teledyski, możemy zmieniać ich kolejność, a także przeglądać w formie listy (obraz poniżej)...

bit-ly bundle 2  

lub jako ułożone w odpowiedniej kolejności teledyski; można kliknąć i oglądać...

bit-ly bundle 3

Warto założyć konto; dostępne są wtedy proste statystyki, mówiące m. in. o ilości kliknięć w nasz link:

bit-ly bundle 4

Jeśli usługa nam się spodoba, można dodać do przeglądarki skryptozakładkę; gdy znajdziemy coś ciekawego, wystarczy kliknąć przycisk na pasku przeglądarki.
Wyświetlony zostanie boczny panel pozwalający interesujący nas link skrócić, zapisać, opublikować...

bit-ly bundle 5

Pokazywałem wszystko na przykładzie linków do filmów z YouTube; oczywiście to nie jest ograniczenie. Można gromadzić zbiór dowolnych linków do dowolnych stron.

A przykłady zastosowań "wiązania linków w pęczki"?

Kilka pomysłów podaje serwis MakeUseOf.com w artykule:

http://www.makeuseof.com/tag/5-unique-bitly-bundles/;  

  • tworzenie pakietu opublikowanych w danym dniu przez Ciebie wpisów, obrazów itp.,
  • portfolio fotografika czy pisarza,
  • listy odtwarzania, czy listy ulubionych utworów, filmów,
  • popularne gdzieniegdzie "listy życzeń" - czyli co chcemy dostać np. pod choinkę,
  • zbiór materiałów na dany temat (przydatne np. w edukacji czy pracy zawodowej).

Serwis jest elastyczny...

 

wtorek, 23 listopada 2010

Reddit to popularny serwis internetowy, gromadzący aktualne i ciekawe linki.
Użytkownicy mogą zarówno zgłaszać linki, które uważają za ciekawe, jak i głosować na linki opublikowane w serwisie.

Powiązany z nim  Vizeddit pokazuje, w dość kolorowej i dynamicznej formie, co aktualnie jest na topie - a więc, czym interesuje się społeczność  internautów.

vizeddir1

Widzimy rosnące słupki popularności 25 linków.

Z góry spadają głosy za i przeciw, wskazanie kursorem któregoś z kolorowych słupków wyświetla tytuł linka, a kliknięcie tytułu otwiera odpowiednią stronę www.reddit.com.

Przy górnej krawędzi ekranu widzimy natomiast ilość głosów za/przeciw, czy ilość komentarzy.

Proste i dość wygodne (zabawne też...).

 

20:59, one.jack
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 22 listopada 2010

Snip.ly  to prosty serwis. Ale ciekawy...

Przeglądamy internet i znajdujemy ciekawą stronę. Chcemy pokazać kolegom.

Najprościej opublikowac link do strony... ale bardziej elegancko i wygodniej jest użyć Snip.ly.

Już sama historia serwisu jest ciekawa... Krótka historia - to świeża rzecz, oficjalnie w wersji alpha...
Otóż projekt Snip.ly jest pod opieką firmy AngelPad z San Francisco. Ten "inkubator"  założyli sieciowi "weterani" (dość młodzi weterani...), byli pracownicy firmy Google.

Aż ciekawe, co będzie dalej.

A więc - po kolei.
Trafiamy na ciekawą stronę - znany autor i dziennikarz, piszący na tematy komputerowe, zamierza "wydawać" swoje dziełka jako e-booki, na platformie Virtualo.pl
Pierwsze dwie pozycje zostaną opublikowane za kilka dni, w planach są następne, a dla wygody zainteresowanych - informacje o wszystkich pozycjach zamieszczane będą na stronce Wimmer - ebooki

Rzecz warta uwagi - autor pisze od lat, kompetentnie i błyskotliwie, a cena - zabójcza...
100-stronicowe PDF-y w formacie B5 będą kosztować po 6,80 PLN. Przynajmniej, jeśli chodzi o dwie pierwsze pozycje.
Nic, tylko kupować.

Warto poinformować znajomych...

Stronka autora wygląda tak:

snip-ly 1

Wklejamy ten adres na stronce serwisu Snip.ly - już się tam logowałem, więc widać moje zdjęcie profilowe z serwisu Facebook:

snip-ly 2 

Tak wygląda strona w serwisie Snip.ly.
Sam tekst, bez bocznej szpalty, również grafika zniknęła - ale na ogół obrazki są widoczne.

