Blog będę się starał pisać z pozycji 50-latka i dla osób, które są zainteresowane internetem,ale gramatyki uczyły się z elementarza, a nie z gadu-gadu, a pierwsze rysunki robiły kredkami zamiast GIMP-em.
Blog > Komentarze do wpisu

Twitterowe historie

Twitter to taki niszowy serwis - piszę o tym tutaj.
Z technicznego punktu widzenia jest dość prymitywny, z punktu widzenia socjologicznego to fenomen. Mówiąc inaczej - kultowe miejsce.

Z wielu "okołotwitterowych" serwisów - dzisiaj o dwóch, wcale nie nawiększych czy najpopularniejszych ale dość ciekawych.

SecretTweet - pomysł jeszcze prostszy, niż sam Twitter.

Każdy może wpisać w okienko serwisu swoje sekrety - to znaczy rzeczy, które chce ujawnić anonimowo.
Kevin Smith
zapewnia, że nie zdradzi niczyjej tożsamości, nawet twitterowej, ani ich numerów IP. 

A więc - macie jakiś sekret, którym chcecie się podzielić? Wpiszcie go w okno, dodajcie jakieś tagi (niekoniecznie), przepiszcie kilka literek pod spodem i klik na tweet my secret.
Wasz sekret zostanie zapewne opublikowany, ale:

  • Kevin - student Marshall University - ma ograniczoną wydajność - mój sekret został zarejestrowany jako 269 w kolejce do opublikowania i 24 tysiące siedemset któryś w ogóle...
  • musicie się streszczać - wiadomo, Twitter,
  • Kevin nie jest poliglotą - najlepiej wyznawać sekrety po angielsku lub hiszpańsku.

Możecie również przejrzeć sekretne (?) wyznania innych - jest ich ponad 24 tysiące, chmura tagów jest dość obszerna - oto fragment:

Sekrety można również komentować - czyli mówiąc o swoich problemach masz szansę na otrzymanie dobrych (cha cha, dobrych....) rad...


 

TweetValue - coś z innej beczki.
Serwis wyceni podany twitterowy adres - na przykład nasz.
Jak to zrobi? Twórca - Jonas Lejon - mówi tylko o tajemniczym algorytmie o nazwie Ph. D, bez podawania szczegółów.

Można wpisać dowolne twitterowe konto do wyceny - przykłady są również na stronce serwisu, na przykład:

URL Valuepengar
twitter.com/barackobama $41150
twitter.com/guardiantech $17022
twitter.com/jasoncalacanis $14235
twitter.com/nprpolitics $12832
twitter.com/yobird $11871

Z pobieżnej analizy różnych twitterowych kont wynika, że algorytm bierze pod uwagę głównie ilość osób powiązanych z naszym kontem - "obserwowanych" i "obserwujących", zapewne także ilość wypowiedzi...
Przeciętny "twitterowiec" wart jest od 1$ (mało aktywny) do  137$.
To oczywiście tylko zabawa...

sobota, 28 lutego 2009, one.jack

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/02/28 19:04:47
Mój twitter.com/TesTeq jest wart $15 według TweetValue.

Ale dlaczego najmodniejszy sposób komunikowania się w USA nazwałeś serwisem niszowym, pozostanie chyba na zawsze Twoją tajemnicą.
-
2009/02/28 21:40:39
@testeq
Nie, nie zostanie - wystarczy kliknąć na dziewiąte słowo w pierwszym zdaniu wpisu, które brzmi "tutaj".
No chyba mi nie powiesz, że lekko ironiczne uwagi muszę zaznaczać np. na pomarańczowo - kładę to na karb sobotniowieczornego zmęczenia :-)
Aha, gratuluję 15 dolców - mój jest wart mniej :-(. Za rzadko bywam na T. - trzeba się poprawić.
-
2009/03/01 07:19:32
@one.jack: Masz rację - w kontekście słowa "tutaj" i kryjącego się za nim odnośnika ironia jest oczywista. Nie okazałem się na tyle uważnym czytelnikiem, żeby podążyć za wszystkimi linkami. Zwracam honor.