Blog będę się starał pisać z pozycji 50-latka i dla osób, które są zainteresowane internetem,ale gramatyki uczyły się z elementarza, a nie z gadu-gadu, a pierwsze rysunki robiły kredkami zamiast GIMP-em.
Blog > Komentarze do wpisu

Ghostery - pożyteczny duszek

Omnia deficiant, animus tamen omnia vincit - choćby wszystko zawiodło, to duch wszystko pokona (Owidiusz)
może akurat nie ten duszek, ale się przyda...

Ghostery - mały, pożyteczny dodatek do przeglądarki Firefox.


Po zainstalowaniu i restarcie przeglądarki, na pasku statusu pojawi się ikonka duszka.
Jeżeli wejdziemy na stronę, na której znajdują się skrypty śledzące z zainteresowaniem nasze wędrówki w sieci, ikonka zmieni barwę - duszek się zaczerwieni.

Ghostery
podaje również ilość takich ciekawskich skryptów na stronie (często jest kilka), a także - wyświetla ich listę. Można tę opcję wyłączyć, gdyby lista szpiegów miała nas rozpraszać, lub tylko zmiejszyć czas wyświetlania okienka z informacjami.

Przejrzałem kilka stron - o ile na polskich serwisach informacyjnych nie było tragicznie, o tyle np. na mojej ulubionej stronie z ciekawymi serwisami - MakeUseOf.com - duszek wypisał całą listę.
Jest to tym zabawniejsze, że właśnie tam przeczytałem o Ghostery.

Przeglądanie stron i zerkanie na ikonkę jest dość pouczające - na stronach większości serwisów internetowych sygnalizowana jest obecność skryptów, skrzętnie monitorujących naszą aktywność w internecie i wyciągających wnioski typu "jak by tu wycisnąć z internauty trochę pieniędzy?".

Oczywiście są to w większości skrypty nieszkodliwe w tym sensie, że nie skasują nam dysku czy nie podrzucą "konia trojańskiego", tym niemniej - warto zdać sobie sprawę z ogromu zbieranych na nasz temat informacji. 

Aktualna wersja Ghostery to 1.3.9,  do ściągnięcia tylko 57 kB. Ta wersja pozwala wykryć około 135 śledzących internautę usług. 

Dodatek jest dość popularny - ponad 300 tysięcy osób pobrało już "duszka".

Coś ostatnio dużo "duszków" u mnie - duszek podrzuca temat, inny  duszek ostrzega...
Trzeba będzie przejść na skrzaty...

wtorek, 31 marca 2009, one.jack

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/03/31 09:24:57
Narzędzie fajne, ale...

Tak na prawdę - poza zaspokojeniem naszej ciekawości nie daje właściwie nic. Poza skryptami, które Ghostery wykrywa na stronach znajduje się "około mnóstwo" skryptów, które są niewykrywalne ponieważ działają po stronie serwera. Stąd tak na prawdę nie wiemy czy ktoś zbiera informacje o nas czy nie.

Zresztą nawet jeśli wiemy to cóż możemy z tym zrobić? Google Analytics to narzędzie raczej podstawowe i jest szalenie popularne. Czy należy je od razu traktować jako narzędzie wyciągania od nas kasy... niby tak - w końcu zarobkowy serwis jeśli chce poprawiać jakość to docelowo chce zarabiać więcej. Trzeba jednak pamiętać, że te skrypty (nie wszystkie) działają również z korzyścią dla nas - dzięki nim właściciel strony dostanie informacje o tym co nam się na jego stronie podoba, a co nie.

Skrypty czysto zarobkowe - czyli skrypty reklam też na dobrą sprawę lubię, choć może to brzmieć przewrotnie. Jakoś już się przyzwyczaiłem do reklamy kontekstowej i wyświetlanie przypadkowego "Go skiing" na stronie o tematyce historycznej raczej nie wydaje się interesujące. Już wolę reklamę księgarni internetowej - może skorzystam.
-
2009/03/31 09:43:24
zgadzam się z przedmówcą. blokowanie dla blokowania nie ma najmniejszego sensu. "skrypty śledzące" brzmi groźnie, ale to zwykłe zbieranie statystyk. KAŻDA witryna, której autor wie, po co ja umieścił w sieci, ma jakiś kod tego typu!!
-
Gość: D., 82.177.125.*
2009/03/31 10:01:21
a jeśli chcielibyśmy sobie to wszystko zablokować (łącznie z reklamami) to jest NoScript addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/722
-
Gość: user, apn-77-114-170-155.gprs.plus.pl
2009/03/31 10:31:39
Nie każdemu się podoba, że jest w necie szpiegowany. Można co prawda mówić, że jest to nieszkodliwe (bo i tak nie ma powiązań z konkretną osobą z krwi i kości), ale nie wiadomo co będzie w przyszłości, sama rzecz jest moralnie naganna, a i dziś nie każdemu się to musi podobać.

Jeśli ktoś nie chce się bawić w blokowanie reklam czy serwisów szpiegujących (co i tak może być walką z wiatrakami), jest prosta metoda przed zbieraniem megabajtów danych o sobie: czyścić ciastka przeglądarki i flash'a. Zwłaszcza warto znaleźć artykuł o tych ostatnich ciastkach, bo przeglądarka nie ma nad nimi żadnej kontroli.
-
2009/03/31 10:33:12
Tylko po co to blokować? No script ma bardzo sugestywną ikonkę, ale te skrypty są potrzebne - zarówno jeśli chodzi o statystyki jak i reklamy... no chyba, że chcesz pisać osobiście do właścicieli stron i opisywać im swoje doświadczenia z ich stroną, a także wysyłać im kasę za to, że stronę zrobili.

