Blog będę się starał pisać z pozycji 50-latka i dla osób, które są zainteresowane internetem,ale gramatyki uczyły się z elementarza, a nie z gadu-gadu, a pierwsze rysunki robiły kredkami zamiast GIMP-em.
Blog > Komentarze do wpisu

FeedBeater - wszystko zmieniamy na RSS

Jeszcze raz - chwytamy dane skądś i przesyłamy - tym razem przez RSS.
Bo: mamy akurat taką chęć/potrzebę/zachciankę, że nie chce nam się włazić na stronę czy cudzego bloga - chcemy to mieć u siebie np. na stronie iGoogle.
No to allelu...hm... to znaczy...  do dzieła, o! 

 
FeedBeater
to proste - w użyciu - narzędzie, eksportujące zawartość dowolnej strony w postaci kanału RSS.

Technicznie nie jest to zapewne takie proste, trzeba odfiltrować treść od zbędnych rzeczy typu reklamy, komentarze, liczniki - całej tej otoczki i udostępnić w formacie RSS. Ale to sprawa firmy diffbot, a my - korzystamy.

Jak to zrobić?
Strona WWW na RSS? Proste.
(strona testowa - ta co zawsze).


- w okienko wpisujemy (a leniwi - wklejamy) adres strony (URL),
- klikamy na "beat it!",
- klikamy na "add" i mamy do wyboru kilka opcji, zależnie od tego, gdzie chcemy udostępnić RSS.





 

Wybrałem Google i wkleiłem testowy blog na stronę startową iGoogle.
Efekt? W lewym górnym rogu mojej strony startowej (screen z soboty):



FeedBeater trochę zgłupiał nie mogąc się zdecydować na nazwę strony - ale to akurat nie jego wina.
A zamierzenia firmy diffbot?
Chcą udoskonalić filtrowanie treści strony tak, aby można było tworzyć własne reguły.

Mówiąc po ludzku i praktycznie - zażyczymy sobie otrzymywania wiadomości kanałem RSS z 10 stron internetowych sklepów, ale wiadomość chcemy dostać dopiero wtedy, gdy cena oferowanego na stronie netbooka spadnie poniżej 1300 zł. Ciekawe! O firmie chyba jeszcze usłyszymy.

 


introducing FeedBeater from diffbot on Vimeo.

 

Pragnę zapewnić, że podczas powyższych eksperymentów nie ucierpiał żaden kot ani Wimmer. 

 

 

wtorek, 04 listopada 2008, one.jack

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/11/05 00:55:05
Zbyt piękne, żeby było prawdziwe, ale życzę powodzenia ;)
-
2008/11/05 01:06:20
Odetchnąłem :-)

-
2008/11/05 11:52:23
Swoje kolejne klęski umieściłam pod TABBLOID. :( Pozdrawiam.
-
2008/11/05 12:57:29
Zapraszam do lektury blogu o 18-tej.
-
2008/11/06 09:48:14
Wygląda na to, że ktoś tu ponownie chce wynaleźć koło. Yahoo! Pipes czy Dapper radzą sobie z o wiele bardziej skomplikowanymi zadaniami i robią to naprawdę dobrze.
-
2008/11/06 10:13:41
Znów Jacek znalazłeś kolejną ciekawostkę wyglądającą całkiem zręcznie. Tak się zastanawiam jak Ty to wszystko znajdujesz, czyżbyś siedział w internecie 25 godzin na dobę?
-
2008/11/06 19:47:40
@sebastian1024
Dappera kiedyś oglądałem, na Pipes tylko spojrzałem - mało kto z chyba u nas korzysta, myślałem, że to coś "schyłkowego", ale skoro uważasz je za warte uwagi, przyjrzę im się. Co prawda FeedBeater ma ogromną zaletę - jest bardzo prosty, ale lubię takie rzeczy, jak Y-P.
-
2008/11/06 20:39:33
@korek1000
Na pytanie "jak?" trudno odpowiedzieć jednoznacznie, bo to się zmienia, zależnie od moich aktualnych zainteresowań. W tej chwili mam kilka źródeł:
- kanały w czytniku RSS z takich serwisów, jak Mashable, TechCrunch czy WebWare (również Poradnik Internauty i np.AntyWeb , ale staram się nie pisać o tych samych tematach),
- kilka serwisów o startupach czy ciekawych miejscach (np. Killerstartup, Web2Web...),
- kilka poznanych w trakcie szukania tematów serwisów, które posyłają mi na maila najciekawsze nowe informacje z netu lub newsy, w których występują np. słowa "launch; beta" (Socialmedian, zaptxt...),
- serwisy, które kiedyś testowałem, przesyłają wiadomości o nowych funkcjach czy usługach - czasem do nich wracam.
Jak widzisz - jest tego trochę, trzeba tylko odsiać te rzeczywiście ciekawe.
A'propos - o ciekawym serwisie newsowym napiszę dzisiaj lub jutro. Wystarczy go regularnie przeglądać - tam jest chyba wszystko co ważne i ciekawe. Wystarczy go dokładnie i regularnie przeglądać - tylko tyle... ;-)