Możemy zaznaczyć całą stronę, albo dowolny fragment - nie każdy lubi dużo czytać, wystarczy "zajawka":

snip-ly 3

W okienku widać zaznaczony fragment.

Zalogowałem się przez Facebook, można również użyć konta w serwisie Twitter i tam opublikować link do zaznaczonej treści.

Inne opcje - wysyłamy link e-mailem, albo po prostu kopiujemy i wklejamy, gdzie nam wygodnie:

http://snip.ly/LIrgw

snip-ly 4

Jak wpis wygląda na mojej stronie w serwisie Facebook?

snip-ly 5

Klikamy w link - wyświetlany jest fragment, który został zaznaczony:

snip-ly 6

Oczywiście możemy zamknąć podgląd fragmentu i obejrzeć całą stronkę.

A Snip.ly  zapisał sobie, co przesyłaliśmy - można w każdej chwili obejrzeć:

snip-ly 7

Ciekawe, co autorzy jeszcze udoskonalą...

Aha - jest też dostępna skryptozakładka do przeglądarki, ułatwiająca uzyskanie linku do przeglądanej strony, a także - możliwość publikacji treści na dowolnej stronie (np. na blogu).

Ciekawe...

21:36, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (2) »
niedziela, 21 listopada 2010

PDFaid pozwala na wykonywanie operacji na plikach PDF.

Pliki w formacie PFD są coraz bardziej popularne i szeroko stosowane (od instrukcji obsługi telefonu, aż do wydawnictw literackich i SIWZ do przetargów publicznych).
Gorzej z aplikacjami do tworzenia i modyfikacji; część z nich jest płatna.

PDFaid to taki minikombajn - pozwala m. in. tworzyć pliki PDF (z plików Office, zdjęć,  stron internetowych, czy po prostu "ręcznie"), łączyć kilka w jeden dokument, dzielić, wyodrębniać zdjęcia czy dodawać znak wodny.
A to wszystko - w sieci, bez instalacji programów na naszym komputerze.

PDFFaid 1

I w zasadzie bezpłatnie...
No właśnie - jest pewne ograniczenie.

Bez rejestracji możemy operować na plikach do 200 Kb, po założeniu konta - do 400 Kb.
Nie są to wielkości duże; serwis pozwoli nam bez problemów utworzyć czy edytować niewielki dokument, natomiast przy PDF-ach kilkustronicowych mogą już być problemy.

Dopiero konto Gold  daje więcej swobody - możemy operować plikami do 20 MB.
Niestety, jest to konto płatne.

Do prostych zastosowań wystarczy konto bezpłatne - dość ciekawa jest np. opcja zabezpieczenia dowojnego pliku PDF "znakiem wodnym":

PDFFaid 3 watermark 

Zmodyfikowany czy nowo utworzony plik możemy oczywiście ściągnąć na dysk:

PDFFaid 2 

 

16:16, one.jack , Ciekawe
Link Komentarze (2) »
sobota, 20 listopada 2010

IsAlso.at  jest serwisem, podajcym naszą lokalizację - ale taką bardziej wirtualną, społecznościową.

Wiele osób ma konta w kilku serwisach społecznościowych:
 nk (bo nie zdążyliśmy usunąć...),
 Facebook
(bo każdy ma...),
 Twitter (bo kupa znajomych...),
 Picasa (zdjęcia!),
 YouTube
(filmy!)...

Warto byłoby zebrać je w jednym miejscu - wygodniej się będzie logować, można też pokazać znajomym, gdzie nas mogą spotkać (wirtualnie...).

W prosty sposób pomoże w tym właśnie IsAlso.at.

IsAlsoAt1

Gdy założymy konto, otrzymujemy indywidualny adres internetowy (o tym za chwilę), możemy też wybrać serwisy, do których będziemy mieli szybki dostęp.

IsAlsoAt1aJak widać, na liście są najpopularniejsze serwisy społecznościowe (nie ma co prawda nk czy blipa...).

Oczywiście nie ujawniamy haseł do wybranych z listy  serwisów, zgadzamy się tylko na udostępnienie pewnych naszych danych serwisowi IsAlso.at.

Dzięki temu, po wejściu na naszą stronę w IsAlso.at mamy łatwy dostęp do naszego konta w wybranych serwisach.
Wystarczy kliknąć na duuużą ikonę.

Przy odpowiednich ustawieniach jesteśmy od razu zalogowani.  

 

 

 

 

 

Wspominałem o adresie...

Przydzielonego nam przez serwis IsAlso.at adresu możemy używać jako "społecznościowej" wizytówki, dodając go np. jako element podpisu w wysyłanych e-mailach, czy też zamieszczając na blogu.

Adres ma postać:

http://mjack.isalso.at/

IsAlsoAt2

 

piątek, 19 listopada 2010

PeriodicVideos to układ okresowy pierwiastków, ułożony zgodnie z regułami sztuki i wzbogacony o opcję znacząco uatrakcyjniającą przeglądanie; kliknięcie w dowolne pole tablicy pozwala obejrzeć krótki klip filmowy na temat wybranego pierwiastka.

Periodic 1

Kilkuminutowe filmy na pewno są ciekawsze, niż studiowanie podręcznika.

Klipy są oczywiście po angielsku, ale jest to dość prosty angielski - przy okazji można się poduczyć.

Sam serwis jest sygnowany przez The University of Nottingham, a ekipa opracowująca materiał to naukowcy i fachowcy z różnych branż. Dzięki temu nawet osoby niespecjalnie zainteresowane chemią (hm... ja!) znajdą coś interesującego dla siebie.

Periodic 2

Układ okresowy jako taki zmienia się niezbyt często, ale filmy są często aktualizowane.
Ponadto, w serwisie (dział Molecules ) znajdziemy masę klipów na inne tematy, związane z różnymi dziedzinami wiedzy.

 

czwartek, 18 listopada 2010

YoHDR! pozwala uzyskać naprawdę efektowne zdjęcia...

Zasada jest znana od dawna. 
Robimy zdjęcie w pokoju, przy naturalnym oświetleniu. Z reguły na zdjęciu pokój będzie wyglądał jak ciemna nora, z jaskrawo jasnymi plamami w miejscu okien.

My widzimy to inaczej... tak, ale ludzkie oko potrafi zarejestrować bardzo kontrastowe obrazy (dodatkowo obraz jest korygowany przez nasz bardzo osobisty komputer...), natomiast aparat - nie. Niezależnie od tego, czy światło pada na błonę fotograficzną, czy na matrycę, efekt jest daleki od doskonałości.

Jak, mimo ograniczeń technicznych, zarejestrować na zdjęciu zarówno najjaśniejsze, jak i najciemniejsze miejsca?
Sposób znalazł Gustave Le Gray już 100 lat przed moim urodzeniem. Wykonał dwa zdjęcia z różnymi czasami naświetlania: jedno "na światła", drugie "na cienie", a następnie połączył je w jedno zdjęcie wynikowe.

Tak samo robi się obecnie, chociaż technologia jest nieco inna: trzy do pięciu zdjęć łączymy przy użyciu specjalnych programów, a sama technika nosi nazwę high dynamic range imaging.

Zamiast programu, można skorzystać z serwisu YoHDR!

YoHDR 1

Do serwisu przesyłamy trzy zdjęcia - ta sama scena, sfotografowana trzy razy, przy zmianie czasu naświetlania (lub przysłony... ale lepiej czasu) tak, aby uzyskać szczegóły zarówno w najjaśniejszych, jak i najciemniejszych miejscach.

Niektóre aparaty maja funkcję nazwaną bracketing, ułatwiającą wykonanie kilku zdjęć z różnymi parametrami naświetlania.

Po przesłaniu trzech zdjęć są one przez serwis odpowiednio przetwarzane; w efekcie otrzymujemy jedno zdjęcie o większym zakresie tonalnym.
Na ogół dość efektowne - przykłady można znaleźć w galerii serwisu:

YoHDR 2

Nie miałem pod ręką odpowiednich zdjęć i nie sprawdziłem, jak to w rzeczywistości działa, ale zajrzę tu jeszcze - zdjęcia w technologii HDR, o zakresie tonalnym nieosiągalnym przy "normalnym" fotografowaniu,  są często bardzo efektowne...

Warto się pospieszyć; serwis jest na razie w fazie testów (Beta) i możemy z niego korzystać za darmo.

 

 
1 , 2 , 3