Blog będę się starał pisać z pozycji 50-latka i dla osób, które są zainteresowane internetem,ale gramatyki uczyły się z elementarza, a nie z gadu-gadu, a pierwsze rysunki robiły kredkami zamiast GIMP-em.
Blog > Komentarze do wpisu

Licorize - zakładki zaawansowane

Licorize to serwis do tworzenia, przechowywania i organizowania zakładek - linków do różnych ciekawych miejsc w sieci.

Serwis dość zaawansowany i o dużych możliwościach.

Prawdę mówiąc, szukałem po prostu serwisu do zapisywania i przechowywania linków do interesujących miejsc w Sieci.

Takich serwisów i sposobów (np zakładki w przeglądarce, synchronizowane przez przeglądarkę, rozszerzenie do niej bądź zewnętrzny serwis) są dziesiątki, może setki. Sam używam prostego rozwiązania - Notatnika Google, usługi niestety już nie rozwijanej, choć nadal działającej.
Ale zawsze można znaleźć coś lepszego...

Licorize to nowy i ciekawy serwis. Oczywiście spełnia swoją rolę - wystarczy założyć konto, dorzucić do przeglądarki odpowiedni link i działa; znajdujemy ciekawą stronę, klikamy link na pasku przeglądarki i adres strony jest zapisywany w Licorize, na naszym koncie...

Sęk w tym, że serwis potrafi dużo więcej.

Nie opiszę tu wszystkich opcji dostępnych dla użytkowników, bo jest ich dużo i zapewne wszystkich nie znam, poza tym serwis jest dość nowy i stale rozwijany.

Zajrzyjmy...

Licorize1


Zakładamy konto, a następnie przeciągamy odpowiednią skryptozakładkę (podoba mi się ta nazwa...) na pasek przeglądarki, lub też wrzucamy tam link; zależy, jakiej przeglądarki używamy.

Wędrujemy sobie po Internecie, buszujemy po buszu i puszczany w puszczy puszczyki, aż tu... o! Coś ciekawego!

No to klik!  w skryptocośtam - otwiera się okienko Licorize... 

Licorize2

Adres aktualnie przeglądanej strony już jest wpisany, wystarczy kliknąć save i zostanie zapamiętany...

Ale możemy jeszcze dodać swój komentarz, wpisać kilka tagów pozwalających na łatwe porządkowanie większej ilości linków, a także - wybrać jedną z kilkunastu ikonek określających, co właściwie zapisujemy:

Licorize3

Na  razie kliknijmy bookmark, czyli zwykłą zakładkę - możemy to potem zmienić.

Buszujemy buszujemy (czy - aktualnie - obamujemy, obamujemy...?), a w wolnej chwili zaglądamy na stronkę Licorize, na nasze konto - wszystkie linki ładnie zapisane.

Możemy je przeglądać i porządkować, korzystając z przydzielonych typów (np. bookmark), albo z tagów, jest też okno wyszukiwarki.

Licorize4

Można również przeglądać wszystkie linki chronologicznie, na przykład - w widoku tygodniowym, z datami i opisami...

Licorize5

Jak może zauważyliście, różnorodnych ikonek jest dużo; możemy dany link oznaczyć jako... no... link do strony, ale też - jako obraz, przypomnienie, osobę, firmę, zadanie do wykonania...

Dalsze możliwości - "podpięcie" do Licorize innych serwisów, w których mamy konta.

Jak widać, jest ich trochę - można nawet "podpiąć" Twitter i w Licorize będą zapisywane nasze tweety.
Jest też opcja importu kanału RSS, Google Mail, synchronizacji z DropBox... 

Mamy konto w  Delicious i zbieraliśmy pracowicie linki? Można importować...

Licorize6

Zaimportowaliśmy emaile czy wpisy z serwisu Twitter?
Możemy nimi zarządzać, tagować, porządkować, przesyłać, wracać do nich w określonym terminie...

Opcji dużo i nie wszystkie oczywiście sprawdziłem - nie wszystko jest mi w tej chwili potrzebne.

 Licorize7

Serwis jest bezpłatnym ale z ograniczeniami: w wersji płatnej możemy tworzyć nowe projekty (czyli coś w rodzaju katalogów, do których przypisujemy linki) i zapraszać do korzystania z nich swoich znajomych. Można to zresztą wypróbować - pierwszy miesiąc dostajemy gratis...

Wersja bezpłatna pozwala utworzyć jeden projekt, ale nie powinno to być specjalnym utrudnieniem...

Ciekawy serwis.

 

poniedziałek, 17 stycznia 2011, one.jack

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/01/30 21:28:49
Zoho Notebook to naturalny kierunek migracji dla użytkowników Google Notebook.

Sam przeniosłem się do Evernote, ze względu na możliwość przechowywania uproszczonej kopii strony (w wielu usługach, np. Delicious, można zapamiętać adres, nawet dodać komentarz, ale jak strona zniknie z internetu to zostaje tylko szukać w Internet Archive itp.). Denerwują mnie tylko limity, te 50 MB wystarcza na tekst, ale nie ilustracje.

Z alternatyw dla Notatek Google warto wymienić jeszcze SpringPad, Clipmarks, Catch.
-
2011/02/01 14:58:36
Nigdy nie korzystałem z Zoho, ale chętnie sprawdzę, bo słyszałem o pakiecie dużo dobrego.
Mam konto w Evernote, ale dawno tam nic nie wrzucałem - właśnie, limity. Muszę tam zajrzeć - już kilkanaście miesięcy temu usługa była bardzo rozbudowana, od czasu do czasu przesyłają mi jakieś nastepne newsy.
Na razie "wrzucam" linki do Licorize; autorzy byli na tyle mili, że po opisaniu ich serwisu na moim blogu nawiązali ze mną kontakt (przez Twitter) i przesłali mi kody - licencję na korzystanie z pełnego konta na 2 lata.