|
Blog > Komentarze do wpisu
TagMyDoc - mniej papieru, bardziej nowocześnieTagMyDoc to serwis udostępniający nasze dokumenty w nowoczesny sposób. To akurat fajny przykład rozsądnego wykorzystania QR Code - kwadratowego kodu kreskowego. QR Code można odczytać prawie każdym telefonem komórkowym, ale często są drukowane "na siłę", bez większego sensu. Natomiast TagMyDoc ... Wyobraźmy sobie prelekcję: prowadzący pokazuje ciekawą prezentację w PowerPoint, czy też zachęca do przeczytania broszury - tekst można ściągniąć z internetu. Podaje skomplikowany adres www.cośtam.cośtam.myślnik cośtam.backslash itd... Zapisujemy z błędem, gubimy karteczkę... A można inaczej. Wystarczy, że prezentacja kończy się wyświetleniem QR Code, który zawiera adres internetowy - link do ściągnięcia. Zobaczmy krótki filmik:
Stronka jest przyjazna, nie wymaga założenia konta... Przesyłać możemy "dokumenty" w kilku formatach: jpg, tiff, png, bmp, gif, doc, docx, ppt, pptx oraz PDF. Warto jednak założyć konto. A więc - przesyłamy dokument do serwisu. Gotowe - na ekranie widzimy odpowiedni kod, zawierający link do ściągnięcia dokumentu. Możemy również sami pobrać dokument i wydrukować - oczywiście z kodem w wybranym miejscu: Serwis daje możliwość zarządzania naszymi dokumentami, tworzenia folderów, oglądania statystyk pobierania itd. Wiele osób nie ma pojęcia, co to jest QR Code i "z czym to się je", ale... Kolega z pracy zainteresował się i pobrał darmowy program na swoje androidowe ustrojstwo. Temat stopniowo się upowszechnia...
piątek, 02 marca 2012, one.jack
TrackBack
Komentarze
2012/03/03 10:26:10
No masz, wyszedłem na fachowca od kodów... :)
Sprawa jest ciekawa o tyle, że QR Code można coraz częściej zobaczyć na różnych dokumentach, wizytówkach czy plakatach, gazetach. Warto więc wiedzieć, o co chodzi. Zwykłemu użytkownikowi najłatwiej odczytać taki kod smartfonem - idziesz sobie ulicą, widzisz - O! Kod! na płocie, wyciągasz komórkę, klikasz zainstalowaną aplikację, kierujesz obiektyw aparatu na plakat z kodem i po sekundzie kod odczytany, można od razu przejść do odpowiedniej strony (bo najczęściej te kody np. na plakatach zawierają link np. do strony zespołu czy producenta lodówek...). Komórkę z aparatem prawie każdy nosi, nie musi to być urządzenie z Androidem; ja mam Samsunga z systemem Bada, na potrzeby wpisów w blogu zainstalowałem w telefonie darmowy programik... Ale... Chcesz inaczej - proszę bardzo. Tutaj: barcapture.softonic.pl/download znalazłem darmowy, mały programik, który można zainstalować w komputerze. Jeśli na ekranie komputera wyświetla się strona, na której widać QR Code, klikasz ikonkę aparatu w tym programie i błyskawicznie kod jest "złapany" i odczytany (wypróbowałem na moim wpisie i kodach...). Podobnie - jeśli masz zdjęcie kodu. Pozdrawiam! 2012/03/03 11:53:56
Dzięki, wypróbuję :) Mam Nokię X2 i nawet nie mam pojęcia, czy istnieje na nią takie oprogramowanie... W sumie zresztą, mimo że naprawdę nie jestem ani konserwatystką, ani dinozaurem, nie widzę też problemu w robieniu zdjęcia zwykłemu adresowi www, a następnie otwieraniu go w domu na komputerze, spisując ze zdjęcia... Może to dlatego, że po prostu uważam, że większość spraw nie ucierpi na tym, że poczeka parę godzin ;)
W sumie rzeczywistą potrzebę barcodów (podobnie jak tinyurli) widziałabym np. dla linków do bardzo skomplikowanych adresów, jak choćby artykuły w prasie czy w periodykach naukowych, bo adres www.nazwafirmy.com jestem wciąż jeszcze po prostu w stanie zapamiętać, a i odpisanie go bez błędów nie powinno nikomu sprawiać trudności ;) 2012/03/05 12:44:56
@drakaina:
Wchodzisz do sklepu Ovi, w wyszukiwarce wpisujesz "QR code" i dostajesz kilka darmowych programów do instalacji :-) |
Ostatnie wpisy
|
Pozdrawiam