Blog będę się starał pisać z pozycji 50-latka i dla osób, które są zainteresowane internetem,ale gramatyki uczyły się z elementarza, a nie z gadu-gadu, a pierwsze rysunki robiły kredkami zamiast GIMP-em.
Blog > Komentarze do wpisu

Coś prostego na początek...

Dawno tu nie byłem...

Ale... postanowiłem zajrzeć. Z kilku powodów.

Jeden z nich to komentarze pod ostatnim - czyli poprzednim - wpisem. Ich ilość i ogólnie raczej pozytywny ton zrobiły na mnie wrażenie, nie powiem... Za wszystkie oczywiście dziękuję - to miło, że tyle osób czytało, co pisałem, i oczekiwało dalszego ciągu. 

Inny powód - trafiam często na interesujące serwisy czy programy, warto się z kimś podzielić w stylu Fajny serwis wczoraj widziałem... :)

O, właśnie, à propos podzielić: dostałem kilka dni temu list (no wiadomo - e-mail) od pana Piotra Zająca,  który pisze m. in.:Pański blog stał się inspiracją dla powstania mojej strony/bloga  Odkrywaj.net. Staram się kontynuować opisywanie ciekawych stron i narzędzi internetowych. 

Zajrzałem oczywiście na stronkę kolegi-blogera, czyli  www.odkrywaj.net  - całkiem fajny blog i ciekawe opisy. Brakuje nam takich stronek - polecam.

No, a skoro jestem inspiracją - wrzućmy coś...  :-)

Na przykład - Peggo . Prosty, ale przydatny serwis, dobry na początek.

Co robi?  
Pozwala ściągnąć i zapisać na dysku, w postaci pliku MP3, muzykę czy inne odgłosy z filmu znalezionego na Youtube.

Tylko tyle; Peggo jest dość wyspecjalizowany, ale spisuje się świetnie.

W okienko serwisu można wkleić link do ulubionego klipu lub wpisać tytuł utworu:

qqqPeggo1

Peggo wyświetla listę znalezionych filmów z tym standardem z początków jazzu:

qqqPeggo2

Wybieram wersję Armstronga.

Jeśli klikniemy Record MP3 , na dysk "poleci" całe nagranie.
Widoczne pod oknem odtwarzacza suwaczki pozwalają jednak wybrać dowolny fragment. Dodatkowe opcje to usuwanie ewentualnej ciszy na początku lub na końcu nagrania oraz normalizacja, czyli wyrównanie poziomu nagrania.
Obie opcje są domyślnie włączone. 


qqqPeggo3

Serwis działa zadziwiająco szybko i plik MP3 już po chwili jest na dysku.

Pozostaje tylko kwestia - czy to legalne?

Prawdę mówiąc, nie chce mi się teraz grzebać w przepisach. Być może okazałoby się, że interpretacje nie są jednoznaczne, zdaniem jednych to całkowicie legalne, a zdaniem organizacji broniących praw autorskich ilekroć klikniemy Record,  umiera jeden właściciel praw autorskich. Z głodu.

Autorzy serwisu piszą, że w Stanach Zjednoczonych takie działania są zupełnie legalne. Ten wpis kieruję więc do czytelników w USA i w krajach o podobnych przepisach...

A sprawa powrotu do pisania blogu.

Zamierzam od czasu do czasu coś skrobnąć, spoko i na luzie, o ciekawych serwisach i programach. 
Prawdę mówiąc trochę wyszedłem z wprawy, ale spróbujemy. 

wtorek, 09 września 2014, one.jack

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2014/09/09 23:01:57
Witam ponownie i już dziękuję za ten i następne wpisy!
-
2014/09/10 11:11:21
Dziękuję za polecenie :) Pozdrawiam i czekam na kolejne ciekawe propozycje stron.
-
2014/09/10 14:16:44
Wow! To ja chyba też też wstanę z martwych i zacznę pisać
-
2014/09/10 14:49:07
:-)
-
2014/09/12 08:42:25
To nie pierwszy sposób na ściąganie muzyki z YT, o którym słyszę :)
-
2014/09/12 19:02:10
Oczywiście, że nie! Ten wydał mi sie akurat szybki i wygodny.
-
2014/09/12 20:41:52
Cześć, nawiązując do tematu wpisu. Co myśli Pan o tym zestawie? Waham się nad zakupem, myślę, że Pan może mi pomóc ;) www.ematador.pl/pl/c/Raspberry-Pi/160
-
2014/09/14 12:45:22
Sorki, kolego, nie jestem informatykiem. Wielu znajdziesz np. na Google+, sam znam kilku, którzy się tym bawią - ale nawet nie wiedziałbym, o co pytać... :)
Tak poważniej - sam myślę o zakupie takiej zabawki typu Raspberry PI - to na pewno ciekawsze, niż zabawa grami na telefonie...
-
2014/10/03 13:03:36
Super, że wróciłeś! A strona faktycznie fajna, będę z niej teraz korzystał :)
-
2014/10/27 08:10:23
ja również będę zaglądał :)