Blog będę się starał pisać z pozycji 50-latka i dla osób, które są zainteresowane internetem,ale gramatyki uczyły się z elementarza, a nie z gadu-gadu, a pierwsze rysunki robiły kredkami zamiast GIMP-em.
Blog > Komentarze do wpisu

Ibizaah - świętujmy na wesoło


11 listopada to u nas wielkie święto - Święto Niepodległości; z tej okazji na ogół możemy posłuchać patriotycznych gadek tudzież pieśni, skutecznie zniechęcających ludzi do dociekania, co też się zdarzyło 91 lat temu. Sądząc po tonacji obchodów (żadnej radości czy luzu - to mogłoby się skojarzyć komuś z 1 Maja...) - było niewesoło.
Aha, jeszcze z zamkniętymi sklepami ludziom się dzień ten kojarzy.

Chwilowo nikt nie wpadł na pomysł odcięcia z okazji święta dostępu do internetu, coby ludzie nie przeglądali niestosownych w takim dniu stron, możemy więc poświętować weselej i posłuchać muzyki.

Ibizaah! to raczej wesoły serwis - widać to już po wystroju strony. A pomysł - prosty jak disco-polo: bawimy się w DJ-a, puszczając muzyczki z dwóch odtwarzaczy.

Mamy dwa ekrany z klipami, pod każdym ekranem jest wyszukiwarka.
Wpisujemy jakiś tytuł czy wykonawcę, pokazuje się lista klipów znalezionych na YouTube, każdy klip możemy obejrzeć i jak nam się spodoba - dodać do listy.

Tworzymy dwie listy i lecimy z muzyką - na obu ekranach śmigają klipy z muzyką, a my możemy je zatrzymywać, puszczać oraz  miksować suwakiem pod ekranami. Miksowanie Człowieka z La Manczy oraz melodii z dyskotek Ibizy daje trochę rozrywki.

Dobra rzecz dla DJ-a amatora na imprezę: można załadować przygotowaną wcześniej listę przebojów z naszego konta (z cudzego też...) na YouTube.

Po zalogowaniu do Ibizaah! - co wymaga uzyskania zaproszenia - do przygotowanych w tym serwisie list mamy dostęp z każdego komputera podłączonego do sieci, możemy więc śmigać po świecie, puszczając muzykę na imprezach. Byle komputer nie był ubiegłowieczny, bo do odtwarzania dwóch klipów równocześnie trzeba mieć trochę megaherców.

No więc śmigamy na imprezie, ale stanie przy komputerze może być trochę nudne - jeśli mamy jakieś towarzysko/konsumpcyjne plany, włączamy Auto DJ - niech nas zastąpi. Automat będzie miksował utwory z obu list, wyciszając kończący się utwór i startując utwór z drugiej listy.

Aha, gdy jakaś blondynka nie zwraca uwagi na DJ-a, czyli na nas, wciskamy guzik Siren i podkręcamy wzmacniacz na maksa.

W razie czego - za całość odpowiada Miguel Hernandez -Creator of Ibizaah!, wesoły gościu... nie, nie z Ibizy - z Kanady.

Dopisane po 23-ciej:

W odpowiedzi na pozdrowienia i uznanie dla serwisu Ibizaah!, Miguel odpisał:

Thanks Jacek!
Very nice review and thanks there is Google Translate so I could understand what you wrote.. hehe! I added your site to my Ibizaah! Blog Coverrage set on Flickr here -> http://www.flickr.com/photos/11369046@N08/sets/72157622616347813/
Thanks!
Regards,
--
Miguel Hernandez
Bitmain Studios CEO

Mówiłe, że miły facet...

wtorek, 10 listopada 2009, one.jack

TrackBack
TrackBack URL wpisu: