|
Blog > Komentarze do wpisu
RadioTuna - dużo muzyki z sieciDzisiejsze sukcesy naszych sportowców i pogoda skłaniają do szukania ukojenia. Ponieważ nadal obowiązuje "Ustawa o wychowaniu w trzeźwości...", skupmy się na kojących dźwiękach muzyki. O serwisie Radio Tuna pisał Paweł Wimmer (Radio Tuna), ale ponieważ Tuńczyk grał u mnie stary dobry jazz cały wieczór i radyjko mi się podoba, pozwolę sobie dodać kilka uwag.
Trzech fanów muzyki z Brighton chciało zrobić proste i dobre radio internetowe - w pełni im się to udało. Mamy do wyboru ponad 3700 stacji, a takiej, która nam odpowiada, możemy szukać, kierując się na przykład gatunkiem muzyki, granej przez daną stację. Można też wpisać ulubionego wykonawcę - i tu ujawnia się jedna z zalet Radio Tuna; serwis stale "słucha" wszystkich stacji i wie, co nadają w tej chwili (jak oni to robią?...). Co to daje?
Zdążyłem jeszcze posłuchać Masters of War. Oprócz tytułu i wykonawcy aktualnie granego utworu (plus często okładka płyty), możemy również przejrzeć listę ostatnio puszczanych w tej stacji utworów. Dostępny jest również wykres przedstawiający procentowy udział różnych gatunków muzycznych w danej stacji, a także - najczęściej puszczanych tam artystów. Można nawet przeczytać biografię wybranych artystów - biografia Dylana jest dość obszerna.
Na szczęście nie ma specjalnie rozbudowanych opcji społecznościowych, ale możemy dodawać stacje i artystów do listy naszych ulubionych, a także przejrzeć historię słuchanych przez nas stacji; łatwo wrócimy do którejś z poprzednio słuchanych. Są również polskie stacje. Co prawda, tak "na szybko" znalazłem discopolo.fm, ale udało mi się je wyłączyć zręcznym ruchem palca na myszce. Teraz gra Vegas Baby Channel - dobre, bigbandowe brzmienia, można przy tym pracować...
niedziela, 31 stycznia 2010, one.jack
TrackBack
|
Ostatnie wpisy
|