Poza tym - jak wspomniałem na początku - wszystkie takie programy mają wpływ jedynie na NIEKTÓRE, a nie wszystkie skrypty. Wszystko co działa po stronie serwera i śledzi nasze zachowanie równie skutecznie jak zewnętrzne skrypty jest niewykrywalne i nie jesteśmy w stanie ingerować w metody zbierania informacji.

Jeśli ktoś chce zachować prywatność to powinien po prostu odciąć kabel sieciowy ;)
-
2009/03/31 10:36:58
@user:
Na dobrą sprawę nie powinieneś wychodzić z domu ;) na ulicy Cię śledzi monitoring, jak jedziesz samochodem to mierzona jest Twoja prędkość co chwilę (nie tylko fotoradarami), płacąc kartą za dowolny zakup pozostawiasz swój "bankowy" podpis w danym miejscu i czasie, w dodatku przypisany do produktów. Twój telefon co kilka sekund melduje swoją pozycję do sieci, każda rozmowa jest odnotowana i może być rejestrowana bez problemu...

Nic tylko schować się do jaskini ;)
-
2009/03/31 11:20:54
@wojtek.84
Masz rację - "duszek" tylko ostrzega. Tym niemniej - z samej ciekawości - warto wiedzieć o przynajmniej części ciekawskich serwisów. Możliwe jest surfowanie bardziej "prywatne", ale to oznacza, że z części serwisów nie będziemy mogli korzystać.
Specjalnie sie nie przejmuję - pisząc bloga i zakładając konta w serwisach typu N-K, Facebook, MySpace sam zgodziłem się na podawanie wielu informacji o sobie
Pozdrawiam
-
2009/03/31 11:27:41
Bardzo przyjemne urządzenie informacyjne. Strony mają swoje skrypty przez użytkownika Ff blokowane najczęściej en masse (przez użycie NoScriptu, choć jak pokazuje Opera możliwe jest bezpieczne rozwiązanie typu YesScript), użytkownik dodaje swoje własne. Ghostery ułatwia orientację (choć nie wszędzie potrafi). WorldIP też.
-
Gość: user, apn-77-114-170-155.gprs.plus.pl
2009/03/31 12:45:53
@wojtek.84:

Hm. Po puli tych często używanych kontrargumentów zapomniałeś jeszcze dodać, że pewnie mam coś bardzo złego do ukrycia. Pozwól więc każdemu korzystać z netu jak chce i nie neguj oraz nie wyśmiewaj rozpowszechniania wiedzy jak ten mechanizm działa. Każdy, jeśli chce, ma prawo podjąć indywidualną decyzję, bo to w końcu jego komputer, jego przeglądarka i jego życie prywatne.

W realu dane o których mówisz są jeszcze pod ścisłą kontrolą i nie obejmują prywatnych spraw jak poglądy, sprawy intymne itp. Internet to zresztą zupełnie inna para kaloszy i relacje do świata rzeczywistego mają się często jak pięść do nosa. Pamiętaj też, że totalna inwigilacja w realu będzie piekłem i jeśli dożyjemy takich czasów, nie będzie Ci absolutnie do śmiechu.
-
2009/03/31 13:58:09
Ale ja nie uważam, że musisz mieć coś złego do ukrycia ;) zresztą - te skrypty nie zmieniają niczego jeśli chodzi o wykrywanie ewentualnych niecnych praktyk.

Jeśli chodzi o ścisłą kontrolę danych zbieranych "w realu" to pozwolę sobie nie zgodzić się. Dane z monitoringów przechowywane są przez firmy i instytucje, które nie mają nic wspólnego z bezpieczeństwem danych. To samo dotyczy pomiarów prędkości, natężenia ruchu itp. Jedynie dane państwowe i te przechowywane przez sieci komórkowe są "bezpieczne" - ale tylko w cudzysłowie.

Poza tym - jak wspominałem już 2 razy ;) - zabezpieczenie się przed skryptami nie daje niczego poza iluzją bezpieczeństwa. Dane są nadal zbierane, przetwarzane i zapisywane.

Dlatego nazywanie "wyłączania" skryptów indywidualną decyzją jest oszukiwaniem siebie, albo tych do których się mówi - gromadzenia informacji po prostu nie da wyłączyć. Co co autor napisał o świadomości i zgodzie na podawanie danych można spokojnie rozszerzyć - łącząc się z internetem wyrażamy zgodę na zbieranie o nas informacji. Dla jednych smutne, dla innych nieistotne, ale prawdziwe.
-
2009/03/31 14:08:21
@user
nie wiem od kiedy używasz internetu, ale ja od 1996. a od kiedy zamieściłem w sieci pierwszą stronę, chciałem wiedzieć kto i jak z niej korzysta. na początku wystarczał mi webalizer (działa na praktycznie każdym apachu, a przynajmniej na wszystkich, z którymi w życiu miałem do czynienia;-). javascripty to nowa jakość, bo dzięki temu wiem co i w jaki sposób robią na moich stronach ludzie. KAŻDY autor stron chce to wiedzieć, chyba że jest debilem, albo wszystko mu zwisa.

a poza tym; skoro jestes taki madrala, myslisz że to że korzystasz z iplusa mówi nam jakiś blokowalny skrypt? nie, wlasnie serwer - i na to nie masz wpływu, chyba że włączysz sobie tor-a i pogodzisz się z 10x wolniejszym dostepem. ale 100% anonimowym;-)
-
Gość: edwasdwasdwadwas, dzg80.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/02/27 16:25:59
... Na tej stronie ten program wykrył mi 9 problemów