Blog będę się starał pisać z pozycji 50-latka i dla osób, które są zainteresowane internetem,ale gramatyki uczyły się z elementarza, a nie z gadu-gadu, a pierwsze rysunki robiły kredkami zamiast GIMP-em.
Blog > Komentarze do wpisu

Google w śniegu

Wszystkie główne serwisy newsowe podały już wiadomość, że surowy interfejs Poczty Google - Gmail - można trochę przyozdobić (upiększyć to za duże słowo...).
Opcja jest dostępna dla wszystkich użytkowników, nie są potrzebne żadne niepatriotyczne sztuczki typu zmiana języka na obcy.
Wystarczy w Ustawieniach kliknąć na Kompozycje i wybrać jeden z 31 (na razie) zestawów.
Nie opisuję tego bliżej, bo zrobił to dokładnie P. Wimmer w wersji "dla opornych" tutaj.

No to tuningujemy. Wybrałem temat Drzewo, gugiel spytał o miejsce zamieszkania, wpisałem Cieszyn - może chcą nakręcić Street View? Okazuje się, że temat będzie się zmieniał w rytm zmian w otoczeniu - OK.

Sprawdzam późnym popołudniem pocztę - ekran jakby ciemniejszy - czyli działa, na dworze już ciemno.
Siedzę sobie wieczorem przy kompie, żona coś mówi o padającym śniegu, w TV emocjonują się panią Kruk oraz nadchodzącą zimą - nic to, staram się nie zbliżać do okna (ani do telewizora - tym bardziej...), nie ma się co denerwować.
Wchodzę na Gmail - no ładne kwiatki. Właśnie - nie kwiatki, tylko coś takiego: 



Cóż, trzeba będzie na zimę zmienić miejsce zamieszkania na Karaiby. Przynajmniej wirtualnie - do wiadomości Google. Pisz Pan na Karaiby - nawet fajnie brzmi.

sobota, 22 listopada 2008, one.jack

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: